27
Sty-2017

Samotna podróż do Indii – 7 praktycznych wskazówek i błędów, jakich należy unikać

samotna podróż do Indii (4)-2

Gdy powiedziałam rodzinie, że podróż dookoła świata zaczynam w Indiach zapytali mnie czy mówię poważnie. Jedni znajomi chcieli wziąć wolne z pracy, by do mnie dołączyć, inni stukali się w głowę i zapewniali, że pożałuję tego wyboru.

Jak zwykle odpowiadałam: nie dowiem się, dopóki nie spróbuję. Spakowałam więc plecak i wsiadłam w samolot do Bangalore – dużej metropolii na południu Indii.

Samotnie podróżujące po Indiach kobiety to dość niespotykany widok. Jak już natkniesz się na odważną turystykę, to prędko zauważysz, że nie straszne jej podróże pociągiem, nocnym autobusem, czy rozpędzonym tuk-tukiem. Trzeba być jednak świadomym zagrożeń i wyzwań, jakie czyhają na turystów zwiedzających Indie samotnie. Samotna podróż do Indii wymaga przygotowań, których ja nie poczyniłam. Dlatego wskazówki oparte są na moich błędach i przydadzą się głównie kobietom. Panowie, zostańcie i przeczytajcie z czym musi się zmierzyć samotnie podróżująca po Indiach kobieta.

samotna podróż do Indii (1)-2

1. Zorganizuj dojazd do hotelu

Wiele międzynarodowych lotów dociera do Indii w nocy, bądź wczesnym rankiem. Gdy przekraczałam próg lotniska na ulicach panowała gęsta ciemność. Co robić? Poczekać, aż się przejaśni? Wsiąść w autobus? Ale w jaki? A może wybrać taksówkę? Czy to jest bezpieczne? Obcy mężczyzna, obce miasto, Indie?! Aby zapobiec podobnym wątpliwościom zorganizuj transport do hostelu/couchsurfera jeszcze przed wyjazdem. Nie będziesz jak wariatka biegać po samolocie i wypytywać pasażerów, czy możesz z nimi podjechać do miasta (czyt. tak, jak ja :D).

2. Zrób aferę… Gdy trzeba

Przedzierasz się przez zatłoczoną ulicę w środku dużego miasta, gdy nagle ktoś… szczypie cię w pierś. Zrób aferę. Krzyknij, trzepnij gościa w ucho, wskaż na niego palcem. Ludzie zgromadzą się wokół ciebie i ochronią. A śmiałka-zboczeńca pogonią, aż mu się odechce takich zaczepek.

samotna podróż do Indii (5)-2

3. Nie jesteś singielką. Pod żadnym pozorem!

W Varkali, turystycznym keralskim miasteczku na plażach stacjonuje policja, która pilnuje, by mieszkańcy nie mieszali się z turystami. Każdy ma swoją część i powinien na niej pozostać. Lokalni chłopcy mają okazję na flirt tylko w wodzie, bo tam nie dociera policyjna pałka. Pluskając się w ciepłych falach podszedł do mnie młody mężczyzna i rozpoczął pogawędkę.

– Co porabiasz w Varkali? Jesteś tu sama?

– Nie, z mężem. – uśmiecham się i gładzę włosy tak, aby chłopak zauważył moją obrączkę. – Mąż jest u góry, na klifie. Teraz biega, ale zaraz do mnie dołączy.

– Rozumiem, miss. Udanego pobytu – odpowiada grzecznie i oddala się.

Takie proste :). Z własnego doświadczenia i doświadczenia dziewczyn, które spotkałam radzę zapewniać ciekawskich, że mamy chłopaka lub męża, a ten dołączy do nas dziś/jutro.

samotna podróż do Indii (9)-2

Przymierzane w sklepie sari

4. samotna podróż do Indii a strój

W Indiach panuje krzywdzący pogląd, że turystki z zachodu są „łatwe”. Ubierając tradycyjne stroje (np. 3-częściowy strój złożony ze legginsów, tuniki i szala) pokażesz, że szanujesz lokalne zwyczaje. Varkala i Goa to chyba jedyne miejsca, w których można zobaczyć dziewczyny w bikini. Pewnego popołudnia, zaraz po opuszczeniu plaży w Varkali zarzuciłam na siebie koszulkę na ramiączkach i spodenki do kolan i pognałam na skuterze do najbliższego miasta, by zrobić zakupy na kolację. Odkryte ramiona przyciągały uwagę mężczyzn, z kolei kobiety rzucały mi nieprzychylne spojrzenia. Miałam ochotę zapaść się pod ziemię!

samotna podróż do Indii

5. Siadaj obok rodziny

Podróżując pociągiem lub autobusem (szczególnie nocnym) usiądź obok rodziny. Przywitaj się, pobaw z dziećmi, zabierz je na ręce. Rodzina weźmie cię pod swoje skrzydła, a ty przez całą podróż będziesz się czuć bezpiecznie.

samotna podróż do Indii 2

6. Słuchaj intuicji

Słuchaj głosu strzegącego przed niebezpieczeństwem. To czuć z kim warto, a z kim nie warto przebywać. Bądź jak kot – odprężona, ale czujna. Gdy znalazłam się w środku dżungli z trzema pijanymi mężczyznami, wiedziałam, że trzeba zwiewać. Nie chcę myśleć, co mogłoby się wydarzyć, gdybym zdecydowała się zostać u couchsurfera, w tym odciętym od cywilizacji domu.

samotna podróż do Indii 1

7. Twoja postawa wpłynie na odbiór tego kraju

Przez pierwszy tydzień byłam bardzo zlękniona. Nie patrzyłam ludziom w oczy, spuszczałam głowę, nie chciałam nikogo niepotrzebnie prowokować. Żyłam w strachu. Ten strach zaprowadził mnie do miejsca, o którym opowiedziałam w punkcie powyżej. Gdy dotarłam do Varkali, popularnej turystycznej miejscowości odważyłam się wejść w interakcje z mieszkańcami. Chodziłam wyprostowana, uśmiechałam się do przechodniów, a nawet sama zagadywałam do siedzących na plaży kobiet. W końcu poczułam się pewnie. Gdy kelner zaprosił mnie na długi spacer – choć pełna obaw – zgodziłam się. Spędziliśmy fantastyczne popołudnie, a potem codziennie się spotykaliśmy. Choć prawda jest taka, że nigdy do końca nie wyzbyłam się lęku i braku zaufania. To spowodowało, że wylatując z Indii zarzekałam się, że nie wrócę do tego kraju, a przynajmniej nie sama. Ta obietnica tak mocno wyryła się w mojej pamięci, że jest to jedno z najbardziej klarownych wspomnień z mojego pobytu w Indiach. Ta długa, samotna noc w sali odlotów, gdzie wzięłam księżyc za świadka. Dziś tęsknię za kolorami, zapachami, gwarem i ludźmi i wiem, że moja stopa ponownie stanie w Indiach :).

Indie nie są dla każdego. Mnie wzywały od 2010 roku, kiedy po wypadku samochodowym miałam otrzymać 5000 zł odszkodowania i całość przeznaczyć na samotną podróż do Indii. Nigdy nie zobaczyłam tych pieniędzy, ale marzenie o odwiedzeniu najbardziej kolorowego kraju na świecie nie zatarło się.

Jeśli Indie cię wzywają – jedź! A zdrowy rozsądek niech będzie twoim przewodnikiem.

2

 likes / 16 Comments
Poleć ten post:
Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.

  • Indie to moje największe podróżnicze marzenie, jednak kiedy dzielę się tym pomysłem z innymi, większość osób też stuka się w głowę. A one wzywają mnie do siebie od kilku lat i wiem, ze już wkrótce tam dotrę. Podziwiam cię za to, ze odważyłaś się tam sama pojechać! Ja planuję dołączyć kiedyś do znajomego Hindusa, który co rok odwiedza rodzinne strony (na co dzień mieszka w Szwecji). Nie mogę się doczekać dnia, kiedy się tam znajdę, tymczasem czytam twoje wskazówki i zapamiętuję! Na pewno się przydadzą.

    • Mimo niepewności, dyskomfortu, strachu… Cieszę się, że odbyłam tę podróż i że to właśnie tam zaczęłam moje azjatyckie przygody.

  • W Indiach można się zakochać albo… zobaczyć je raz i nie chcieć tam wracać. Kolory i zapachy tego kraju przyciągają. Jak nigdzie na świecie, w Indiach można poczuć się jak w bajce, jak w Bollywoodzkim filmie, a za pięć minut trafić do absolutnie najbiedniejszych, najbrzydszych i najbardziej niebezpiecznych miejsc w kraju. Mam to szczęście, że zawsze podróżuję w Indiach z bliskimi, którzy znają choć część tego kraju i czuję się tam bezpiecznie. Najbardziej lubię chodzić po indyjskich bazarach i czuć „prawdziwe” życie, nie to spod stóp Taj Mahalu, gdzie zawsze jest jak na obrazkach. Ale by doświadczyć Indii z bliska, trzeba wiedzieć kilka rzeczy, to prawda – choć jak wszędzie trzeba po prostu rozmawiać, czytać, szukać informacji o kraju, zwyczajach i niebezpieczeństwach.

  • Sebastian

    Dobre wskazówki, nie tylko dla kobiet wbrew pozorom. Na przykład ten motyw z siadaniem obok rodziny wydaje się być więcej niż sensowny. To nie tak, że kobiety są ZNACZNIE bardziej narażone na niebezpieczeństwo – mówię to po tym, jak okradziono mnie wielokrotnie, raz napadnięto z bronią i narobiono wiele innych numerów – ale fakt, że siła fizyczna czasem pomaga. Chociaż i tak psychika z reguły jest ważniejsza.

    • Widzę, że miałeś przygody…! Cieszę się, że artykuł okazał się pomocny.

  • Łukasz | Kartka z Podróży

    Zgadzam się z Tobą, że wyjazd/wyprawa w dużej mierze zależą od podejścia do ludzi i własnej postawy. Zaskoczyło mnie odrobinę wspominanie o strachu i niebezpieczeństwie w prawie co drugim zdaniu. Mam nadzieję, że następny wpis o Indiach będzie w innym klimacie. Zerknij do mnie na blogi i zobacz jak napisałem o swoim wyjeździe kilka lat temu.

    • Tak się po prostu czułam. Nie chcę sztucznie koloryzować rzeczywistości, a szczerze pisać o swoich przeżyciach i doświadczeniach.

  • Cieszę się, że napisałaś ten artykuł. Indie dla kobiet podrozujacych solo moga byc bardzo niekomfortowe i dokladnie tak to wyglada…z mojego doswiadczenia. Tez zaczelam długą podroz na południu Indii i tym spobem z 6 miesięcy, które miałam tam spędzić, wyszedł mi jeden;) O temacie meza i obrączki oraz sex turystki pisalam m.in. tutaj: http://www.hamaklife.com/azja/indie/sugar-mama/ Natomiast postawa wobec białych kobiet, nawet tych przyzwoicie ubranych, bywa mocno niefajna..w przeciwieństwie do tego, co się mylnie sadzi o krajach arabskich, że tam dopiero gwałt na każdym kroku 😉

  • dzięki za wskazówki! za parę lat /na studiach/ pewnie się wybiorę (chcę to zrobić od ~2 lat 😉 ). i w ogóle ciekawi mnie Azja Południowa i Południowo-Zachodnia+Maghreb /ale to już Afryka/ (byłem tylko w Jordanii i tranzytowo w Egipcie – bardzo mi się podobało!)

  • Musisz być mega odważną kobietą… wybrać się samotnie do Indii, niesamowite!

  • Super post 🙂 Fajnie i szczerze 🙂 Indie nadal mnie trochę przerażają i narazie omijam je szerokim łukiem, choć np. Varanasi kusi coraz bardziej.

  • Ża nutka (żanutka)

    no bardzo fajno ale zaaa małooo ;(

Archiwum

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec