26
Mar-2017

A może by tak rzucić wszystko i zakochać się w Cypryjczyku?

Z samego rana zobaczyłam taki widok:

Cypr (15)

Jakże piękne miejsce na rozpoczęcie romantycznego tygodnia – pomyślałam. Słońce przebijało się przez poszycie palm, małe, czarne ptaki świergotały do śniadania złożonego ze świeżych grejpfrutów, których lepki sok cieknął po łokciach, a w oddali grała znana melodia rozbijających się o brzeg morskich fal.

Jedyne, co wiedziałam o Cyprze to to, że moja koleżanka pojechała tam kiedyś na urlop i nie wróciła. Mogłabym wam w tym miejscu przytoczyć klasyczną opowieść o burzliwym wakacyjnym romansie, który przemienił się w stały związek i organizowanie wspólnego życia. Wszyscy znamy choć jedną taką historię.

Podobnie zresztą było z Marią, przewodniczką oprowadzającą nas po Cyprze. Też kiedyś przyleciała na wyspę, zakochała się w pięknym brązowookim mężczyźnie i została na zawsze.

Cypr (16)

Dlaczego tyle kobiet się tu przeprowadza?

Cypr to wyspa miłości… Usłyszałam już pierwszego dnia.

Nie sposób nie zakochać się w miejscu, które leży u zbiegu Europy, Azji i Afryki, gdzie słońce świeci 330 dni w roku, gdzie w przelotnym spojrzeniu na ulicy dostrzeżesz czystą miłość, entuzjazm i chęć do życia.

Cypr (28)

Pierwszym przystankiem był port w Larnace. Otoczona palmami, bogatymi jachtami i cudownymi uśmiechami mijających mnie mężczyzn czułam się winna. Ogarnęło mnie poczucie winy, bo w domu została moja przepracowana siostra i siostrzenica, która nigdy widziała morza. Ciepłego, zimnego, śródziemnomorskiego, bałtyckiego. Żadnego. W lutym miałam zarezerwować dla naszej trójki wiosenną wycieczkę w ciepłe miejsce, ale zgapiłam się i cena biletów, które miałam na oku znacznie poszybowała w górę. Nie zarezerwowałam nic.

Cypr (13)

Dojechaliśmy do głównego placu Larnaki, gdzie mieści się ważna budowla. W jednym z najpiękniejszych bizantyjskich zabytków na Cyprze znajdują się relikwie św. Łazarza, dobrego kumpla Jezusa, który miał to niesamowite szczęście zostać wskrzeszonym cztery dni po swojej śmierci. Medytując nad sensem życia, jego kruchością i radością z wybawienia przypomniałam sobie dzień, w którym podjęłam decyzję o przylocie na wyspę.

cerkwia św. Łazarza

Z kilku powodów długo zastawiałam się czy skorzystać z zaproszenia Grecos Holiday i Cyrpyjskiej Organizacji Turystycznej, z kilku powodów. Po pierwsze, miałam ogromne zaległości w pisaniu. Ostatnie miesiące spędziłam na tworzeniu książki, którą i tak ostatecznie muszę zmienić w jakichś 70% (po spotkaniu z redaktorką, więcej tutaj). Po drugie, pięć dni na Cyprze to zabawa, a ja przecież muszę pracować, żeby się utrzymać. Nie pracuję stacjonarnie, utrzymuję się z pisania i robienia zdjęć. Czy mogę sobie pozwolić na wakacje, skoro dopiero wróciłam z 5-dniowej medytacji, a weekendy spędzałam w rozjazdach?

Moja siostra powiedziała mi: zapomnij na chwilę o książce, pieniądzach, zleceniach, fotografii i zadaj sobie proste pytanie. Chcesz lecieć na Cypr czy nie? Czy uważasz, że warto jechać na Cypr?

Cypr (14)

Odpowiedź przyszła od razu. Było to duże, słoneczne TAK.

I tu nadeszła moja lekcja. Cypryjczycy twierdzą, że aby prowadzić szczęśliwe życie nie wolno się tak wszystkim przejmować. Maria, nasza przewodniczka radziła nam, że jeśli chcesz nauczyć się żyć chwilą, celebrować codzienność, doceniać to, co masz, to musisz przyjechać na Cypr. Mieszkańcy zarażą cię stoickim spokojem i umiejętnością zatracania się w tu i teraz.

W ostatnim czasie obwiniałam się za rzeczy, takie jak jedzenie smacznej i nieprzyzwoicie dużej pizzy o północy, codzienne wydawanie pieniędzy na lunch w przerwie na pisanie czy namiętny pocałunek z osobą, z którą nie połączy mnie nic więcej niż kumplostwo.

Cypr (26)Cypr (25)

Podziwiając zachód słońca na plaży miłości, gdzie Afrodyta, mitologiczna bogini piękna i pożądania wyłoniła się naga z morskich fal dałam sobie przyzwolenie na smakowanie życia. Przypomniałam sobie, że nie muszę uciekać od małych, prostych przyjemności. Przecież po to zarabiam, aby korzystać z życia.

Dzięki uprzejmości cypryjskich tawern zajadałam się tahini z ciepłą pitą, ziemniakami pieczonymi na tysiąc sposobów i soczystymi pomidorami, których smak mam w ustach do tej pory.

Cypr (27)

Wieczorem brałam długą kąpiel w łazience tego pięknego pięciogwiazdkowego hotelu. Zamiast czuć się niekomfortowo, gdy portierzy otwierali przede mną drzwi, zatrzymywałam się na krótką pogawędkę i rozdawałam ciepłe uśmiechy.

Kolejne dni upłynęły na zatracaniu się w cypryjskim pięknie, wąchaniu cieknących słodkim sokiem pomarańczy, rozpływaniu się na plażach z turkusową wodą, podziwianiu potarganych klifów. Warto było jechać na Cypr.

cypryjska kuchniaCypr (7)Cypr (5)Cypr (33)

Piłam też wino. Dużo wina.

Wieczory spędzałam na rozmowach z Elą (niesmigielska.com), która pokazała inne niż na blogu oblicze – ciepłe, kobiece, domowe, niesarkastyczne (choć tego mojego ulubionego u niej sarkazmu i tak było najwięcej), Kingą (floatingmyboat.com), która swoimi cudownymi zdjęciami na nowo obudziła we mnie pasję do fotografowania ludzi, Filipem (glodnyswiata.pl), który przekazał mnóstwo blogerskich rad i zmotywował do dalszego rozwoju i pisania (książka kucharska, to naprawdę więcej pracy niż „travel memoir” – szacunek!), ciepłą i radosną Asią, na którą patrzyłam przez pryzmat jej zawodu i która przypomniała mi, żeby nie oceniać ludzi z góry, pracowitymi Natalią i Pauliną z Agory, które popijając piąty, czy szósty kieliszek wina udowodniły mi, że pracę w korpo da się lubić i pokazały jak odnaleźć balans oraz autentyczność. Opieka Marzeny i Marii, dwóch wspaniałych, spełnionych, doświadczonych kobiet przypomniała mi czym jest kobieca siła i życie w zgodzie ze sobą.

Cypr (35)

Cypr (32)

W Cypryjczyku się nie zakochałam.

Zauroczyłam się natomiast w Cyprze. Tempie życia, pogodzie ducha, karmiącym ciało słońcu i powtarzanym ciągle i głośno „nie przejmuj się tak”!

Warto jechać na Cypr.

Dziękuję za gościnność i opiekę Cypryjska Organizacja Turystyczna i Grecos Holiday.

3

 likes / 14 Comments
Poleć ten post:
Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.

  • Roxana Lewandowska

    Uwielbiam Cię! Proszę tylko pisz częściej!

    Pozdrawiam z równie słonecznego Leszna 😉

    • Tak bardzo bym chciała! Tyle tematów siedzi w głowie. Ściskam MOCNO! :*

  • Kinga

    Dziękuję! Tym wpisem uświadomiłaś mi, że pieniądze są po to, żeby je wydawać i można sobie dać przyzwolenie na smakowanie życia. Potrzebujemy takich przypomnień więc pisz dziewczyno! Nadia jest nam tutaj wszystkim potrzebna bo uczysz nas jak ŻYĆ.

  • Wiesz, dokładnie takie samo przyzwolenie dałam sobie w Walencji. Lunch po hiszpańsku w barze tapas, wino na plaży, czy weekendy spędzane tylko na spacerach ze znajomymi. O to chodzi, żeby cieszyć się najdrobniejszymi sprawami, które tworzą naszą codzienność ❤

  • Maggie

    Rok temu o tej porze również zachwycałam się Cyprem. Nie przypuszczałam, że ta mała wyspa, położona jedynie kilka godzin lotu od Polski, może być taka cudowna! Wprawdzie też nie zakochałam się w Cypryjczyku, ale jeszcze nic straconego… postanowiłam wrócić na wyspę tej jesieni!
    Pozdrawiam ze słonecznej Hiszpanii 💕

    • Jeszcze nic straconego :). Podoba mi się! Pozdrawiam ze słonecznego Krakowa ;).

  • „Nie przejmuj się”, „Nie zaprzątaj sobie głowy” – uwielbiam takie wyspiarskie podejście do życia! Fajnie jest się czasem dać ponieść tej słonecznej energii!

  • kasia

    Uwielbiam Twoje posty, dają mi takiego mega kopa do robienia tego co faktycznie bym chciała w życiu robić 🙂 i nie chodzi tu tylko i wyłącznie o podróżowanie 😉 Także dziękuję Ci za to bardzo, bardzo mocno!
    Mam jeszcze pytanie do Ciebie, ponieważ obserwuję Cię na insta oraz lubię Twój funpage na fb, więc i oglądam filmiki, które wrzucasz. Mówisz mega dobrze po angielsku, jestem ciekawa czy to podróże pomogły Ci w nauce tego języka, czy już wcześniej tak super w nim śmigałaś i jak tak to masz jakąś radę co do nauki tego języka?

    • Bardzo proszę kochana! W nauce angielskiego najbardziej pomógł mi wyjazd do USA, gdzie pracowałam na obozie dla dzieci. Tu możesz przeczytać więcej: http://nadiavstheworld.com/najlepsze-wakacje-zycia-zdecyduj-sie-zanim-bedzie-za-pozno/

      • kasia

        Super, dziękuję Ci bardzo za odpowiedź! 🙂

  • dlugo się zastanawiałam, skąd masz zdjęcie pana z mandarynką i chyba juz wiem – to jest tam przed laźniami afrodyty? 🙂 kurczę, wygląda sympatycznie, teraz żaluję, że nie podeszlam!

Archiwum

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec