01
Mar-2016

Potknęłam się o fokę, czyli pierwszy dzień na zaczarowanych Wyspach Galapagos

głuptak niebieskonogi

Pytaliście mnie dlaczego lecę do Ekwadoru. Czemu nie do Chile, Argentyny czy Brazylii. Dwa lata temu udostępniłam na Facebooku zdjęcie ptaka z niebieskimi nóżkami, może niektórzy z was pamiętają. Głuptak mieszka na ekwadorskich wyspach, jest rzadko spotykany, wyjątkowy, najpiękniejszy. Publikując fotografię podzieliłam się z wami moim wielkim podróżniczym marzeniem – odwiedzeniem Wysp Galapagos.

Czekałam na ten dzień od dobrych kilku lat. Ledwo przyleciałam do stolicy Ekwadoru, Quito, a już wchodziłam na pokład samolotu, który miał mnie zabrać na pierwszą z wysp archipelagu – San Cristobal. Przed wylotem służba lotniska wnikliwie sprawdziła moje bagaże i upewniła się, że nie biorę ze sobą owoców, warzyw, mięsa, sera czy nasion. To był mój pierwszy w życiu lot z przystankiem. Po 40 minutach zatrzymaliśmy się w Guayaquil, wymieniliśmy pasażerów i uderzyliśmy w stronę Pacyfiku.

sea lions galapagos

Pierwsze minuty na Galapagos to deszcz, gorąc i uśmiech właściciela pensjonatu, w którym miałam się zatrzymać. Odebrał mnie z lotniska zupełnie za darmo, poczęstował kawą i wytłumaczył, gdzie najlepiej „polować” na zwierzęta. Te gesty przypomniały mi fragment książki „Ecuador in Focus” traktujący o uczynności Ekwadorczyków. Rezerwując noclegi na bookingu w rubryce „inne” zawsze proszę o pokój z ładnym widokiem. Również i tym razem dostałam najlepszy z możliwych pokoi. Hostal Cerro Azul okazał się świetnym wyborem.

– Habla Espanol? – słyszę po chwili. Tak, znam wasz język. Przed wylotem z Polski obiecałam sobie, że, gdy dolecę na miejsce będę mówić tylko po hiszpańsku. Nawet jeśli  zabrzmi jak „kali pić, kali jeść”. Łatwo było dotrzymać tej obietnicy, bo moi gospodarze w ogóle nie znali angielskiego. I tak codziennie rano ucinaliśmy sobie krótką pogawędkę. Może oprócz jednego wieczoru, podczas którego zeszliśmy na politykę – wspominali Solidarność i Wałęsę – oraz religię – Polska kojarzy im się jeszcze (i przede wszystkim) z Papieżem Janem Pawłem II.

galapagos sea lions

Wiecie co jest najlepsze na Galapagos? Zwierzęta! I te endemiczne, wyjątkowe gatunki i te, które można znaleźć w innych częściach świata. Kilka minut po przylocie udałam się na pierwszy spacer wzdłuż portu i schodząc po schodach prawie potknęłam się o leżącego na nich lwa morskiego. Potem o drugiego, trzeciego i kolejnego. Te stworzenia są wszędzie. Na ławkach, chodnikach, łódkach, molach, skałach. Nadają temu małemu portowemu miasteczku specyficznego uroku. Jesz kolację w restauracyjnym ogródku, a pod stołem leży lew morski, idziesz po bułki do piekarni, lew czeka na otwarcie na jej schodach. I tak dalej, i tak dalej :).

pelikan

Gdy fotografowałam lwy morskie nad moją głową przeleciały trzy dostojne pelikany, a jeden z nich wylądował tuż obok mnie. Na czarnych skałach prężyły się czerwone kraby – kiedyś były lokalnym przysmakiem, dziś objęte są ścisłą ochroną. Tak jak wszystko na Wyspach Żółwich, bowiem Park Narodowy Galapagos chroni aż 97% obszaru archipelagu.

żółwOd początku przyjazdu zastanawiała mnie tylko jedna rzecz… Gdzie się podziali turyści? Znane na skale światową Wyspy Galapagos, na których ponad 70% ptaków lądowych, 97% gadów i ssaków lądowych, a także 30% wszystkich roślin to endemity nie cieszą się popularnością? Jakim cudem? Podejrzewam, że cena podróży jest jednym z powodów, dla których na wyspach jest mało odwiedzających. Agencje turystyczne mocno promują rejsy luksusowymi jachtami, na które niektórzy muszą odkładać przez miesiące, albo i lata. Taki 5-dniowy rejs to koszt ok. 5500 zł. A trzeba jeszcze przecież dolecieć do Ekwadoru, zapłacić 20$ na lotnisku w Quito, a potem 100$ po lądowaniu na Galapagos. Osobiście wolałam kupić bilet lotniczy i samodzielnie przemieszczać się między wyspami. Wyszło mi to znacznie taniej, a i zobaczyłam więcej. Wkrótce opiszę jak zorganizować taką wycieczkę z ograniczonym budżetem.

foki

Jedno jest pewne. Galapagos to najbardziej wyjątkowe miejsce na ziemi. Endemiczne gatunki, jedne z najpiękniejszych plaż na świecie, aktywne wulkany, nurkowanie z żółwiami morskimi czy rekinami… Długo czekałam na to, by znaleźć moje ulubione wyspy. Galapagos, skradłyście moje serce <3.

3

 likes / 18 Comments
Poleć ten post:
Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.

  • Ojej, widzę, że właśnie wrzuciłaś do mojej listy ‚must see’ kolejne przepiękne miejsce! Już wyczekuję na post typowo organizacyjny 🙂

  • Wyspy Galapagos nigdy nie były blisko czołówki na mojej liście podróżniczej, choć wiem że sporo osób o nich marzy. Te wszystkie zwierzaki są urocze, ale najbardziej chciałabym zobaczyć żółwia! Takiego gigantycznego i strzelić sobie z nim zdjęcie 🙂 Te ptaki z niebieskimi nóżkami są cudne i takie inne, że nigdy wcześniej o nich nie słyszałam. Czekam na więcej! 🙂

    • Dzięki Kinga, już wkrótce pojawią się nowe wpisy. Będzie też o żółwiach! 🙂

  • Również dodaję do mojej listy miejsc, które koniecznie chcę zobaczyć! Szczególnie, że uwielbiam zwierzęta. Nie wyobrażam sobie, że foki to tam takie zwierzaki jak koty w Polsce 😀

  • Patrycja

    Koniecznie zamieść budżet i porady jak się tam dostać. Może taka podróż przy zaciśnięciu pasa będzie wykonalna 🙂

    • Wpis pojawi się w najbliższym czasie. Nie będą to niskie koszty, ale przy oszczędzaniu z głową, to absolutnie kasa do zdobycia:).

  • Kuba

    Hej,
    widzę, że większa część czytających Cię osób to kobiety. Od dzisiaj masz też mnie.
    Chyba się zakochałem.

    Jeszcze większej ilości przygód, i chociaż ludzie są pięknymi istotami, a podróżowanie dość bezpieczne – uważaj na siebie.
    Pozdrowienia od tegorocznego maturzysty! 😀

    • Cześć Kuba, fajnie, że tu jesteś :). Uważam na siebie 🙂
      Powodzenia na maturze :D.

  • Maciek Viola M

    Cześć! tez przebywamy z żoną na Galapagos . Obecnie jesteśmy na San Cristobal i jeśli masz ochotę to możemy się spotkać 🙂 pozdrawiamy! Maciek i Viola

    • Hej, niestety już mnie tam nie ma :(. Mam nadzieję, że się świetnie bawicie!

  • Piotr Czyszpak

    Brzmi super… jak sobie myślę że gdybym planował podróż dookoła świata to na pewno chciałbym zahaczyć o to miejsce… dlatego muszę przyznać że szczerze zazdroszczę… 😉

  • Galapagos to jedno z większych moich podróżniczych marzeń – zazdroszczę!

  • nie miałam pojęcia, że to takie magiczne miejsce! ląduje na mojej liście must visit ASAP

  • Wspaniale jest tak realizować swoje marzenia! Ja też muszę przyznać, że Galapagos, być może ze względu na nazwę, ze względu na fakt, że w dzieciństwie gdzieś się to przewijało, jest na moim radarze i w mojej sferze marzeń! Czekam na kolejne relacje!

  • ale czad z tymi zwierzątkami! czekam na wpis praktyczny, bo w przyszłym roku będę w okolicach. 😀

  • :DDDD aaa teraz i ja chcę na Galapagos! 😀 zajmę się przybliżaniem momentu kupna biletów

Archiwum

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec