30
Sty-2014

Przewodnik po Budapeszcie. Wyjazd za 100 złotych

Miejsce: Budapeszt, Węgry
Czas: 5 dni
Zakwaterowanie: couchsurfing
Transport: bus Kraków – Budapeszt
Koszt: 100 zł
Waluta: forinty

Nadia_bp_13_000001
Przy Bazylice św. Szczepana

Budapeszt to piękne miasto, w którym chętnie zahaczyłabym na dłużej (np. na erasmusa), gdyby nie skomplikowany język węgierski! Bardzo przyjaźni i pomocni ludzie, aromatyczne jedzenie, pyszne wino, niezwykła architektura – to wszystko sprawia, że chce się tam być!

5-dniowa wycieczka kosztowała tylko 100 zł. Kasa za bilety na autobus, bilety wstępu, smakowite węgierskie przekąski i złociste grzane piwo szybko się zwróciła. Oto tajemnica… Każdego dnia grałam na gitarze przy największych atrakcjach turystycznych Budapesztu –zwykle jednak pod McDonaldem na Deak Square. Wystarczyły tylko dwie godziny dziennie, by spokojnie utrzymać się w tym wspaniałym mieście – niczego sobie nie odmawiając! Średnia „stawka” to 70 zł/h.

Nadia_bp_13_000018

Był to mój pierwszy spontaniczny wypad pod tytułem: „Gitara i ja”. Nie wiedząc jak rozpocząć granie w publicznym miejscu kręciłam się po centrum Budapesztu przez jakieś 30 minut, aż w końcu zebrałam się na odwagę i… poprosiłam stojącą pod McDonaldem dziewczynę, żeby dodała mi otuchy i stanęła bliżej. Wcisnęłam w jej dłoń jakieś złotówki prosząc, by po kilku minutach wrzuciła je do mojego pokrowca. Zaskoczona uśmiechnęła się i przystanęła na mój pomysł. Po chwili dołączył do niej równie zdziwiony chłopak, a zaraz po nim zatrzymało się kilku przechodniów. Nie da się opisać jak miłe jest, gdy nieznajomy zatrzyma się na moment, uśmiechnie, zostawi miłe słowo, albo parę monet…;) Zapewne grałabym tak cały dzień gdyby nie mroźna pogoda i bolące palce 🙂

Tajemnica różowych rękawiczek

Nadia_bp_13_000015Różowe rękawiczki ratowały moje dłonie przed kompletnym  zmarznięciem! I od samego początku przykuwały uwagę…

Konkurencja nie śpi!
Nadia_bp_13_000022

Za zarobione pieniądze udało mi się zobaczyć / zwiedzić / zasmakować: 

1. Parlament

Jedna z bardziej zjawiskowych budowli jakie widziałam. Parlament – monumentalny, symetryczny, piękny w dzień i przepiękny w nocy. Najlepiej podziwiać go ze Wzgórza Zamkowego. Pilnie chroniony sprawia wrażenie trudno dostępnego. Otwarty dla
ciekawskich za 35 zł (bilet normalny) lub 18 zł (bilet studencki).

2. Zamek Królewski 

Po Parlamencie to najbardziej reprezentatywna budowla stolicy Węgier. Taka duża, że można się pogubić 🙂 Warto zaopatrzyć się w dobry nastrój i zarezerwować ok. 2 godziny na zwiedzanie. Ze Wzgórza Królewskiego rozpościera się oszałamiający widok na dwie części miasta: Budę i Pest. Podobno mieszkania w tej okolicy są najdroższe w całym Budapeszcie!

3. Zrujnowane puby ruinowe 😉 

Ruin pubs to największa atrakcja życia nocnego Budapesztu. Bary znajdują się w dystrykcie VII – dawnej dzielnicy żydowskiej. Z zewnątrz puby wyglądają jak zwykłe domy. Na budynkach nie ma dużych szyldów reklamowych, a przed wejściem nie ustawiają się kolejki klubowiczów.  Puby to de facto wielkie, opuszczone kamienice bez drzwi i okien. A w środku… niezwykły, artystyczny klimat. Wystrój to pomieszanie z poplątaniem, co tworzy magiczną atmosferę.

Wchodząc do ruin pubs czujesz się jak na pchlim targu – antyki, dziwaczne zegary, malowidła na ścianach, podwieszone do sufitu rowery. Tłumy ludzi piją, tańczą, rozmawiają lub po prostu relaksują się w tych wyjątkowych knajpach.

Niestety chodzą słuchy, że z powodu hałasu legendarne ruin pubs wkrótce zostaną zamknięte. Właściciele proponują kompromis – zamykanie knajp o północy. Mieszkańcy okolicznych kamienic nie chcą na to przystać.

Cisza nocna to odwieczna zmora restauratorów…

4. Mosty Budapesztu 

Mosty w Budapeszcie nazywane są jednymi z najpiękniejszych w Europie. Moim numerem jeden jest widoczny na poniższym zdjęciu Most Łańcuchowy. Połączył on Budę i Peszt, funkcjonujące jako oddzielne miasta przez 600 lat.

Nadia_bp_12_000009

Na nic zdały się cztery lwy na Moście Łańcuchowym mające chronić przed jego zniszczeniem. Ten jak i wszystkie pozostałe mosty został kompletnie zniszczony podczas II wojny światowej. Na szczęście szybko je odbudowano i teraz stanowią wizytówkę miasta.

5. Węgierskie przysmaki 

Leczo

Węgierskie knedle ze śliwkami – takie jak w Polsce 😀

Tokaj to niewątpliwie jedno z najbardziej znanych win węgierskich w Polsce. To białe deserowe wino najczęściej postrzega się jako wino słodkie . O znaczeniu Tokaju dla węgierskiej kultury może świadczyć wzmianka o nim w hymnie narodowym:

Daj nam uprawiać złote ziarna
Na polach Kún,
I pozwól srebrnemu deszczowi
Zraszać winne grona Tokaju.

Nadia_bp_13_000030

Piwo Dreher

Na czym można zaoszczędzić w Budapeszcie?

– zamiast spać w hostelach skorzystaj z couchsurfingu – oprócz tego, że zaoszczędzisz, to lepiej poznasz kulturę i mentalność Węgrów, a Twój host na pewno zaprowadzi Cię do najlepszych barów w mieście!

– do największych atrakcji można się dostać na piechotę. Bilety na metro są dość drogie (5 zł za jeden przejazd), a sprawę pogarsza brak zniżek dla studentów. Dla oszczędnych leniuchów wskazówka – jeśli chcesz zaoszczędzić po mieście poruszaj się tramwajem (w dzień nie sprawdzają biletów, robią to tylko nocą, a kanarów poznasz po odblaskowych kamizelkach :)). Oczywiście nikogo nie zachęcam do łamania przepisów! 😉

– jeśli podczas Twojego pobytu nie chcesz się martwić biletami rozważ zakup Budapest Travel Card, dzięki której po mieście jeździsz za free, a dodatkowo dostajesz wiele zniżek
w muzeach, knajpach, sklepach -> www.budapest-card.com

– w restauracjach i pubach poluj na happy hours i promocje lunchowe – jest tego całkiem sporo!

Czego prawdopodobnie nie wiesz o Budapeszcie, Węgrzech i jego mieszkańcach:

– stolica powstała z połączenia dwóch części: Budy i Pesztu

– w Budapeszcie zbudowano drugą na świecie linię metra (po Londynie)

– miasto słynie z pomników lwów

– w kraju występuje problem Romski. W 10-milionowym państwie już ponad 900.000 stanowią Romowie. Będzie ich więcej, bo prawie 20% noworodków na Węgrzech to mali Romowie. Ok. 1/3 Węgrów uważa, że Cyganów powinno się izolować od społeczeństwa. Powody dyskryminacji to m.in. bezrobocie wśród tej grupy społecznej, pobicia i drobne kradzieże.

– Węgrzy tęsknią za potęgą jaką kiedyś byli, a popijając piwko w barze często wspominają te odległe czasy…

– zarobki nie są oszałamiające – znajoma pani doktor zarabia nieco ponad 2800 złotych, koleżanka z biura 2000 zł

Budapeszt to magiczne miasto. Mój pobyt nie byłby tak udany gdyby nie moja niezwykła hostka, która pozwoliła mi się u siebie zatrzymać:)

Nadia_bp_13_000032

0

 likes / 3 Komentarze
Poleć ten post:
Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.

  • kasia

    można jeszcze taniej:
    co powiesz na podróż autostopem do Turcji – 3 tygodnie- 100 złotych ?

  • hej hej Nadia! właśnie trafiłam na Twój post. ten most na zdjęciu to nie jest Most Łańcuchowy, tylko Most Elżbiety. jestem teraz lokalsem w Budapeszcie, zajrzałam do wpisu z ciekawości no i musiałam się przyczepić. widzę, że wpis jest dosyć stary, ale może chciałabyś wiedzieć i to poprawić 🙂
    a co do grania na ulicy, to ja też pierwszy raz grałam w Budapeszcie (lipiec 2013), tyle, że doszły nas wcześniej słuchy, że to jest ogólnie zabronione, trzeba mieć pozwolenia, no i strasznie się kitraliśmy. graliśmy ostatecznie przy wejściu na Wyspę Małgorzaty i zarobiliśmy ok. 80 zł w 1,5h (do podziału na 4 osoby – był dobry obiad!). teraz w ogóle bym się nie przejmowała, bo widzę, że grajków tu jest pełno, a policja zwykle w ogóle się nimi nie interesuje 🙂 to tak jak z alkoholem w miejscu publicznym – przepisy przepisami, a życie życiem. pozdrowienia!