samotnepodróże10Samotne podróże to mój sposób na życie nieprzerwanie od 2010 roku. Poleciałam wtedy za ocean, do Nowego Jorku. Potem była samotna podroż dookoła świata, samotna przeprowadzka do Stanów, samotne mieszkanie w Australii.

Brzmi samotnie? 😉 Podróżowanie samemu to nie to samo co samotne podróże! To wyzwanie za wyzwaniem, lekcje miłości, szacunku i nieskończonego zachwytu nad światem. A także mnóstwo nowych przyjaźni. 

Ostatnio zadałam wam pytanie na instastories czy kiedykolwiek odbyliście samotną podróż.
45% tak, 55% nie. 

A czy ci niepodróżujący chcieliby spróbować samotnych podróży?
87% tak, 13% nie. 

Przez długi czas nie miałam z kim jeździć. W końcu wyjechałam sama. Zamiast poświęcać czas i energię na poszukiwanie idealnego partnera do podróży może po prostu spakuj plecak i wybierz się w podróż… samodzielnie?

samotnepodróże11

Dlaczego chcesz jechać?

Warto odpowiedzieć sobie na to pytanie przed podróżą. Dlaczego chcesz wyruszyć w samotną podróż? 

Pragnienie i strach nie muszą się wykluczać. Byłabyś w stanie pojechać sama do innego miasta? A na weekendowy wypad w góry? Jeśli odpowiedź brzmi tak – kup ten bilet. Jeśli nie, poczekaj jeszcze chwilę. 

Najtrudniejszą rzeczą jest przełamanie strachu i wyjście z domu. 

Gdybym miała czekać na kogoś, kto pojedzie ze mną to ciągle siedziałabym na kraciastej kanapie w wynajmowanym pokoju. 

10 rzeczy, o których powinna pamiętać samotnie podróżująca kobieta

samotnepodróże5

1. Słuchaj intuicji

Ostatnio tyle się o niej mówi. Kompas, który nosimy w naszym wnętrzu jest najlepszym przewodnikiem. To on wyciągnie cię z tarapatów – albo nie pozwoli ci w nie wpaść. W Indiach intuicja podpowiedziała mi, że mam się zmywać z domu couchsurfera. Do dziś nie wiem jakby się skończył wieczór z pijanym hostem i jego kumplami… Na szczęście posłuchałam głosu, który krzyczał „zwiewaj stamtąd!”. Jeśli masz złe przeczucie… Słuchaj tego podszeptu. 

samotnepodróże8

2. Wybierz właściwy kierunek

Poszukując informacji o kierunku twojej podróży sprawdź też co pisze się o bezpieczeństwie. Wertuj blogi, bo tam znajdziesz informacje z pierwszej ręki. Z kolei decydując się na nocleg przez couchsurfing i airbnb zawsze czytaj recenzje. Bardzo dokładnie. „Andrew był całkiem w porządku” może mieć drugie dno. Polecam napisać do autorki takiej opinii i zapytać o szczegóły.

Tuż przed moją pierwszą couchsurfingową przygodą w życiu napisałam do kilku dziewczyn, które wcześniej gościły u mojego potencjalnego nowojorskiego hosta. Zdziwiło mnie, że miał 250 recenzji od kobiet i dosłownie kilka od mężczyzn. Jedna odpisała mi, żebym powiedziała gospodarzowi, że mam chłopaka – wówczas nie będzie się do mnie przywalał. Ech!

samotnepodróże3

3. Rezygnuj z samotnych wyjść po zmroku

To jedna z najważniejszych zasad. Podczas ostatniej podróży po Kolumbii zdarzyło się jednak, że spacer po rynku przeciągnął się do 22:00. Od hostelu dzieliło mnie tylko 500 metrów, ale położony był na ponurej ulicy. Co zrobiłam? Wolałam złapać taksówkę z rynku do hostelu, niż przejść te kilkaset metrów ciemną ulicą.

samotnepodróże1

4. Naucz się mówić „pomocy” w lokalnym języku

Przydałoby mi się wtedy, gdy w Indiach trafiłam do domu trzech pijanych facetów. Uciekając nawet nie wiedziałam co krzyczeć. Czy ktoś mnie rozumie? Nie w każdym miejscu na świecie zrozumieją angielskie help – niestety. 

5. Wpisz numer telefonu ICE

ICE to skrót od” in case of emergency” (w nagłym wypadku). Pod tym skrótem wpisz w telefonie numer osoby, z którą należy się skontaktować, jeśli doznasz jakichś obrażeń. Powinna być to osoba, która posiada najwięcej informacji o twoim stanie zdrowia. 

samotnepodróże6

6. Łącz się

Samotne podróże nigdy nie są samotne :). Możesz etapami podróżować z osobami napotkanymi w drodze. Pozwala to nie tylko zwiększyć bezpieczeństwo, ale także obniżyć koszty podróży. Pamiętam moje pierwsze dni w Indiach… W domu couchsurferki poznałam chłopaka, którego zachęciłam do wspólnego przejazdu na południe kraju. Nie wyobrażałam sobie wsiadać samotnie w nocny autobus czy pociąg. Chłopak zgodził się mi towarzyszyć :). Po kilku dniach musiałam radzić sobie sama, ale dobrze było spędzić te pierwsze dni z facetem u boku. 

samotne podróże

7. Ubezpiecz się

Ubezpieczenie podróżne to konieczność. W Stanach dostałam rachunek na 1500 USD. W Australii na 1000 AUD. W obydwu przypadkach spędziłam w szpitalu tylko kilka godzin. Wyobrażacie sobie pokrywanie takich kosztów z własnej kieszeni?

Nationale-Nederlanden to bardzo dobra opcja na dłuższe i samotne podróże, turystyczna nowość w ofercie. Po pierwsze dlatego, że koszt ubezpieczenia zaczyna się już od 4 złotych za dzień, a po drugie otrzymujesz 3 dni ochrony gratis. Zapłaciłabyś tyle za spokój sumienia? Ja tak.

Należy pamiętać, żeby ubezpieczyć się minimum jeden dzień przed wyjazdem. Potwierdzenie przychodzi na maila po kilku minutach, ale realnie zaczyna działać kolejnego dnia. Koniecznie zapisz numer telefonu ubezpieczyciela, placówek dyplomatycznych i lokalne numery pogotowia i policji. Takie rzeczy warto mieć pod ręką. 

samotnepodróże7

8.  Zadbaj o pieniądze i dokumenty

Nigdy nie trzymaj pieniędzy i kart w jednym miejscu. Fajna wskazówka dla dziewczyn? Schowaj część gotówki w pudełku po tamponach czy paczce podpasek. Nikt nie będzie tam grzebał :D. 

samotnepodróże2

9. Nie bój się mówić nie

Jeśli ktoś oferuje ci popilnowanie twojego bagażu, odprowadzenie na przystanek, kolację przy świecach – zawsze możesz odmówić. Wracając do punktu pierwszego… Słuchaj intuicji. A już ma pewno nie krępuj się odmówić szota wódki podchmielonemu Pedro.

samotnepodróże4

10. Wrzuć na luz… 🙂

Spakuj do torby ulubioną sukienkę, letni kapelusz i… baw się jak najlepiej!

Mam takie życzenie dla każdej z was. Dla ciebie też. Wyjedź kiedyś SOLO. Poczuj swoją siłę. Zobacz swój potencjał. Poznj siebie lepiej.

Pierwszy krok jest zawsze taki sam. Podejmij decyzję 🙂

Jeśli masz pytania lub wątpliwości napisz o nich w komentarzu albo wyślij mi maila.

Tekst powstał we współpracy z Nationale Nederlanden Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. Wszystkie opinie są – tradycyjnie – niezależne i należą do mnie. 

2

 likes / 21 Comments
Poleć ten post:
Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.

  • Weronika

    Długo już chodzi za mną samotna podróż. W sumie jakaś krótka I nie do końca samotna. Męża mam w planie zostawić w domu I tylko z psem gdzieś wyjechać, chociaż na weekend. Od czegoś trzeba zacząć! Niedawno przeprowadziliśmy sie z DE do UK. Czytam Twojego bloga już dłuższy czas I na prawdę podziwiam Cię za odwagę. Niesamowocie piszesz I potrafisz odbudować mnie, nawet wtedy gdy nie zdawałam sobie sprawy, że tego potrzebuje. 💙💙🙏

    • Kibicuję Ci mocno. Jak już wrócisz to daj proszę znać jak było i jak się odnalazłaś w tej (prawie) samotnej podróży. Ściskam mocno i dziękuję za komplementy 🙂 :*

      • Weronika

        Na pewno dam znac!! Chwilowo ogarniam się na nowym miejscu ale juz niedługo na pewno ruszę! Dziękuję Ci za to, że piszesz I jak piszesz. Pomagasz na prawde poukładać sobie w głowie I dajesz ogromną motywację ❤

  • Spróbowałam wyjazdu solo raz i stwierdzam, że to nie dla mnie. Przede wszystkim… nie mam intuicji 😉 poza tym jestem dość introwertyczna w kontaktach z innymi i bardzo mnie to stresuje więc zamiast odpocząć w podróży, bardzo mnie ona zmęczyła psychicznie. Ale spróbowałam, więc wiem 🙂

  • Generalnie wolę podróżować z moim mężem, aczkolwiek w ostatnim czasie coraz więcej zaczynam wyjeżdżać sama. Przed małżeństwem sporo sama wyjeżdżałam, głównie po to by włóczyć się po górach. Samotne wędrówki oraz przejażdżki cały czas mi się zdarzają, ale z racji tego, że pracuję z domu i sporo czasu spędzam bez towarzystwa, to podczas wyjazdów trochę ich łaknę. Bo nie można ciągle być samemu 😉

    • Oj, nie można :). Samotne wędrówki górskie – też od tego zaczynałam.

  • Wyjazdy solo najbardziej lubię za to, że…łatwiej nawiązuje się relacje z innymi osobami (czy to podróżującymi, czy lokalsami) niż będąc w parze czy grupie. Podpisuję się pod wszystkimi wymienionymi przez Ciebie zasadami i trzymam mocno kciuki za osoby, które zdecydują się zrobić ten pierwszy krok i wyruszyć gdzieś samodzielnie 🙂

    • To fakt, o wiele łatwiej o nowe kontakty podróżując solo niż w grupie. Cieszę się, że tyle dziewczyn pisało, że chce spróbować pierwszej podróży solo 🙂

  • My zawsze w parze, ale część Twoich rad jest na tyle uniwersalna, że można podciągnąć i do płci „brzydkiej” i do par.

  • Podziwiam dziewczyny podróżujące solo! Ja od zawsze jeżdżę z kimś – z rodziną, ze znajomymi, a przede wszystkim z Tomkiem. Jakoś nie wyobrażam sobie siebie samej w podróży, choć miewam czasem takie przebłyski, kiedy nikt w danym momencie nie ma czasu ani ochoty na wyjazdy – a może by tak spakować się i wyruszyć na spontanie, chociażby na dłuższy weekend? 😉

    • Dzięki wielkie. A co jeśli Ci się spodoba?
      (Tomek, jakby co, to nie biorę tego na siebie) :p

  • Jestem bardzo strachliwa i dopiero raz zdecydowałam się, żeby pojechać sama na weekend w góry. Zawsze coś 🙂 Odnośnie bezpieczeństwa, to zaczęłam zastanawiać się niedawno nad kursem samooobrony.

    • Wow, nie spodziewałabym się tego po Tobie! Chociażby czytając wpisy na blogu 😀 A taki kurs lepiej mieć niż nie 🙂 Mnie pomogły zajęcia boksu czy jujitsu.

  • Oj tak, z punktem pierwszym zgadzam się w 100% (z pozostałymi też, ale z tym najbardziej), bo ja niestety swojej intuicji dwa razy nie posłuchałam i bardzo żałowałam. Za trzecim razem już się nauczyłam. Zdarza mi się jeździć samej, ale najbardziej lubię z mężem, z nim się czuję bezpiecznie, a podobnie jak Ewa z Daleko Niedaleko jestem introwertyczna, więc lubię to, że gdy jestem z mężem obcy ludzie mnie nie zaczepiają. 😉 Ja bym dodała do tych punktów jeszcze właśnie zrobienie kursu samoobrony albo trenowanie sztuk walki – mnie też jiu-jitsu bardzo pomogło. 🙂

  • Wspaniale, że trafiłam na ten wpis akurat teraz – kiedy planuję powoli samotną podróż po USA po zakończeniu work&travel. I pierwszy punkt – słuchanie intuicji – to dla mnie kolejny znak, że słusznie robię:) Bo właśnie intuicja podpowiada mi, że wszystko będzie dobrze, chociaż przed wyjazdem będę pewnie wariować ze strachu. Super wskazówki dotyczące bezpieczeństwa, zwłaszcza, że ja czasem jestem taka hop do przodu, że „przecież to tylko kawałek” wygrywa ze zdrowym rozsądkiem…

  • kinga_anna_amelia

    Dzięki za ten wpis!!! We wrześniu pierwszy raz wyjeżdżam solo i to dosyć daleko bo do Nowego Jorku. Na początku miał być wyjazd ze znajomymi ale tym razem byłam zbyt poirytowana ich zastanawianiem się kiedy, gdzie , na ile, mogę nie mogę… i stwierdziłam , że czas najwyższy odbyć taką podróż samej i nie być uzależnioną od innych osób. Wiza jest, zaoszczędzone pieniądze, opieka nad kotem załatwiona, urlop w pracy więc nie ma na co czekać.:))) Z jednej strony jestem mega podekscytowana wyjazdem i zobaczeniem Nowego Jorku, a z drugiej trochę się stresuję samotną podróżą i tym czy się odnajdę hm psychicznie będąc tam bez nikogo znajomego. Mimo to , jestem pozytywnie nastawiona:))

    • Bardzo proszę! :)) Akurat mam coś dla Ciebie mój wpis z ostatniej samotnej wyprawy do Nowego Jorku: „3 ZASKAKUJĄCE HISTORIE Z NOWEGO JORKU, KTÓRE PRZEKONAJĄ CIĘ DO SAMOTNYCH PODRÓŻY”.
      http://nadiavstheworld.com/samotne-podrozowanie-3-historie-z-nyc/
      Baw się najwspanialej i korzystaj! Gratuluję decyzji :*

    • No i jak było?! 🙂 Daj znać!

  • Zupełnie inny świat 🙂