KATEGORIE BLOG:
Przeszukaj bloga:
28
Sie-2019

Tak bije serce Poleskiego Parku Narodowego. Agroturystyka Polesie

agroturystyka polesie poleski park narodowy00057

Pojechałam na Polesie (moje ogromne marzenie!), żeby odszukać jedyną w swoim rodzaju, wyjątkowo prowadzoną, kameralną – bo tylko z trzema pokojami – agroturystykę. Położoną tuż przy granicy Poleskiego Parku Narodowego. Krainy mokradeł, bagien, łąk i tysięcy ptaków – czyli wszystkiego, co lubię. Pojechałam znaleźć Agroturystykę Polesie.

Wieś przyciąga. Tak bardzo, że po powrocie z wieloletnich wojaży po świecie przeprowadziłam się na prawie wieś, czyli obrzeża Krakowa.

Państwo Gołosiowie przenieśli się z kolei do prawdziwej dziczy. Z Lublina. Od marzenia do realizacji minęła długa droga, bo ponad trzy lata. Właśnie tyle czasu szukali działki, rozwieszali ogłoszenia na słupach, wchodzili do maleńkich, wiejskich sklepików, gdzie zasięgali informacji o ewentualnych sprzedażach ziemi. 

Od samego początku wiedzieli, po której stronie parku chcą mieszkać i nie ustępowali w poszukiwaniach idealnego miejsca. W międzyczasie ciężko pracowali i oszczędzali. W międzyczasie urodził się też ich najstarszy syn, Dawid. 
agroturystyka polesie poleski park narodowy00082

agroturystyka polesie poleski park narodowy00078

agroturystyka polesie poleski park narodowy00086

Dobry biznes na wsi? 

Wszystko zaczęło się od weekendowych, majówkowych i wakacyjnych pobytów na Polesiu. Jeśli jesteś zakochany w przyrodzie, to wykorzystasz każdą wolną chwilę na wyskok z miasta. A może nawet poza miastem wybudujesz dom. 

Bo w planach był tylko dom. Dom dla rodziny, która chciała wychowywać dzieci blisko natury. Jednak po znalezieniu wymarzonej działki Ania i Grzegorz zmienili koncepcję i postawili drewniany dom z pokojami gościnnymi. Tylko trzema, żeby zachować kameralny klimat miejsca i nie przeholować z turystami. 

A chętnych na noclegi w agroturystyce nie brakuje. Zwłaszcza latem, kiedy to nie ma szans na pokój, jeśli nie zarezerwujesz go z wyprzedzeniem.

Większa szansa na spontaniczny nocleg jest wczesną jesienią i wiosną – wielu nie dostrzega uroków tych pór roku.

agroturystyka polesie poleski park narodowy00051

agroturystyka polesie poleski park narodowy00073 agroturystyka polesie poleski park narodowy00059

Polesie warto zwiedzać właśnie w tym czasie. Obserwowanie zwierząt wchodzi wtedy w inny wymiar. O niezwykłości tych nietkniętych przez rękę człowieka terenów świadczy fakt, że można tu spotkać 250 gatunków ptaków – to blisko połowa wszystkich występujących w Polsce gatunków! Poza ptakami można wpaść też na łosie, sarny i… żółwie.

Jeśli uczyć się od kogoś determinacji, to naprawdę nie od dziewczyny, która zaoszczędziła i pojechała w długą podróż, ale od ludzi, którzy przez trzy lata dążyli do spełnienia marzenia, a od pięciu je realizują. Z sukcesem i poczuciem spełnienia. Z trojgiem dzieci. Z pięknym domem na skraju parku narodowego, który postawili w trzy miesiące (jak można spełnić tyle moich marzeń na raz?). Mimo dającego się zauważyć zmęczenia (sezon wakacyjny to jest wyzwanie) w głosie Gołosiów jest spokój. I dużo nadziei.

agroturystyka polesie poleski park narodowy00065

Choć miejsce ma ogromny potencjał (a baza noclegowa oferująca podobne warunki nie jest mocno rozwinięta), to Gołosiowie nie planują – na ten moment – rozbudowy Agroturystyki Polesie. Cieszy ich, że mogą spokojnie utrzymać rodzinę i mieć jeszcze czas dla siebie. Czas na wspólną poranną małżeńską kawę, piłkę z synami i wycieczki rowerowe z małą Hanią. I oczywiście rozmowy z gośćmi na huśtawce lub hamaku. 

Rozgościłam się i rozpłynęłam w rozmowie tak mocno, że nie chciało mi się stamtąd wyjeżdżać. Następnym razem zaplanuję kilkudniową, nietuzinkową wycieczkę po parku. Tymczasem zostawiam was z weekendowymi zdjęciami miejsca i propozycjami, co można zrobić w najbliższej okolicy Agroturystyki Polesie.

agroturystyka polesie poleski park narodowy00085

Co zobaczyłam w Poleskim Parku Narodowym? 

Polesie warto zwiedzać na kilka sposobów: pieszo, rowerem lub… kajakiem. 

W zaplanowaniu trasy pomoże aplikacja „Urszulin, po pracy Polesie”, która zawiera opisy szlaków i mapy dla fascynatów wycieczek pieszych, konnych, a także fanów obserwowania ptaków. 

Najbardziej popularne trasy to: „Perehod”, „Dąb Dominik”, „Spławy” i „Obóz powstańczy”. Istnieje możliwość zakupu biletów przez internet (6 zł normalny) na poszczególne ścieżki, cały dzień, trzy dni lub 7 dni. Trzeba tylko pobrać potwierdzenie przelewu na telefon. 

W sierpniowy weekend odwiedziłam dwa szlaki (trzeci w gratisie): 

agroturystyka polesie poleski park narodowy00055

1) Ścieżka „Perehod”

Chwilę po wschodzie słońca byłam tam sama. Zero samochodów na parkingu. 5 kilometrów szlaku na wyłączność. Ptasie radio, nieskażona natura i piękna, zielona pętla do przejścia. Z obowiązkowym przystankiem na dwóch wieżach widokowych.

Warto zaopatrzyć się w nieprzemakalne buty. Nie zapadałam się w kałużach czy błocie, ale w moich adidasach chlupało po kilkunastu minutach ;). Przyda się też spray na komary. P.S. Ścieżka Perehod to bardzo dobra trasa na rower!

Start trasy: wieś Pieszowola. Moje mapy w telefonie łapały parking przy starcie szlaku dopiero po wpisaniu „Nature trail Perehod”. Być może dlatego, że mój telefon mówi po angielsku.

Długość: 5 km.

agroturystyka polesie poleski park narodowy00071

2) Ścieżka „Dąb Dominik” 

Ścieżka ta prowadzi do zatopionych w zieleni kładek, które okazały się bardziej fascynujące niż trzystuletni Dąb Dominik (z całym szacunkiem). Wisienką na torcie jest zarastające kożuchem roślinności Jezioro Moszne. Tak czyste, że trudno jest w nim dojrzeć swoje odbicie. To najstarsza z sześciu ścieżek przyrodniczych Poleskiego Parku Narodowego. Usłana drewnianymi kładeczkami, które bardzo lubię.

To jednak miejsce średnio bezpieczne dla rowerzystów. Lepiej zejść i poprowadzić rower niż złamać nogę. 

Start trasy: parking w Łomnicy.

Długość: 2,5 – 3,5 km.

agroturystyka polesie poleski park narodowy00060

3) Ścieżka rowerowa „Mietiułka”

Dla rowerzystów przygotowano 21-kilometrową ścieżkę o uroczej nazwie „Mietiułka” (po rzece). Ścieżka prowadzi przez interesujące miejsce – teren zamieszkały przez wilczą watahę. Podobno nie ma się czego bać, bo wilki unikają kontaktu z człowiekiem za wszelką cenę. Choć wiem, że są tacy, którzy za wszelką cenę chcieliby wilka spotkać… 🙂

Start trasy: Łowiszów. Pół kilometra za pomnikiem Korpusu Ochrony Pogranicza.

Długość: 21 km. 

Jak wypoczywać, to na Polesiu. Wśród dobrych ludzi. I innych, dzikich mieszkańców lasu.

Do następnego razu…! Może na łosie rykowisko?

belka-unijna-biznes

 

0

 likes / 0 Comments
Poleć ten post:
Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.

Oh no...This form doesn't exist. Head back to the manage forms page and select a different form.

Archiwum

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec