save money to travel

Zaraz po liceum wsiadłam do kolei ukraińskich i podczas 25-godzinnej podróży z Lwowa do Symferopola zakochałam się w backpakerskim życiu na tyle, że od tamtej pory nie potrafię się zatrzymać. Na Ukrainie zostawiłam część swojego serca i obiecałam sobie, że wrócę po nią dopiero, gdy zobaczę największe cuda tego świata. A więc kto zasponsorował moje podróże do 30 państw? Rodzice nigdy za nie nie płacili. Oprócz trzech wyjazdów służbowych do Anglii, Niemiec i Austrii koszty wszystkich wycieczek pokrywałam z własnej kieszeni. Jak mi się to udało? Jak zaoszczędzić pieniądze na podróż?

Praca i mieszkanie

Przede wszystkim pracowałam. Dużo, często, na różne sposoby. Oprócz etatu w biurze reklamowałam się na gumtree i prowadziłam fanpage restauracji i barów. Grałam na gitarze na ulicach Krakowa i Europy. Będąc kelnerką byłam bardzo uprzejma, dzięki czemu dostawałam niezłe napiwki. Prosiłam o podwyżki i zdarzyło mi się pogrozić odejściem. Co prawda nie ma ludzi niezastąpionych, ale ta metoda czasem działa :). Zwłaszcza jak nie rzucasz kwoty z kosmosu a taką, jaką powinna dostawać osoba z twoim wykształceniem i doświadczeniem. Za drugim razem się nie udało, więc wyjechałam do Norwegii. Często mieszkałam w maleńkich pokojach, albo dzieliłam lokum z kilkoma osobami, by zaoszczędzić na podróż. Każdą wolną chwilę poświęcałam na poszukiwanie nowego domu i tak za ostatni pokój przed podróżą dookoła świata płaciłam niecałe 250 złotych (dzieliłam go z dwiema dziewczynami). W samym centrum Krakowa!

pieniadze na podroz

Miles&More

Założyłam kartę Miles&More, dzięki której już niedługo wylecę w daleką podróż za free. I przy okazji podzielę się z wami fantastyczną okazją, którą dziś znalazłam. Otóż szukając biletów z Australii do Ameryki Południowej i załamując się nad ich cenami przypomniałam sobie, że mam kartę Miles&More, na której od jakichś dwóch lat zbieram mile. Na koncie widnieje 29 000 mil, a ja potrzebuję 40 000, żeby polecieć w jedną stronę do Peru czy Brazylii. Jak już założycie kartę (najlepiej przez jakiś bank, ja mam mbank), to zacznijcie dodawać opinie o hotelach, hostelach na holidaychcheck.pl. Za jedną recenzję, której napisanie zajmie wam trzy minuty dostaniecie 100 mil. Możecie wrzucić maksymalnie 10 opinii miesięcznie co da wam 1000 mil. Na wyjazd w dwie strony np. do Gruzji czy Hiszpanii musicie zarobić tylko 10000 mil, czyli dodawać te recenzje przez 10 miesięcy. Za pięć godzin waszego wolnego czasu (30 minut na miesiąc) możecie polecieć na wycieczkę, do któregoś z europejskich miast! Ja już dodałam kilka pierwszych recenzji, bo muszę dorobić trochę mil na podroż do Ameryki Południowej. A wracając jeszcze do banku, to dostaję jedną milę za każde wydane trzy złote. Kiedy tylko mogę przekazuję kartę znajomym i rodzinie, jeśli Ci wybierają się na większe zakupy (głównie online). Twoja mama myśli o nowym telewizorze? Chcesz sprawić sobie laptopa? Załóż kartę miles and more w banku i zarób pierwsze mile. Cóż za reklama :D. Uwielbiam ten program :). To nie jest takie trudne jak się wydaje. Przysięgam!

travel

Sprzedawanie i ekonomiczne życie

Pozbywałam się dosłownie wszystkiego. Książek, ubrań, torebek, biżuterii, butów. Przestawałam umawiać się ze znajomymi na mieście, gotowałam na dwa dni, jadłam wegańsko, dzięki czemu zaoszczędziłam sporo kasy. Po mieście jeździłam rowerem zamiast autobusem czy samochodem (dopóki mi go nie ukradli, roweru znaczy się). Wówczas odchodzą wydatki na paliwo, ubezpieczenie, mechanika, serwis itd. Brałam krótsze prysznice, z uporem maniaka gasiłam po wszystkich światło (co pozostało mi do tej pory i z czego się cieszę), zrezygnowałam z siłowni na rzecz Chodakowskiej z youtube i rozwiązałam umowę z operatorem telefonicznym. Nie chodziłam do kina, nie oglądałam tv, rozrywkę czerpałam z tego bloga (J) i ze spotkań z przyjaciółmi, za które na szczęście nie trzeba płacić ;).

Tanie podróżowanie – nauka, którą opanowałam

Stałam się ekspertem w wyszukiwaniu tanich lotów (operowanie datami, zmiana języków i walut, przeglądanie ofert w trybie incognito, subskrypcja wszystkich możliwych newsletterów z promocjami lotniczymi). Pokochałam blablacara, podróżowałam z ludźmi z gumtree, a przed wyjazdami służbowymi prosiłam szefa o wolne, dzięki czemu leciałam do takiego Newcastle dzień lub dwa dni wcześniej i mogłam sobie spokojnie zwiedzać i poznawać miasto.

W ostatni dzień 2015 roku wrzuciłam na fanpage zdjęcie z cytatem:

„Tomorrow is the first blank page of a 365 page book. Write a good one”.

Bardzo wam się spodobał, a wnioskuję to po tym, że został polubiony i udostępniony wiele, wiele razy. W tym krótkim zdaniu zamknięta jest cała tajemna wiedza na temat spełniania marzeń, osiągania swoich celów, zbierania pieniędzy na podróże i inne. Wszystko jest w twoich rękach. Tylko ty możesz sięgnąć po długopis i napisać najlepszą książkę swojego życia. Zaoszczędzić kasę i wyruszyć w podróż – czy tygodniowy wypad do Londynu, czy kilkumiesięczną wyprawę po Azji.

Do dzieła! Styczeń to najlepszy czas na wdrażanie zmian! Nie zatrzymuj się i działaj :).

6

 likes / 27 Comments
Poleć ten post:
Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.

Oh no...This form doesn't exist. Head back to the manage forms page and select a different form.

Archiwum

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec