29
Mar-2017

Spędź ze mną niezapomniany (!) weekend w Krakowie. KONKURS

wiosna

Chciałabym odwdzięczyć się za wasze dobre słowo, wsparcie, komentarze, wiadomości i dużo, dużo miłości, którą codziennie od was dostaję, dlatego w kwietniu zapraszam 3 z was na spędzenie ze mną wiosennego weekendu w Krakowie (22-23.04). Będziemy robić mnóstwo aktywnych rzeczy, pokażę wam moje ulubione miejsca, a wieczorem zorganizuję kameralny meet-up dla pozostałych pozytywnych śledzących ten blog ludzi, abyśmy mogli się wszyscy spotkać i spędzić razem czas :).

weekend w krakowie

Jak znalazłam ten piękny apartament?

Ostatnio zostałam zaproszona do zapozowania do sesji zdjęciowej. Karina znalazła mnie na Snapie i uznała, że będę idealną wiosną – a taki był motyw przewodni sesji. „Wiosna przyjechała do Krakowa”.

Robiłyśmy te piękne zdjęcia (ja się za bardzo nie narobiłam ;), bo cztery przedsiębiorcze dziewczyny postanowiły połączyć siły i wypromować swoje biznesy.

BOHO – Małgosia, tworząca piękne, unikalne, inspirowane naturą ubrania

Pracownia Florystyczna Flower – Power – Gabrysia, z ręką do układania cudownych wiązanek z kwiatów (spójrzcie na ten wianek i bukiety!)

Fotografia Klaudii Kot – zdjęcia utalentowanej Klaudii mówią same za siebie

I oczywiście apartament Kariny, ultra miłej dziewczyny prowadzącej stronę Planet Poland, która udostępni nam przestrzeń na nasz weekend!

wiosna przyszla

Co mam w planie?

Zapisz datę 22-23.04.

– zabiorę was w moje ukochane miejsca (niespodzianka!)

– pojedziemy na wycieczkę rowerową do Tyńca. Rowery udostępni nam świetna wypożyczalnia rowerów KRK BIKE RENTAL położona tuż przy krakowskim rynku. Trasa do Tyńca ciągnie się wzdłuż Wisły i jest bardzo malownicza

– zjemy super zdrowy i pożywny lunch w jednej z moich ulubionych wegetariańskich restauracji w Krakowie, czyli Wielopole 3. Za co uwielbiam to miejsce? Jakość jedzenia, świeżość i sposób podania powalają na kolana (zwłaszcza przy tak atrakcyjnych cenach i świetnej lokalizacji)

– podładujemy energię w jedynym w swoim rodzaju miejscu Legal Cakes – kawiarni z super smacznymi deserami bez cukru, laktozy i glutenu. Twix i Jagielnik to moi faworyci. Do tego kawa na mleku kokosowym lub migdałowym. YUMMY!

legal cakes

– wejdziemy na Wieżę Mariacką skąd rozpościera się niezwykły widok na miasto (nigdy tam nie wyszłam… zmotywujecie mnie do tego :D)

– pokażę wam mój poranny rytuał (joga i kilka minut medytacji) – tylko, jeśli chcecie 😀

– zrobię wam śniadanie (spożywasz na własną odpowiedzialność)

-obejrzymy wschód lub zachód słońca na moim ulubionym punkcie widokowym, czyli Kopcu Kraka (raczej będzie to zachód 😉

kopiec kraka

W skrócie: będziemy dużo chodzić, jeść, rozmawiać i śmiać się. Jak będzie ochota, to może w sobotni wieczór skoczymy na jakieś tańce?

MEET – UP

22 kwietnia, sobota, godz. 20:00, ul. Staszica 4/4, pierwsze piętro 🙂

Choć bardzo bym chciała, to na ten moment nie mogę zorganizować takiego weekendu dla was wszystkich, ALE mogę się z wami spotkać :). Tzn. z tymi, którzy zechcą przyjechać do naszego pięknego, przestronnego apartamentu na pierwszym piętrze, położonym 10 minut od krakowskiego rynku (ul. Staszica 4/4). Będzie to dość kameralne spotkanie, bo ile osób zmieści się na 80 metrach? Nie wiem, ale wkrótce się przekonamy ;). To będzie fajna posiadówka w gronie pozytywnych ludzi. Weźcie ze sobą to, co chcecie jeść i pić. Panuje pełna dowolność :). Można nawet ugotować zupę z kwiatów.

weekend krakow

A TERAZ PRZECHODZIMY DO ZASAD KONKURSU:

Jeżeli chcesz spędzić ze mną weekend w Krakowie to:

Napisz w komentarzu (pod tym blogowym postem, albo pod postem na Facebooku), jaki obrałaś/obrałeś cel na tę wiosnę. Czy w najbliższym czasie chcesz osiągnąć coś konkretnego? Gdzieś pojechać? Coś załatwić? Spełnić jakieś marzenie? A może dokończyć coś, co zacząłeś daaaawno temu i ciągle wisi na liście „to-do”? Chcesz coś rozpocząć, ale tracisz zapał już przed startem? A może jesteś już na półmetku? Daj znać co to jest komentarzu :). Możesz napisać jedno słowo lub jedno zdanie. Długość nie ma znaczenia!

Macie czas do najbliższej niedzieli 2 kwietnia do godziny 23:59 (polskiego czasu).

Poza tym zapraszam was serdecznie na nasze spotkanie, które odbędzie się w sobotę 22 kwietnia o godzinie 20:00.

weekend w krakowie 1

DO USŁYSZENIA 3 KWIETNIA, KIEDY OGŁOSZĘ WYNIKI.

Przeczytałam wszystkie komentarze. Tu i na Facebooku było ich 70. Wokół tego bloga zgromadziły się dziesiątki pięknych ludzi, którzy nie boją się marzyć.

Dopiero czytając wasze komentarze uświadomiłam sobie, jak bardzo jesteśmy podobni. Poszukujemy szczęścia, swojego miejsca na ziemi, pragniemy jak najlepiej siebie poznać. Uczymy się być dla siebie dobrzy. Pragniemy pomagać innym, uśmiechać się szeroko, dostrzegać piękno małych rzeczy. Zdajemy sobie sprawę, że często przebywamy myślami w przeszłości czy w przyszłości, ale ciężko pracujemy nad tym, by jak najczęściej być tu i teraz.

I wszyscy kochamy podróże :).

Mam nadzieję, że tej wiosny znajdziemy w sobie dużo pokładów energii, by zrealizować nasze cele. Życzę nam też, abyśmy każdego dnia stawali się lepszą wersją siebie.

Pragnę zaprosić was wszystkich na spotkanie, które odbędzie się 22 kwietnia o 20:00 przy ul. Staszica 4/4. Weźcie napoje, przekąski i dobry nastrój :). I zapiszcie się do wydarzenia.

Weekend spędzą ze mną osoby o nickach: Kasia, Jot Weronika i Ola. Dziewczyny – skontaktujcie się ze mną mailowo w celu dogrania szczegółów nadiavstheworld@gmail.com.

Wszystkie odpowiedzi były piękne, bo były… wasze. Prawdziwe i szczere. Mam nadzieję, że wspólne sobotnie spotkanie zrekompensuje, to, że nie mogę wam wszystkim zorganizować weekendowego pobytu.

Czekam na 22 kwietnia i już odliczam dni!

Nadia

2

 likes / 99 Comments
Poleć ten post:
Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.

  • Pan Janek z piętra niżej :)

    Po prostu zacząć żyć życiem prawdziwym , życiem życiowym, tak na serio , zamiast w internecie 🙂 Zwiedzić świat by poznać siebie , wyjechać żeby wrócić i w trakcie się czegoś nauczyć, Czyli jednym słowem czas zacząć spełniać swoje marzenia.

    • Mick

      Jejku jejku… czytam i chyba wszyscy chcą tego samego

  • Agnieszka

    Tej wiosny chciałabym znaleźć pracę. Dość już mam szukania i biegania od rozmowy do rozmowy, gdzie oferują najniższą krajową a wymogi mają z kosmosu. Pasjonuje mnie fotografia i chciałabym znaleźć w sobie takiego kopa pozytywnej energii, który pchnie mnie w twórczą falę kreacji. Kreacji własnego, wymarzonego biznesu, gdzie sama sobie będę szefem i będę robić to co kocham.

    • Mick

      Niesamowite marzenie 🙂 Powodzenia, napewno Ci się uda, podrzuć jakieś zdjęcie z ostatniej sesji 🙂

      • Agnieszka

        https://uploads.disquscdn.com/images/384869db08560e19b2a959c32f9c57b9ac49c6db78932be223b2c220429cabfb.jpg Bardzo proszę – ostatnio trafiła mi się taka modelka 🙂

        • Kiedyś dużo czytałam o fotografii i oglądałam mnóstwo filmów na yt „jak robić dobre zdjęcia”. Co pomogło mi najbardziej? Wychodzenie na ulicę z aparatem i robienie zdjęć. Najlepiej uczyć się na własnych błędach ;).

          • Agnieszka

            Zgadzam się 🙂 Na błędach uczyć się najlepiej, ale jeszcze lepiej jak jest ktoś kto zwróci uwagę na błędy, których często na swoich zdjęciach można nie zauważyć. W każdym razie dążę do robienia lepszych zdjęć z każdym dniem i myślę, że to moje marzenie musi się kiedyś spełnić 🙂

  • Mick

    https://uploads.disquscdn.com/images/1694f89e9ad560a2ecac80acdaea4ad3e33435bd6bd00eeda10b2591548508bb.jpg

    Jest jedna rzecz, której się muszę nauczyć. Nie sądzę, żebym mogła sobie postawić to jako cel „do wiosny nauczę się jak sobie odpuszczać, być dla siebie dobra i wyrozumiała” to raczej praca każdego dnia 🙂
    … nie będę brnęła w złe myśli, które niosą za sobą falę… między innymi lenistwo, nauczę się cieszyć dniem dzisiejszym, co wcale nie oznacza carpe diem… nie jeśli akurat tego dnia mam do wykonania pracę, to wykonam pracę, jeśli to będzie spotkanie z przyjaciółmi, to pójdę i spotkam się z przyjaciółmi, a jak mi coś nie wyjdzie, to nie będę się z tego powodu biczować. Spędzę czas z samą sobą 🙂 Żeby uciec od ustawiania sobie życia pod innych, pod ich plany, oczekiwania. Poświęcić chwilę dla siebie, żeby dowiedzieć się jak najwięcej o sobie… co jest dla mnie ważne… np. czy naprawdę jest sens przekwalifikowywania się, narzucania sobie presji 🙂 Takie tam

    • Podoba mi się. Coraz rzadziej, ale zdarza mi się jeszcze wpadać w spiralę złych myśli. To strasznie męczące. Trzeba być dla siebie dobrą i nie tracić życia na takie rzeczy. Życzę Ci, abyś tej wiosny znalazła odpowiedzi na nurtujące cię pytania. Przebywanie z samą sobą jest na pewno dobrą drogą :).

  • Magda Lena Kortas

    Wiosna to dla mnie nowy początek. Dokończyłam wszystkie zaległe sprawy, znalałam wreszcie więcej czasu i zdecydowałam się zajrzeć wgłąb siebie; spytać siebie samą na czym mi zależy, czego pragnę. Stworzyłam mapę marzeń, zarówno tych długofalowych jak i tych na których chcę się skupić już teraz. Z racji większej ilości czasu stawiam teraz na zdrowie (te fizyczne i psychiczne!) i rozwój. Zdrowa dieta, ruch, medytacja, nauka języków, czytanie inspirujących książek… ładuję baterie 🙂 Do 1 dnia lata (21 czerwca) zamierzam obronić pracę magisterką (którą piszę o…ekonomii SZCZĘŚCIA :)) i znaleźć pasjonującą pracę związaną z podróżami.

    • Świetny komentarz. Fajnie, że znalazłaś chwilę, aby stworzyć mapę marzeń. Przypomniałaś mi, że kiedyś też chciałam taką zrobić. Najwyższy czas :). Powodzenia w szukaniu wymarzonej pracy :*.

  • Ania

    Wiosną tego roku zamierzam poprawiać kondycję poprzez trenowanie na miejscu oraz krótkie wyjazdy w Sudety, tak aby początkiem maja zrealizować swoje marzenie. Bilety już kupiłam do Lublany. A w planach trekking w Alpach Julijskich i zdobycie Triglav 2,864 m 🙂 Pozdrawiam

    • Wspaniały plan! Kiedy lecisz?

      • Ania

        Długi weekend majowy, do 8.05 mam nadzieję że pogoda dopisze 🙂

  • Paulina Bisaga

    Cel na tę wiosnę ?….uśmiechać się najszerzej jak tylko potrafię ..O tak! To mój cel ….I nie ważne jakie życie jest 🙂 ps. Cele szczegółowe standardzik zrzucić zbędne kilogramy, być bardziej szczęśliwa ,jeździć częściej na rowerze to chyba tyle :-))

    • I jak dziś idzie uśmiechanie? 🙂 Też chcę być bardziej pogodna. Rozdaję uśmiechy w autobusie, mimo tego, że ludzie patrzą się na mnie jak na kosmitkę ;).

  • Ola

    Aż wstyd się przyznać ale…nie potrafię jeździć na rowerze! 😀 Wszyscy naokoło mnie na nim jeżdżą a ja nie umiem. Ile razy już odmawiałam znajomym wspólnych wypadów nad jezioro czy do lasu to juz nie zaliczę 😛 Ale w tym roku, latem wyjeżdżam do USA do pracy na campie a po programie planuję zwiedzić słoneczną Kalifornię, a od zawsze moim marzeniem była przejażdżka na rowerze przez San Francisco czy Los Angeles. Dlatego cel, ale jednocześnie marzenie na wiosnę mam głównie jeden – nauczyć się jeździć na rowerze! 😀

    • WOW! Dajesz dziewczyno :)). Jeśli chodzi o rower, to bardziej polecam LA. No chyba, że masz dobrą kondycję, to możesz wypróbować się na wzgórzach San Francisco ;).

  • Mój cel tej wiosny jest prosty… zrobić zdjęcie Nadii w kapeluszu i obalić z nią butelką wina.

    Bo jak już marzyć, to odważnie 😉

  • schrodinger’s cat

    A ja chcę tej wiosny zacząć żyć w zgodzie z sobą. Po prostu. To jest ten główny cel, są- oczywiście- inne: więcej podróżować, może pojechać sama dalej, znów zrobić jakąś szaloną autostopową eskapadę, nauczyć się bycia bardziej regularną, mniej się przejmować pracą i opinią innych, kupić w końcu rower trekkingowy (moje marzenie! :D), więcej się uśmiechać i pomagać innym- jest wiele takich rzeczy, które mogę wymienić, ale sądzę, że wszystkie one przyjdą, kiedy odzyskam równowagę w środku- kiedy pogodzę się sama z sobą reszta będzie tylko formalnością. 🙂
    Smile!

    • Twój komentarz to jakby wypisane moje cele. No może oprócz tego roweru ;). Najbardziej podoba mi się ostatnie zdanie: „kiedy odzyskam równowagę w środku- kiedy pogodzę się sama z sobą reszta będzie tylko formalnością”.

  • Inez

    Po 15 latach związku ( chyba tylu, bo już się pogubiłam) i 2 latach ( i tutaj też chyba no bo jak dlugo może to trwać) pomocy w remoncie moim celem na najbliższe wiosenne tygodnie jest krok w nieznane czyli wicie wspólnego gniazdka z moim przyszłym lecz jeszcze niedoszłym narzeczonym. To taki wiosenny, milowy krok w nieznane, ktory mam nadzieję zaprowadzi do krainy mlekiem i miodem plynacej 🙂

  • chciałabym zrobić tyle rzeczy… a wygląda na to, że będę musiała się zająć odkochiwaniem 😉 a żeby przełamać tę prozę życia, zaplanowałam już sobie wycieczkę po włoskich i szwajcarskich jeziorach, a co!

    • Ha, podróże na złamane serce, to najlepszy pomysł :). Wysyłam dużo miłości!

  • Natalia

    Bardzo chcialabym kupic w koncu mieszkanie lub dom. Wydaje sie to banalne ale niestety nie w Wielkiej Brytanii 🙁 wiosna chcialabym tez zrobic prawo jazdy oraz dostac awans na co wlasnie ciezko pracuje 🙂

  • Rafał Szu

    Przed zimą 2016 pojechałem w góry pierwszy raz od kilkunastu lat…i pykło 🙂 poczułen się w górach pierwszy raz sobą, więc plan na wiosnę nie może być inny niż…góry Polskie i góry Bawarskie, choć te drugie przede wszystkim dla przyjaciół, których poznałem w Niemczech studiując tam przez ostatnie pół roku 🙂

  • Angela

    Chciałabym poznać jakieś nowe osoby… pozytywnie zakręcone, takie trochę jak ja albo inne. Mam dość samotności! Niedawno się przeprowadziłam do nowego miasta, gdzie praktycznie (oprócz rodziny i ludzi z pracy, ale każdy w biegu i żyje własnym życiem) nie znam nikogo. To niesamowite, bo sama często podróżuję i nie mam problemu z zapoznawaniem ludzi za granicą, a w swoim ojczystym kraju nie mogę się przełamać. To jest mój cel no. 1. tej wiosny. Pozdrawiam i może… do zobaczenia 🙂

    • Kasia

      Angela ja też mam dość samotności 🙂 to jest straszne, że otacza nas tylu ludzi a brakuje ich nam ja mam utrudnione zadanie ponieważ choruję wracam z pracy i muszę odrazu dużo odpoczywać ale bardzo mi brakuje ludzi rozmów wypadów z nimi

      • Angela

        Samotny pośród tłumu. Najgorsze jest to, że przez znajomych z czasów studenckich byłam uznawana za tzw. szaleńca, w sumie nadal tak o mnie myślą 😉 Ale jakoś teraz jest inaczej. Praca, dom, praca (oczywiście, rozwijanie swoich zainteresowań itp. – kto ich nie ma?). W pewnym momencie po miesiącu w nowym miejscu, chciałam rzucić wszystko i przeprowadzić się gdzieś bardzo, bardzo daleko. Ech… Zdrowia i przyjemności życzę. Aczkolwiek jestem zwolenniczką pozytywnego myślenia i wierzę, że będzie dobrze. Co ja piszę – już jest dobrze!

    • Pati

      Angela….mam podobnie jak Ty. W Pl ciezko mi kogos znalezc by pogadac przy przyslowiowej kawie;-(

  • Kasia

    Moim największym marzeniem jest w tym roku wyzdrowieć i zacząć nowy etap w życiu po ciężkim doświadczeniu choroby, które pozwoliło mi zrozumieć że najważniejsze w życiu ZAWSZE powinna być miłość do bliźniego. Chciałabym poznać nowych ludzi których mi brakuje i móc rozmawiać z nimi godzinami nigdzie się nie śpiesząc pójść wreszcie bez bólu na łąkę móc odbić się od ziemi zerwać ulubione chabry i krzyczeć ze szczęścia że wygrałam walkę a wtedy wszystko nabrało by koloru 🙂 Polecieć balonem i poczuć się na nowo wolnym człowiekiem, który już nie musi walczyć dla siebie a pomagać wygrać walkę innym dawając im nadzieję

    • Migotkapanna

      Piękne… 🙂

    • Kasiu, to może razem pobiegamy po łące? Pięknie piszesz o tym, że miłość do bliźniego jest najważniejsza.
      Miło mi Cię poinformować, że jesteś jedną z 3 osób, które zapraszam na weekendowy pobyt w Krakowie. Mam nadzieję, że uda Ci się do nas dołączyć. Podaj proszę swojego maila lub napisz na nadiavstheworld@gmail.com w celu dogrania szczegółów.
      BUZIA :*

  • Migotkapanna

    Ta wiosna ma być czasem wielkich zmian(w końcu ), planuje zakończyć ją w Chorwacji i Bośni na samotnym wypadzie, a zaraz potem rekolekcje ignacjanskie, na które zapisanie się zainspirowała mnie poniekąd Twoja relacja na blogu 🙂

  • Patrycja Skura

    Hej ! W tą wiosnę obralam sobie za cel zwiedzić mazury ! Najlepiej w majówkę 😀 popracować nad formą ~ intensywniej ćwiczyć . I cóż mieć na twarzy uśmiech każdego dnia 😉 !

  • Ulencyaa

    Wchodzę
    w ten konkurs:D – Moje najbliższe cele? 1. Zrobić totalny
    refresh wartości:) 2. Uzbierać pieniądze na surprise dla rodziców ( wylot
    do… psss.. nie powiem, bo to surprise, ale już w te wakacje postaram
    się zrealizować – to będzie forma odwdzięczenia się za wszystko 😉
    ) , 3. Założyć bloga, gdzie opiszę wszystkie pozytywnie dziwne
    rzeczy, jakie mnie spotkały w podróży w zeszłych latach , moje niekiedy
    niesamowite szczęście, które chciałam przyciągać i przyciągałam , bo
    inaczej to nie zadziałałoby , trochę też rozmyślań ogólnych na pewno
    zawrę.. W głowie masa pomysłów, najtrudniej się za nie zabrać, ale już
    niedługo.. 🙂
    4. Szlifować język hiszpański, którego brzmienie UWIELBIAM , a tym
    samym zapisać się na kurs, jeśli wyrobię się czasowo i finansowo. 5.
    Zobaczyć w końcu ten Kopiec Kraka, dla którego specjalnie
    przeprowadziłam się z Mazur do Krakowa

  • Dominika Sz.

    Nooo, w tę wiosnę końcu postanowiłam wziąć z Ciebie przykład i
    1) Podjąć decyzję w ciągu minuty o wyjeździe
    2) jechać sama 😀
    3) Przeżyć przygodę życia (o ile zostanę wybrana w trakcie wyjazdu) w czasie wakacji na obozie 😀
    Co prawda nie wyjeżdżam do USA, a nad Polskie morze, ale… Nigdy nie pomyślałabym, że po dostaniu maila o treści „zapraszamy na szkolenie w długi weekend majowy nad morze” odpiszę: „przyjadę!” i zacznę planować wyjazd. Ale jak to, na drugi koniec Polski? SAMA? Tak o, bez planów, bez nikogo ani niczego, po prostu? No… I wtedy przypomniałam sobie Ciebie. I poczułam taką dawkę motywacji, że podjęłam decyzję. Dziękuję! <3

    • Dominika Sz.

      Ps. nie mogę brać udziału w konkursie, bo ten weekend przed wyjazdem muszę spędzić z narzeczonym, ale tak o, chciałam się podzielić <3 Powodzenia wszystkim! ^_^

  • Małgorzata Bańda

    Pamiętam jak dzisiaj desperackie szukanie biletu na spotkanie z Tobą, kupiony na godzinę przed nim, na które jechałam jak wariatka przez pół Poznania rowerem! Wiosna tchnęła we mnie myśl, że warto w końcu porzucić życie na wiecznym asapie, aby móc w każdej chwili zatrzymać się, spojrzeć do góry na piękne niebo a nie tylko przed siebie 🙂 Przestałam planować każdy dzień, teraz każdy z nich żyje własnym życiem, a ja się temu poddaje i jest pięknie! Ostatni weekend spędzony na pieszym szlaku doliną Noteci pod namiotem, a wtorkowe popołudnie ze starymi znajomymi nad brzegiem Warty świętując wiosnę 🙂 Dzięki temu delektuje się każdym posiłkiem, każdą chwilą, mam czas odetchnąć i uśmiechać się do wszystkich!

  • Gosia

    Mój cel na najbliższy czas to skupić się na sobie. realnie podejść do marzeń, nie myśleć pesymistycznie jeśli coś nie udaje się od razu tylko myśleć długodystansowo. Uczę się pokory. Nie zawsze wszystko wychodzi tak jakbym sobie to zaplanowała, więc czasem muszę ugryźć się w język i pracować dalej na swój cel.

    A zaczynam od powrotu do formy. Krótka przerwa w trenowaniu i bieganiu przerodziła się w kilka lat leniuchowania. Motywacja jest bo ślub przyjaciółki zbliża się wielkimi krokami i muszę się wbić w suknie dla druhny, a wciąganie brzucha przez tak długi czas nie wchodzi w grę 🙂

    nowy strój do ćwiczeń kupiony, karnet na siłownie załatwiony, rower naprawiony. Teraz to już musi się udać!
    A tak poza tym to wracam do zapuszczania włosów brutalnie obciętych rok temu przed podróżą.

  • Taka-a-nie-inna

    Jestem typem osoby, która żyje marzeniami i nieraz zatraca poczucie rzeczywistości. Czyżby imię „Alicja” rzeczywiście zobowiązywało do życia w „Krainie Czarów”? Z jednej strony to niesamowite, gdy człowiek ma plan na bliżej określoną przyszłość i wie, co chce osiągnąć. Zdałam sobie sprawę, że zbyt często wybiegam w przyszłość i myślę, co zrobię za X czasu, podczas gdy teraźniejszość zostaje na drugim planie. Moim postanowieniem na wiosnę jest…nie planować. Wykorzystywać każdy dzień. Nie myśleć dalej niż tydzień do przodu. Pozwolić, by moja pasja znów mogła nią być i przestała być zniechęcającą „szarą rzeczywistością”. Wybrałam taką a nie inną Krainę Czarów i nie mogę pozwolić, by przestała mi ona sprawiać frajdę. A może raczej – pozwoliłam na to i muszę to teraz odmienić.

  • Bogna

    A ja mam inny pomysł. Uwielbiam Twój blog Ale nawet gdyby… to niestety termin nie na rękę… Ale zapraszam do Irlandii. Naprawdę piękny kraj 😉

  • kronopio

    W sumie mój wiosenny cel jest na tę chwilę jeden, ale za to konkretny: wbić 22 kwietnia na MEET – UP przy Staszica 4/4 🙂

  • remo remis

    Moim celem na wiosne jest zalozenie wlasnej firmy. Najwyzsza pora sprobowac mimo ze ryzyko jest spore, konkurencja w mojej branzy dobitna Ale jak to mowia kto nie ryzykuje ten nie pije szampana. Pierwsze kroki juz wykonane:)

  • Joanna Kasperek

    Główne cele na wiosnę:
    1. wrócić na 2 miesiące do rodzinnego miasta, żeby spędzić trochę czasu z rodziną, trochę zwolnić i podładować baterie
    2. w międzyczasie zrobić kurs paralotniarski
    3. zorientować się gdzie chciałabym popracować w wakacje zdalnie za granicą (Cypr kusi :))

    pozdrawiam z Gdańska :*
    PS: widziałam Cię na kolosach ale ze mnie wstydniś i nie podeszłam… 😀

  • Ola Stępień

    GAP Year! Po 6 latach studiowania stwierdziłam, że był to kompletnie zmarnowany czas! Niesamowite, że jako 16-letnia dziewczyna miałam więcej oleju w głowie i wiedziałam tak bardzo, co chcę robić. Gdy ktoś mówił, że nurkowanie jest dla bogatych ludzi z dobrą pracą, tupałam nóżką. A potem dałam sobie wmówić, że dobre studia i poważnie brzmiąca posada uczynią mnie szczęśliwą i spełnioną. Heh.. Dobre sobie. Niesamowite, że większość komentarzy jest właśnie w tym tonie – tak wiele zagubionych ludzi, poszukujących sensu i siebie w tej rzeczywistości. Ja przez chwilę żyłam w świecie, w którym wiedziałam kim jestem i czego chcę i teraz pora by do tego wrócić. Nic nie jara mnie tak, jak spełnienie marzeń tej nastolatki, którą kiedyś byłam.

  • Mój plan na wiosnę to dużo ćwiczyć i poprawić sylwetkę – bardzo dużo siedzę przy komputerze, więc siłą rzeczy trochę się zaniedbałam. Oprócz tego zdrowo jeść – bez cukru, bez glutenu (mięso i nabiał już odstawiłam 4 lata temu). W planach mam odstawienie wafli ryżowych, które uwielbiam na śniadanie, ale niestety nie są one najzdrowsze. W zamian planuję jeść dużo owoców i orzechów. Akurat się zaczyna sezon na owoce, więc idealnie 🙂 Inny mój cel to rozwój bloga i biznesu. Ale to jest cel do końca roku, nie tylko na wiosnę, choć wiosna szczególnie sprzyja motywacji i energii. W planie mam rozwinięcie i zautomatyzowanie biznesu do takiego stopnia, abym mogła mieszkać i pracować zdalnie za granicą i zabrać tam swojego męża – marzy mi się wyjazd do Tajlandii albo na Filipiny. Choć jak napisałać o Cyprze to też kusi 🙂 I wcale nie jest powiedziane, że przecież musi to być jedno miejsce – mogę je wszystkie odwiedzić. Grunt, by dało się podróżować i pracować. Chciałabym jeszcze raz poczuć tą wolność, którą miałam w okresie studiów – potrafiłam wtedy w jednej chwili pomyśleć, że chcę jechać np. do Szwecji, a za godzinę siedziałam już w pociągu 🙂 Dzisiaj takie spontany nie są możliwe, bo jeszcze za dużo nas tu trzyma. Ale już działam w tym kierunku i jak zrealizuję wszystkie punkty z mojej strategii to będzie MEGA!

  • Narobiłaś się, narobiłaś 🙂 I bardzo dziękuję za to! Już nie mogę się doczekać Waszej wizyty w Planet Poland! Zachęcam wszystkich do udziału. Z ręką na sercu mogę Wam zdradzić, że Nadia też jest ultra miła 🙂

  • Wyszło Wam to pięknie! 22 jadę akurat na szkolenie do Gorczańskiego Parku Narodowego, gdzie będę zgłębiać swoją wiedzę o, uwaga!, wilkach, ale może zdążę wrócić na wieczór 🙂

  • Wojtek

    Cel na tą wiosnę jest jeden zaprosić Nadie na randkę we dwoje 😀

  • Ela

    Być w końcu po prosty szczęśliwa pozbywając się wszystkich złych wspomnień i emocji z mojego wnętrza/

    • Trzymam kciuki. Mnie pomaga medytacja uzdrawiająca. Są takie na youtubie, rzuć okiem 🙂

  • koja_3

    Dwa konkretne cele:

    1. Mniej narzekać, szukać we wszystkim pozytywów i więcej się uśmiechać.
    2. Ograniczyć korzystanie ze smartfona, a bardziej skupić się na relacjach międzyludzkich.

    W ramach niezapomnienia stworzyłam sobie limeryk:
    „Częściej się uśmiechać
    Złej energii zaniechać
    Mniej surfowania
    A więcej rozmawiania!”

    Co już zrobiłam:
    – codziennie wieczór wypisuję min. jedną pozytywną rzecz z minionego dnia
    – wywaliłam parę niepotrzebnych aplikacji, a telefon zaczęłam kłaść daleko od łóżka (pomaga!)

    Do zobaczenia!

  • Natalia

    Jeden – realny, lecz wymagający dla mnie cel – stać się najlepszą niedoskonałą wersją siebie samej i pokochać ją. Tak zwyczajnie, ale prawdziwie. Cel ten nie jest wymierny i dla każdego oznacza coś innego. Dla mnie to prawdziwa radość z bycia tu, gdzie jestem i bycia tym, kim jestem. To przekonanie, że jestem samowystarczalna i że sama świetnie poradzę sobie w każdej sytuacji. Ufność, że chcieć to móc. Nie czekając na lepsze jutro – być tu i teraz. Tej wiosny.

    • Strasznie spodobał mi się Twój komentarz. Rezonuje ze mną. Spotkamy się na meet-upie?

  • Dominika S-a

    Mój wiosenny cel to w końcu wziąć w ręce mój aparat i nauczyć się robić śliczne zdjęcia w ciepłym wiosennym słońcu:)

  • Małgorzata Margerita

    Chciałabym być bardziej odważna, nie bać się ludzi, a co ważniejsze nie przejmować się opiniami innych, zacząć zyc własnym zyciem, a także nie porównywać się do innych…oprocz tego zwiedzić Warszawę, park Skaryszewski, miasto śladami „Pianisty”, zdać kolosy (😊), poznać przyjaciół, ulepszyć kondycję i może wreszcie zaplanować wakacje w Hiszpanii😃

  • Karolina B.

    Cześć 😉
    Moim celem na wiosnę jest zadbać o siebie zarówno pod względem ciała jak i ducha. Zaczynając od najprostszych rzeczy – balsam, peeling, maseczka nie będą mi obce! Do tego kontynuować zdrowe jedzenie bez spinania się i restrykcji – bezglutenowe, bez cukru ok, ale czasem bez wyrzutów sumienia wypad na pizze ze znajomymi czy szarlotkę u cioci. A w temacie jedzenia to w planie mam również przetestować nową wege knajpę w moim mieście i w końcu sama zrobić falafele !
    W zeszłym tygodniu przełamałam się i poszłam pierwszy raz na zajęcia jogi i od tego momentu jogę uwielbiam więc wiosenną misją jest dla mnie wcielenie w życie poranków z jogą – ciężko wygramolić się z łóżka, ale uczucie po jest cudowne, od razu większa energia na początek dnia ! Jak już dzień zaczęty aktywnie to wieczorkiem rower albo bieg 🙂 dodatkowo zapisałam się Wings for life – świetna inicjatywa, popieram, startuje i swoje słabości przełamuje !
    Na wiosennej „to do” liście również zrobienie badań (bo zwlekałam z tym od dawna), powrót do nauki j. włoskiego, wyjazd na polskie morze (tak dawno mnie tam nie było!), a może nawet uda się wybrać na Bornholm (jeśli to czytasz i nie odwiedziłeś/aś jeszcze tego miejsca to serdecznie polecam, wyspa jest absolutnie fantastyczna! ).
    A dziś moje urodziny ( i nie jest to prima aprilisowy żart 😉 więc u mnie to dzień aby zatrzymać się na chwile i podziękować za to co mam, a mam na prawdę wiele, jestem szczęściarą i wreszcie zaczyna to do mnie docierać. Dążę powoli do tego aby cieszyć się z każdego dnia, być wdzięczną za to co mnie spotyka, niczego nie żałować, nie rozpamiętywać przeszłości, myśleć pozytywnie, rozwijać się i po prostu być dobrym człowiekiem dla siebie i dla innych, ale to już cele nie tylko na tą wiosnę, a na resztę pięknego życia 🙂

    Miłego dnia !

  • Zdrowa Sypialnia

    Witam. Mój cel na wiosnę to kondycja, kondycja i …. trochę hiszpańskiego, bo pod koniec maja wyruszam na Camino de S. Powinnam też bardziej otworzyć się na ludzi, ale to nie zawsze dobrze mi wychodzi, muszę poćwiczyć :). Plany duże, ale na razie skupiam się najbliższym wyjeździe. Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia.

  • Kinga Drężek

    Moje wyzwania na wiosnę:
    nauczyć się dobrze pływać ( chodzę regularnie od 4 tygodni na basen)
    szlifować swój angielski (kroki poczynione- filmiki na Youtubie i działanie w Aiesec)
    rozdawać więcej uśmiechów i częściej niż dotychczas
    więcej „chcenia” niż „niechcenia”
    nie bać się wypowiadać swojego zdania
    skoczyć ze spadochronem
    Chciałabym też skakać do nieba i śmiać się z niczego 🙂 😀

  • Ola

    Tak bardzo czuję się emocjonalnie przytulona do wiosny, że mam wrażenie, jakby i we mnie kwitło pełno myśli – kwiatuszków. 🙂
    Jeden z nich, ten najbardziej pachnący, jest tylko częścią całego bukietu, ale to właśnie jego chciałabym podl(ew)ać w moim kwietniu, czerwcu. Bukietem jest spełnienie marzenia o stworzeniu miejsca dla ukochanych przeze mnie staruszków, w którym będziemy wspólnie tworzyć teatralne warsztaty, spektakle, rozmawiać i zaplatać wianki.
    A kwiatem podlewanym przeze mnie jest szukanie i zbieranie funduszy na kurs języka migowego, żebym mogła w przyszłości docierać do tych, którzy muzykę odbierają każdym innym zmysłem, poza słuchem (w co wierzę, że się da.. 🙂 ).
    Strasznie cieszę się, że pytanie konkursowe jest właśnie takie, mam wrażenie, że po ujęciu mojego planu w słowa, stałam się jeszcze bliższa jego realizacji.
    Pozdrawiam Cię ciepło i ściskam z całych sił <3

    • Olu, gdy czytałam Twój komentarz obeszły mnie ciarki… To ja się cieszę, że będę miała szczęście Cię poznać 🙂 Jesteś jedną z 3 osób, które zapraszam na weekendowy pobyt w Krakowie. Podaj swojego maila lub napisz na nadiavstheworld@gmail.com w celu dogrania szczegółów.
      Dzięki!

  • Justa

    Jeden plan: naprawić, a jeśli to się nie uda -podreperować swoje zdrowie, tak bym mogła swobodnie tworzyć kolejne plany:)
    Życzę wszystkim spięcia pośladków, wytrwałości i osiągnięcia wszystkich wyznaczonych sobie celów i planów. Powodzenia!

  • Kama

    Wiosenne promienie słońca sprawiają, że nie wytrzymuję w miejscu, które towarzyszyło mi przez ostatni sezon zimowy. Mimo, że również te mroźne miesiące starałam się spędzić aktywnie. Wiosenne plany ? Leśne ścieżki, łąki – obserwacje przyrody, ale również tej miejskiej zza okna kawiarni. Zapach aromatycznej kawy, szelest książki i kawiarniany gwar rozmów. Mam nadzieję, że wiosenne ciepło „rozmrozi” wszelkie blokady tworzące się w głowie i doda odwagi, aby dzielić się swoimi myślami, pasją oraz sprawi, że lista „do zrobienia” wyfrunie z szuflady i zostanie jak najszybciej zrealizowana ! A ponadto wracam do jazdy na rolkach i biegania ; )

  • Wojtek

    Cały czas mam coś w planach i cały czas dokądś biegnę, więc tak naprawdę celem na wiosnę powinna być nauka jak zatrzymać się i skupić, choć przez chwilę, na bieżącej chwili… Może kiedyś się tego nauczę, może ktoś mnie nauczy… Z tych planów/celów, które są do zrealizowania w najbliższym czasie to kupno samochodu na tegoroczny wyjazd (a może coś więcej niż wyjazd…) i podjęcie ostatecznej decyzji co do kierunku (wschód, ale jak daleki i czy tylko Rosja czy coś więcej).

  • Ola Wojtowicz

    Mam zamiar żyć tu i teraz, cieszyć się chwilą gdyż zwykle ciężko mi to przychodziło; czerpać jak najwięcej ze studiów których nie doceniałam; uczyć się hiszpańskiego ( udało mi się już zgłębić podstawowe słownictwo :D); radzić sobie ze stresem; być otwartą i odważną! Mam nadzieje, że powoli uda mi się przezwyciężyć strach przed samotnym podróżowaniem 🙂

    • Jeśli miałabyś jakieś pytania odnośnie samotnego podróżowania – pisz! Warto, warto jechać w taką podróż :). Co studiujesz?

      • Ola Wojtowicz

        Jestem na drugim roku biologii stosowanej. Twój blog dał mi już odpowiedzi na wiele pytań i dziękuję Ci za to <3 Na pewno jeszcze do Ciebie napiszę 🙂

  • Agnieszka

    Plan nie na wiosnę, ale na resztę życia. Odnajdywać więcej Boga we wszystkim, w najmniejszych szczegółach czuć i dostrzegać jego obecność.
    Jak drzewa latem, podczas upału dają cień zarówno dobrym i złym ludziom, tak samemu warto dążyć do miłosierdzia względem każdego człowieka.
    Doskonalenie własnej osoby pod tym względem, każdego dnia, myślę że jest najtrudniejszym egzaminem na całe życie. Skupienie i radowanie się tym co już mamy, a nie nad tym czego nie mamy! Radość z słońca, zapachu, piękna kwiatów, śpiewu ptaków, budzącej się do życia przyrody, przepełnionej paletą kolorów. To jak najbardziej na wiosnę :))))
    Odnajdywać nowe zakątki świata, poznawać niesamowitych, inspirujących ludzi, tego też bym sobie życzyła.
    I dziękować, dziękować jeszcze raz!!

    Mam wrażenie że podobnie patrzysz na świat, dlatego bardzo się cieszę że mogę Cię czytać:)
    I może kiedyś poznać 🙂

  • Monika K

    Uffff na ostatnią chwilę, ale zdążyłam!:) Pytasz o moje plany, cele na wiosnę. Nawet się nie spostrzegłam a już się pojawiła:) Ten czas tak szybko mija, zbyt szybko. A no właśnie! W tym miejscu mogę napisać, że na pewno postanowiłam zacząć spełniać swoje marzenia. Życie jest tylko jedno. Obserwuję Cię, podziwiam bo mamy wspólną pasję. Tą pasją są podróże. Marzę aby zwiedzić cały świat – tak, to zdecydowanie moje największe marzenie! Podróże dodają mi energii, pozwalają odpocząć i zapomnieć o wszelkich problemach dnia codziennego. Niestety od dwóch lat nigdzie nie wyjechałam. Zrezygnowałam z podróży dla miłości, jednak postanowiłam zawalczyć o siebie. Zawalczyć o swoje marzenia. Może uda mi się z Tobą o tym porozmawiać przy porannym śniadaniu w Krakowie!:) Ściskam Cię mocno! <3

    • Walcz kochana, walcz! Kiedyś tkwiłam w podobnej sytuacji, paskudnej i toksycznej. Ale nikt za Ciebie nie przeżyje życia. Wysyłam uściski :*.

      • Monika K

        Słowa dające ogromną moc! 😘 Dziękuję Ci za nie! Buziaki 😘

  • Gosia Iwańczak

    Cel zeszłorocznej wiosny spełniony – uważność, odnajdywanie piękna i spokoju na codzień w pełni zrealizowane. Powrót po urlopie na studia nie jest najprostszy ale pomimo tego ze wszystko wydaje się iść źle ja mam poczucie że będzie dobrze. Co jest całkowitym przeciwieństwem mnie sprzed roku. Wiec cóż plany na teraz to : 2 konferencje naukowe w kwietniu + 2 wyjazdy w tym do Krakowa na Staszica 😉 Równowaga zachowana – no i ileż moge zachwycać sie pięknem tego świata nie dokładając do tego swojego udziału. Dla wszystkich tutaj jeden z moich ulubionych cytatów, który dodatkowo jest wiosenny. Życzę sobie i wam – „longer moments of blooming presence”

    • Gratulacje za zrealizowanie pierwszego postanowienia 🙂 Jakże cudowne. Do zobaczenia na Staszica?

  • Aleksandra Bernecka

    Moim marzeniem od dawna było być zadowoloną z siebie i nie prokrastynować. Więc w końcu wzięłam się ” za siebie”, chodzę na zumbę i jem zdrowo. Czuję się o niebo lepiej i jestem coraz szczęśliwsza 🙂

  • Pati

    Nadiu, ma tylko jedno: być po prostu szczęśliwą a reszta to już wypadkowa;-)

  • Ewa Saferna

    Mój cel na wiosnę to odnaleźć siebie 😉

  • charlie coc

    Jestem w trakcie pisania pracy licencjackiej o Barcelonie, mieście wciąż nieodkrytym. W międzyczasie załatwiam sobie praktyki w Hiszpanii, to byłby mój trzeci erasmus! 😀 to coś pięknego, gdy spędza się jakąś część swojego życia w podróżach i kraju, który się kocha. Po obronie będę próbować swoich sił w liniach lotniczych. Kto wie, może się spotkamy na podniebnej autostradzie? A może nieco szybciej? 🙂

  • Marcin_Raf

    A ja planuję na wiosnę poszukać swojego miejsca na ziemi 🙂 i planuje podróż
    do kilku miejsc,chce w końcu ruszyć się z Polski zwiedzić Azję, Australię i Kanadę,którą zawsze chciałem zobaczyć bo to może będzie moje miejsce.Ale gdzie zostanę to już zależy od tego jak wszystko się ułoży i jak tam będę się czuł.

  • Tomasz

    Marzy mi się opowiedzieć Ci osobiście o realizowaniu własnych marzeń 🙂 /
    Planuje opowiedzieć Ci osobiście o realizowaniu własnych planow 🙂

  • Jot Weronika

    Plany na wiosnę-dobry motyw ! Ja zawsze traktuje jako odpowiednik postanowień noworocznych-chyba działam wedle cyklu przyrody nie zaś naszego kalendarza! Zimą przebywam w stanie hibernacji, a wiosną, zawsze następuje jakichś nowych początek u mnie, zawsze, o dziwo niespodziewanie, dostaje kopa nowej energii i robię małą rewolucję u siebie, która staje się moim leit motiv’em na dany rok. Teraz wierze będzie tak samo!
    Miałam się zabrać za konkretne rzeczy: odnowić umiejętności za kółkiem, bo od kilku lat, mimo prawka, nie wsiadał za nie. Miałam tez podszkolić się w pływaniu kraulem, aby w czerwcu zdawać na studia ( tytuł magistra już jakichś czas mam ), które wydają sie bardziej pasować do mnie.
    Ale okazało się, ze nie odrobiłam pewnej lekcji…
    Podobno dana lekcja w życiu będzie się powtarzać dotąd aż ją w końcu opanujemy..i tak dzieje się u mnie teraz.
    Moja znajoma, Magda, mówi, że tym co widzimy w innych ludziach, jest tym czego od nich oczekujemy i co w rezultacie od nich dostajemy.
    I okazało się, ze mój filtr na ludzi wymaga nowego algorytmu 😉
    Tej wiosny nię będę już walczyć ani ze sobą, ani z nikim. Nię będę uciekać, ani szukać gdzie indziej, bo to nie o to chodzi. Bo to tylko próba zamiecenia problemu, którym jest w nas, Opuszczam gardę, bo tracę energię. Tej wiosny otwieram się na siebie, na innych. Nie mam konkretnych oczekiwań, poza jednym: że spotkam dobro , bo ono jest. Tuż obok.
    Tej wiosny..kiedy mam energię, kiedy wreszcie dzień jest długi, mogę jeździć po mieście rowerem bez celu i zaraz usłyszę szum liści nie będę walczyć o zrozumienie, zmianę poglądów, ale będe po prostu szukać dobra w innych, bo jest go dużo. Bo jest dużo cudownych ludzi i będę mieć ich koło siebie.
    Tej wiosny odnajdę spokój ducha w sobie. Bo życie jest piękne. Zawsze. Nie tylko nad jeziorem Garda, w Tatrach czy w Japonii, ale tu obok.

    • Hej Weroniko!
      Podoba mi się Twój pomysł na nowy algorytm ;). A najbardziej podobało mi się jak napisałaś, że życie jest piękne nie tylko w podróży, ale tu i teraz. Tu obok.
      Miło mi poinformować Cię, że jesteś jedną z 3 osób, które zapraszam na weekendowy pobyt w Krakowie. Podaj swojego maila lub napisz na nadiavstheworld@gmail.com w celu dogrania szczegółów.

      Dzięki i do zobaczenia :*

      • Jot Weronika

        Ale super! Mail wieczorem.

  • Anna

    Cel na tę wiosnę to znalezienie idealnej pracy dla mnie – połączenie podróżowania z pomaganiem innym.

    • To również mój cel. I mam nadzieję, że choć częściowo go realizuję poprzez pisanie tego bloga. Życzę powodzenia! Daj znać, jak znajdziesz wymarzoną pracę.

  • Piotr

    Cześć Nadia! 🙂
    Wiosenne menu? Wyprawy, intensywne, nawet jeśli trochę krótkie: najpierw, by zobaczyć najbliższych w Polsce a potem przyjaciół których mi rozdmuchało między Anglią, Szwecją i Szwajcarią. Ale podróże to właściwie deser jest, jako danie główne – dokończę muzyczny projekt, który pożarł mi ostatnie pół roku, zagram też kilka koncertów w Pradze i jej pięknych okolicach.
    Tyle plany. Uparte Życie pewnie jak zwykle ma swój punkt widzenia i teraz uśmiecha się zjadliwie – więc zdaje się, że najciekawsze rzeczy tradycyjnie wyjdą dopiero „w praniu”. I tych najbardziej nie mogę się doczekać!

    • Brzmi fantastycznie. Te przygody z prania są rzeczywiście najlepsze 😉

  • Kosma Bisanz

    Liczyłem na załapanie się do trójki, ale widzę, że dziewczyny faktycznie pięknie napisały 🙂 Udanego wypadu i może do zobaczenia na spotkaniu otwartym 🙂

    • Byłeś faworytem mojej siostrzenicy! Jak to powiedziała: otarłeś się o finał. Do zobaczenia :)).