money

Jeśli chcecie wiedzieć jak to jest zarobić w trzy miesiące tyle, ile zazwyczaj zarabia się w rok, to dobrze trafiliście. Ciekawe ile osób po przeczytaniu tego tekstu kupi bilet lotniczy do Norwegii. Oczywiście w jedną stronę. Jesteście ciekawi jakie są zarobki w Norwegii?

Pojawiło się tu sporo nowych czytelników, dlatego dodam, że przyjechałam do Oslo, bo brakowało mi 15 000 zł do mojej podróży dookoła świata.  W październiku 2012 roku założyłam sobie, że w dwa lata uzbieram 30 000 zł, ale pracując w biurze w Krakowie przez 1,5 roku zaoszczędziłam jedynie połowę tej kwoty. Druga połowa miała się „dorobić” właśnie w Norwegii. Kurde, minęły dokładnie dwa lata odkąd powiedziałam sobie „za 24 miesiące pakujesz się i jedziesz w świat”. Siedząc tu i patrząc na siebie widzę dziewczynę, która przez długi czas wielokrotnie odmawiała sobie różnych przyjemności, ciągle chodząc w tych samych łachach, oszczędzając na wszystkim, ale jest szczęśliwa, bo przed nią jest coś bardzo fascynującego. Coś, na co naprawdę warto czekać. „Jadę dookoła świata” jeszcze kilka miesięcy temu brzmiało nierealnie, dziś już wypowiadam te słowa bez wahania.

Decydując się na przeprowadzkę do krainy fiordów nie byłam pewna czy dostanę jakąkolwiek robotę, ale postanowiłam zaryzykować, rzucić biurową posadę i wyjechać. Już pierwsza rozmowa kwalifikacyjna przebiegła pomyślnie i po kilku dniach uczestniczyłam w szkoleniu kelnerskim. Pracę na własny rachunek rozpoczęłam w połowie lipca 2014 roku, więc można powiedzieć, że w Hard Rock Cafe Oslo spędziłam 2,5 miesiąca. Pracowałam, od czasu do czasu grając na gitarze na ulicach i pisząc artykuły dla polsko-norweskiego portalu.

Od lipca do września 2014 roku zarobiłam:
– z HRC 76 300 NOK na rękę (razem z napiwkami, które są niezłe)
– 3000 NOK z grania i pisania

Zobacz ile ty możesz zarobić w Norwegii (klik). 

Razem: 79 300 NOK, co daje ok. 40 000 zł

Życie w Norwegii może być drogie lub całkiem tanie, w zależności od tego czy jesteś sobie w stanie odmówić wyjścia na miasto, kawy w Deli de Luce czy ulubionych produktów spożywczych w osiedlowych marketach. Wiedziałam, że w Oslo będę tylko trzy miesiące, a chciałam zaoszczędzić jak najwięcej, więc zastanawiałam się nad zakupem dosłownie wszystkiego, każdej rzeczy, którą pakowałam do koszyka. Takiego trybu życia nie mogłabym prowadzić dłużej, nie ukrywam, że było to trochę męczące. Za kanapę w salonie połączonym z kuchnią płaciłam 1500 NOK, czyli ok. 750 zł miesięcznie. To bardzo fajna cena, miałam szczęście poznać kogoś przez Couchsurfing, kto zaoferował mi swoją pomoc.

Do Polski planowałam wrócić z 15 tysiakami, a przywiozłam 33 000 zł!

W związku z tym mój budżet podróżniczy powiększył się o niezłą sumę. Pełna dumy mogę powiedzieć, że dopięłam swego i w dwa lata zaoszczędziłam nie 30 000 a 45 000 zł. Przede mną sporo wydatków związanych z wizami i szczepieniami. Na dodatek już niedługo zostanę mamą chrzestną, a moja przyjaciółka bierze ślub, więc jest na co wydawać 🙂

Pewnie ten tekst wygląda mega kolorowo i niektórym z was na pewno przejdzie przez myśl wyjazd zarobkowy do Norwegii, jednak zanim podejmiecie decyzję dobrze się zastanówcie. Nie ma co wyjeżdżać nie posługując się językiem angielskim, no chyba, że macie jakieś znajomości na miejscu i będziecie pracować tylko z Polakami. Wynajem pokoju to koszt 2500 – 3000 zł i nie wszyscy mają oszczędzanie we krwi. Chociaż jeśli miałabym odłożyć 4 tysiące miesięcznie a nie 10 (tak jak było w moim przypadku), to i tak uważam, że warto spróbować.

P.s. Moja podróż dookoła świata już trwa! Rozpoczęła się w styczniu 2015 roku, do tej pory odwiedziłam Indie, Nepal, Birmę, Tajlandię, Kambodżę, Indonezję, Malezję i Australię. Kolejne przystanki do Nowa Zelandia i Ameryka Południowa. Wszystkie wpisy znajdziecie tutaj.

Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.



4

 likes / 59 Comments
Poleć ten post:
Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.

  • Marin Lep

    Gratulacje!!

  • mic

    gratulacje bo ja dwa tygodnie z mezem siedzialam w Sandefjord i zadne z nas nie znalazlo pracy. jeszcze pytanie, jakim jezykiem wladalas:) nie wszystko jest takie piekne jak pisza!

    • Mówię biegle po angielsku. Na szczęście miałam dobre referencje z Hard Rocka w Krakowie i to pomogło! Na pewno singlowi jest prościej, ale jest rownież wiele rodzin, które osiadają w Norge na stałe. Tak jak pisałam, życie w przechodnim pokoju i oszczędzanie na wszystkim nie działa na dłuższą metę. Ale trzy miesiące były w sam raz. Fajnie, że znalezliście swoje miejsce. Mam nadzieję, że kiedyś tam dotrę.

      • shounen

        słuchaj, weź napisz może jakiś materiał dla tych co nigdy nie wyjeżdżali, jak znaleźć pracę, ile odłożyć itd. na swoim przykładzie… bardzo prosimy

        • Wszystko już jest 🙂 Zajrzyj tutaj: http://nadiavstheworld.com/emigracja-oslo-2014/

          • shounen

            ok dzięki, trochę się boję lol a dlaczego nie można bez zezwolenia zostać dłużej?

          • Już nie pamiętam tych wszystkich zasad. Musisz poczytać

          • P.s. Jak trafiłeś na ten artykuł? 🙂

          • olaf

            Znajomy podzielil sie na Fejsie, artykulem o emigracji, z kafeteria.pl pt. „dlaczego tu nie wroce” Facebook zasugerowal ta podstrone jako artykul powiazany. Pozdrawiam. Gratuluje odwagi i determinacji.

  • Ewelina Ewelina

    Gratulacje Zazdroszcze ! Super oby było więcej takich ludzi jak Ty !!

  • Karolina

    Uwielbiam twojego bloga ! Jesteś wspaniałą dziewczyna ! Trzymamy ze znajomymi kciuki! Powodzenia

  • No nieźle, niezła sumka na podróż.
    To prawda na dłuższą mętę, takie oszczędne życie nie miałoby sensu ale jak się ma konkretny cel to warto sie poświęcić. Przerabiałam to kilka lat temu w Irlandii i bardzo się opłaciło 🙂
    Gratulacje i czekam na ciąg dalszy 🙂

  • Ewelina Pazdzior

    Extra ! Zazdroscić tylko Tobie Anno ! Dodajesz ludziom otuchy motywacji i siły do działania że jednak warto spełniać marzenia !

  • Ola Jachym

    I tak w Krakowie nieźle Ci szło z oszczędzaniem. W tym mieście nie ma super zarobków, a nie każdy o tym wie. Gratulacje!!!

    • Dzięki, zaciskałam pasa. Pracując w krakowskim biurze dotarłam do maksymalnego pułapu wynagrodzenia i nie było szansy na lepsze warunki, dlatego zaczęłam się zastanawiać nad wyjazdem do Norwegii i opłaciło się.

  • Krzysztof Szalla

    Fajnie ze tak jasno napisałaś o $$$, gratulacje i tak trzymać! liczę na super fotki i newsy z podróży, powodzenia!

    • Kiedyś sama szukałam informacji na temat zarobków w Norwegii czy kultury napiwków, jednak nigdzie nie znalazłam dobrych i szczegółowych danych, dlatego postanowiłam się nimi z wami podzielić!

  • Guest

    Przez jaką strobę szukałaś pracy i mieszkania? Po twoim krótkim, ale dość treściwym opisie zaczynam się również zastanawiać nad takim wyjazdem.

    • W ubiegłym roku byłam w Oslo na jeden dzień i poznałam kilka osób przez portal couchurfing. Później jedna z nich pozwoliła mi się u niej zatrzymać na czas wakacji za dość symboliczną kwotę. Polecam szukać mieszkania na finn.no. Zdjęcia mojego pokoju i szczegóły dot. mojej pracy znajdziesz tutaj: http://nadiavstheworld.com/zycie-w-oslo-dzien-1-moje-mieszkanie-i-praca/

  • Greg

    Gratki Nadia! A powiedz mi – jak wyliczałaś potrzebą sumę do podroży dookoła ? Czemu akurat 30 000?

    • Chciałam ustalić realną kwotę, którą byłabym w stanie uzbierać w dwa lata ciężko pracując i podejmując nowe zlecenia. Znajomy podróżnik twierdzi, że 30 000 zł wystarczy na rok (przy wydawaniu z głową).

  • Wiola Starczewska

    O nie wierzę! W tamtym roku zrobiłam to samo: pojechałam do Kopenhagi. Też zarobiłam 30 tysięcy i wyjechałam w podróż życia do Brazylii.

  • Noemi Kutscher

    Ech… wszystko super, tylko jestem ciekawa / nie, że od razu polski sceptycyzm/ jak udało Ci sie władając tylko angielskim, dorwać pracę w Oslo. Jeszcze w dodatku w kelnerstwie. Przecie, nie wszyscy Norkowie, posługują się angielskim. Zgadzam się, że większa ich część owszem, jednakże niestety, nie wszyscy. Szukając pracy jako kelnera ( a również pracowałam w krakowie, i również bardzo przyzwoicie włądam angielskim) jako wymóg konieczny, stawiają znajomość norweskiego. Stąd moje pytanie NO JAK TO CIE PRZYJĘLI BEZ NORWESKIEGO KOBITO NA KELNERKĘ ?! 😀

    • Zajrzyj tutaj, gdzie znajdziesz historię mojego zatrudnienia: http://nadiavstheworld.com/zycie-w-oslo-dzien-1-moje-mieszkanie-i-praca/. 🙂

  • Karolina

    Super przydatny wpis. Zmotywowalas mnie bardzo:) Rowniez jestem na etapie oszczedzania wiec za kazdym razem jak mam chwile zwatpienia zagladam na twojego bloga:) Dzieki, ze jestes.

  • sylwia

    Wielkie gratulacje!
    Jestem pełna podziwu i już teraz wyczekuję wpisów z Twoich podróży!! 🙂

  • Tom Taylor W Australii

    30.000 na podróz dookoła swiata to jednak niewiele. Mi wyszło wiecej na podstawie wczesniejszych wypadów. Azja, Ameryka w dużej mierze tania ale Afryka i Australia to już inna bajka. Szczególnie Afryka bo tam ze wzgledu na kolor skór nie da się udawać lokalesa …
    Jeszcze w spraiw Tajlandii – wyspy które mnie urzekły i chetnie wracam to KOH MAK, KOH JUM oraz KOH LIPE (tu niestety turystyka przez kilka lat rozwinęła sie na niesamowita skale i goni w tym złym znaczeniu PHI PHI)

    • A jakie masz zdanie o KOH TAO?

      • Tom Taylor W Australii

        Przyjemna wyspa. Mi sie podobało. Jakkolwiek przez 3 lata mogła sie bardziej skomercjalizować. Mimo to KOH TAO to taki rozsadny balans pomiedzy komercja a tradycją.

  • Skąd ja to znam! 🙂 Również minione wakacje spedziłam w Norwegii, z tym że malując domki. Też odkładałam na podroż (półroczną po Azji :)), w którą niedawno wyruszyłam. Gratuluję wytrwałości i trzymam kciuki! Powodzenia w przygotowaniach do wojaży 😉 Pozdrawiam i czekam na kolejny inspirujący wpis!

    (W wolnej chwili zapraszam na Gadulca – niebawem post o trekkingu po tajskiej dżungli!)

  • Pingback: Podróż dookoła świata? Już mi się odechciało | Nadia vs. the World()

  • Przyznam szczerze, że jeszcze mnie aż tak nie ciśnie ta Norwegia, ale czasem mam takie przebłyski, żeby pojechać chociaż na borówki i mieć za co dalej rozkręcać firmę… Może kiedyś, na pewno jeszcze nie jestem pod ścianą, żeby się na to decydować. 🙂

  • mister

    chyba jako dziwka ;P

  • Nadia Grześkowska

    Zazdroszczę odwagi i determinacji. Sama planuje przenieść się do Norwegii na stałe, tylko nie wiem czego się złapać i jak tam wystartować. Piękny kraj, ale tez zarobki bardzo przyciągają. Życzę dalszych sukcesów!

    • Dziękuję i życzę powodzenia! Zauważyłam wzmożony ruch, zwłaszcza na tej podstronie, powiedz mi proszę jak tu trafiłaś? 🙂

      • Patrycja

        Facebook 🙂

  • Lukas Kopa

    Pytalas jednej dziewczyny jak tu trafila przez facebook tutaj masz link, zobacz jaka dyskusja sie zrobila z Twojego bloga.
    https://www.facebook.com/donorwegii/posts/1555449998050944

  • Ja też gratuluję – determinacji, niejakiej wytrwałości w dążeniu do celu i w końcu jego osiągnięcia. Super, że udajesz się w taką podróż. Moc wrażeń murowana. Co do Norwegii, to przyznam, że jeszcze przed przeczytaniem Twojego wpisu, od jakiegoś czasu jakiś mini wyjazd mi się gdzieś w głowie rysuje. Jeżeli będę zdecydowany żeby na jakiś czas wyjechać i coś zarobić, to być może będę chciał o pewne rzeczy Cię spytać 🙂

  • josie

    A powiedz mi, wyjeżdżajac umiałaś choć trochę norweskiego? 😉

  • Joanna

    GRATULACJE!! Za odwagę i determinację! Jak wyglądało Twoje muzykowanie na ulicy? Musiałaś mieć specjalne pozwolenie? 🙂 Jestem absolwentką Akademii Muzycznej – skrzypce. Zastanawiam się czy można tam zarobić i odłożyć z muzyki, czy lepiej poszukać pracy gdzieś indziej?

    • Hej kochana, to doskonałe miejsce do zarabiania pieniędzy. Ja grałam bez pozwolenia. Z tego co wiem trzeba je mieć, ale rzadko to sprawdzają 🙂

  • Fajnie, ze nie kryłaś się ile dokładnie zarobiłaś. Podałaś cenne informacje 🙂 Tez zamierzam pojechać w wakacje do Norwegii aby móc odłożyć trochę kasy. Również postaram się to opisać na blogu, zawsze komuś nowemu to pomoże. Tak jak ty pomogłaś mi, dzięki 🙂

  • Tomasz Zyskowski

    Ja pojechałem w ciemno. Roboty szukałem przez 3 miesiące i już blisko było katastrofy-czyli powrotu do macierzy.Ale jakoś się udało. Międzyczasie jak szukałem pracy, korzystając z łącz McDonalda :), zrobiłem portal http://norwegia1.pl – Norwegia okiem świeżaka. Jakby ktoś był zainteresowany współprowadzeniem portalu to zapraszam do zakładki kontakt.

  • Anna Bloch

    Miałaś jakieś doświadczenie wcześniej kelnerskie przed wyjazdem do Oslo?

  • To się nazywa samozaparcie i dobra organizacja! Pełny szacunek!

  • Może nie do końca ładnie to zabrzmi… jesteś dziewczyna z jajami 🙂 Podziwiam za pomysł i pasję… ja się trochę od tego bronię ale tacy ludzie jak Ty są dla mnie motywacją i inspiracją do działania. Strona już dawno polubiona więc śledzę Ciebie na bieżąco 😉 Jak byś czasem planowała „zejść na ziemię” to zapraszam na zachód Niemiec… wiem, że nie brzmi to zbyt ciekawie ale chętnie pokażę Tobie kilka ciekawych miejsc…

  • Lydia

    Otóż ja pojechałam jako turysta do Norwegii i przez tydzień mój portfel odchudził się o ciężko zaoszczędzone 15tys.