Za mną rok w podróży. Dokładnie 12 stycznia 2015 roku wsiadłam w samolot do Londynu, skąd udałam się do indyjskiego Bangalore. Od tego czasu odwiedziłam 14 państw, ale to nie liczby są tu ważne. Mniej więcej po czterech miesiącach zrozumiałam, że nie liczy się ilość, a jakość. Zatrzymywałam się na dłużej, więcej czasu poświęcałam na poznawanie mieszkańców, a swoimi odczuciami zamiast z wami dzieliłam się z napotkanymi podróżnikami. Chciałam żyć tu i teraz, a nie w czeluściach internetu.

Ten post piszę z przekąsem ;). Nie zawsze było kolorowo, ale dziękuję Bogu za wszystko, co wydarzyło się w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Bo nawet te złe sytuacje są w sumie dobre. Wyciągamy z nich lekcje, a jak jesteśmy na tyle mądrzy, to nie popełniamy tych samych błędów. Większość rzeczy robiłam w zgodzie ze sobą, niczego nie żałuję (no dobra, prawie niczego), a teraz siedzę grzecznie w Australii (książka się pisze!) i czekam na wyjazd do Ameryki Południowej.

Oto 12 pojedynków „Oczekiwania vs. Rzeczywistość”:

myanmar beer

1. Pieniądze

Oczekiwania: Będę się trzymać planu finansowego, nie przekroczę dziennego budżetu, prześpię się w norze, ale zapłacę za spływ kajakowy. Bo wspomnień nam nikt nie odbierze!

Rzeczywistość: Przekraczasz budżet już w drugim tygodniu. Wybierasz w miarę ładne hostele i z innymi backpackersami kombinujesz atrakcje za free. Nie żałujesz na jedzenie czy piwo, zwłaszcza, gdy konsumujesz w towarzystwie.

friends

2. Znajomości

Oczekiwania: Poznam wielu wspaniałych ludzi, nawiążę wieloletnie przyjaźnie, na pewno spotkam bratnią duszę.

Rzeczywistość: Wpadasz na masę backpackersów, rozmawiasz zawsze o tym samym (gdzie byłeś, co robisz dalej), dodajecie się na Facebooku, a po tym symbolicznym zapieczętowaniu znajomości przestajecie się do siebie odzywać. W kółko trafiasz na te same twarze, ale to nie pogłębia waszej przyjaźni. Okazuje się, że więź z bliskimi, którzy zostali w domu jest dla ciebie najważniejsza.

blogging

3. Blogowanie

Oczekiwania: Codziennie wieczorem sporządzę notatki, przeleję świeże myśli na bloga, przeselekcjonuję zdjęcia, obrobię je i podyskutuję z czytelnikami.

Rzeczywistość: Po dniu zwiedzania padasz na twarz, marzysz o zimnym prysznicu i miękkim materacu. Obiecujesz sobie, że zaczniesz spisywać doświadczenia na bieżąco od jutra. I tak w kółko. Wszystkie zdjęcia (nawet ujęcia brudnych stóp) trafiają na dysk komputera.

india interview

4. Projekt podróżniczy

Oczekiwania: Lokalni mieszkańcy otworzą się przede mną, odpowiedzą na wszystkie nurtujące mnie pytania, zgodzą się na zdjęcie oraz nakręcenie filmu. Na pożegnanie ofiarują uśmiech i domowy trunek. Zbiorę materiał życia.

Rzeczywistość: Bariera językowa i kulturowa negatywnie wpływa na twoje kontakty z mieszkańcami. Spotykasz się z odmową, niezrozumieniem, nieśmiałością. Skrupulatniej wybierasz rozmówców i poświęcasz im więcej uwagi i czasu niż planowałeś. Jesteś wdzięczny za każdą rozmowę.

burma fried food

5. Jedzenie

Oczekiwania: Będę się zdrowo odżywiać, jeść pięć razy dziennie, ale jak najtaniej i tylko w lokalnych knajpkach.

Rzeczywistość: W związku z aktywnym zwiedzaniem i wielkim odkrywaniem świata twoje posiłki ograniczają się do kanapki z dżemem rano i smażonego ryżu wieczorem. Po dwóch tygodniach jedzenia ryżu z patelni (zamienianego niekiedy na makaron) idziesz do europejskiej sieciówki i zamawiasz pizzę z podwójnym serem. Nie przejmujesz się wygórowaną ceną.

koh lanta

6. planowanie

Oczekiwania: Będę się poruszać zgodnie z planem, spędzę tyle samo dni w każdym kraju, uda mi się zobaczysz wszystko co sobie wymyślę/wymarzę.

Rzeczywistość: Z każdym odwiedzonym państwem rośnie twoja lista miejsc do zobaczenia. Dodatkowo uświadamiasz sobie, że nie zdążysz wszystkiego zwiedzić. Przeraża cię ogrom i piękno świata. Zdajesz sobie sprawę, że im więcej widzisz, tym mniej wiesz. Plan odchodzi w zapomnienie. Zostajesz na Koh Lanta ile chcesz. Tam jest tak pięknie! Cieszysz się, że nie kupiłaś biletów powrotnych z wyprzedzeniem.

angkor wat cambodia

7. Odkrywanie świata

Oczekiwania: Odwiedzę miejsca, w których turysta widywany jest od święta, zamieszkam z buddyjskim mnichem, spędzę noc na bezludnej wyspie.

Rzeczywistość: Wpadasz w turystyczną pułapkę, tempo zwiedzania zabiera ci resztki tchu, skaczesz od atrakcji do atrakcji i potykasz się o innych podróżników. Na każdej „bezludnej” wyspie znajdujesz backpackersów z Niemiec i Anglii. Wracasz do rozmów z lokalną ludnością, co przypomina ci o tym, że jesteś na końcu świata i spełniasz swoje największe marzenie.

getting rest

8. Wakacje

Oczekiwania: W końcu sobie odpocznę! Będę leżeć na plaży i nic nie robić. Przestanę myśleć o porzuconej pracy, o tym, co mogłam lepiej zrobić na studiach i czego nie załatwiłam przed wyjazdem. Zrelaksuję się i wrzucę na luz.

Rzeczywistość: Podróż dookoła świata to nie wakacje. Po kilku miesiącach tułaczki odechciewa ci się wszystkiego, a przede wszystkim latania z jednego miejsca do drugiego i zachwycania się byle chwastem przebijającym się przez chodnikowe płyty. Masz podkrążone oczy, suchą skórę, zniszczone włosy, anemię, a twoje ciało pokryte jest ugryzieniami pluskiew. Chcesz nareszcie odpocząć i nie robić nic. Tylko dlaczego na to wcześniej nie wpadłaś?

china town

9. Uwielbienie świata

Oczekiwania: Do każdego miejsca podejdę w indywidualny sposób. Wszystko będzie mi się podobać. Nawet w zaszczurzonej, obsikanej ulicy znajdę piękno. Przecież będę na końcu świata, tak jak chciałam!

Rzeczywistość: Okazuje się, ze nie uwielbiasz każdego miasta, atrakcji, kraju i to jest w porządku. Tak jak z płcią przeciwną. Nie musisz kochać każdego faceta, który stanie na twojej drodze.

new zealand

10. Podróżniczy bakcyl

Oczekiwania: Gdy w końcu wyruszę w tę wymarzoną podróż przestanę wymyślać nowe, będę się cieszyć z tego co mam i co udało mi się osiągnąć. Przecież zobaczę wszystko, co sobie zaplanowałam!

Rzeczywistość: Jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia. Gdy raz połkniesz bakcyl szwędania się po świecie jesteś załatwiony. Obsesyjnie wyszukujesz promocji lotniczych i planujesz kolejne wojaże. Nie zatrzymuje cię nawet pusty portfel. Autostopem dojeżdżasz na wolontariat, śpisz na lotniskach, jedziesz na kanapkach z masłem.

friendd

11. Odwiedziny przyjaciela

Oczekiwania: Gdy na końcu świata odwiedzi mnie bliska osoba opowiem jej o wszystkich przeżyciach, pokażę zdjęcia z indyjskich ulic, nepalskich szczytów i birmańskich świątyń oraz przygotuję potrawę, z któregoś z tych krajów.

Rzeczywistość: Plotkujesz, rozmawiasz o facetach i pijesz wino do białego rana. Wspominasz licealne czasy i marzysz, by do nich wrócić.

krakow

12. Polska

Oczekiwania: Będę mówić o Polsce tylko wtedy, gdy ktoś zapyta mnie jaki jest mój kraj. Przecież czeka mnie tyle fascynujących rzeczy! Kto by myślał o Tatrach, Mazurach, Bałtyku i domu będąc w Tajlandii, Australii czy Indonezji…!

Rzeczywistość: Z każdym dniem uświadamiasz sobie jaka Polska jest piękna. Po powrocie zamierzasz poznać ją od podszewki. Stwierdzasz, że przed podróżą dookoła świata powinnaś była wyruszyć w podróż dookoła Polski. Nieustannie myślisz o bliskich, Żywcu z sokiem malinowym i Plantach przyprószonych pierwszym śniegiem.

Rzeczywistość okazała się inna niż oczekiwania, ale niekoniecznie gorsza. Zanim skończę, to chciałabym wam powiedzieć, że przede wszystkim cieszę się z życia. Uśmiecham się do niego i dziękuję za każde doświadczenie. Wiem, że podróżowanie to przywilej i jestem niesamowitą szczęściarą, że mam możliwość poznawać świat, innych mieszkańców naszej planety i siebie samą – w trochę innym wymiarze.

Amen :).

9

 likes / 38 Comments
Poleć ten post:
Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.

  • To niesamowite. I najbardziej utozsamiam się z tymi odwiedzianami. Gdy poleciałam do Sydney myślałam że przez dwa tygodnie będę słuchać o australijskich przygodach. Tymczasem gadalysmy o tym, co razem przezylysmy na studiach śmiejąc się wciąż z tych samych wydarzeń. Do dzisiaj tak jest.

    Dzięki!

  • AddictedtoPassion

    No i pieknie 🙂 Sama chetnie wyruszylabym w taka podroz 🙂 Usciski!

  • Ewelina Lucy

    Interesujacy sposob podsumowania roku – uwazam za duzo ciekawsze wlasnie takie podsumowanie niz kolejny post z cyklu «najlepsze momenty 2015» (ktore rowniez sa ciekawe, ale napisano ich juz na peczki). Smieje sie, bo wielu osobom przed dlugim wyjazdem wydaje sie, ze wszystko bedzie wspaniale, nowe miejsca, ludzie, jedzenie; sama tez tak myslalam o swoich przyszlych podrozach i o podrozach ludzi, ktorzy wlasnie sa w drodze. A przeciez podroz to nie tylko najprzyjemniejsze momenty i doznania, ale rowniez potyczki, ktore sprawiaja, ze chce sie na chwile powrocic do zwyklego zycia, miec zwyczajna prace, gotowac te same obiady, podziwiac ten sam widok za oknem, nie musiec sie do nikogo odzywac ani nikomu nic nie udowadniac.

    • Bo podróż to również powrót do domu… Swojego łóżka, półki z książkami i ulubionego kubka :).

  • Michał Baciński

    Ciekawe podejście, które często jest ukrywane przed osobami, które z Europy nie wyjechały i tego nie doświadczyły, aczkolwiek jak byłem w Indiach to wszystko mi odpowiadało, haj lajf śpiąc nawet na ziemi 🙂 Pozdrowienia i powodzenia!

  • Bardzo prawdziwe!

  • Sabina z Dreamer’s World

    Ciekawy post! Cieszę się, że na niego trafiłam 🙂 Z humorem opisałaś realia tułaczki po świecie. Myślę, że każdy kto wybiera się w dłuższą podróż powinien przeczytać ten artykuł i zastanowić się czy takie podróże są na pewno dla niego. Mnie nie przeraża to co napisałaś i mam nadzieje w ciągu dwóch najbliższych lat wyruszyć w moją 6 miesięczną podróż po Azji. Powodzenia w dalszych wojażach! No i mam nadzieje do usłyszenia lub zobaczenia gdzieś w podróży 😉

    • Jedna koleżanka po przeczytaniu tego tekstu powiedziała mi, że zniechęciłam ją do podróżowania :D. A Ciebie zachęciłam, albo przynajmniej nie przeraziłam :). Do zobaczenia w trasie!

  • Uśmiechnęłam się wiele razy, czytając ten post. Nie ukrywam, że ogromnie chciałabym kiedyś przeżyć taką przygodę. Inspirujesz!

  • Podpisuję się pod wszystkim rękami i nogami! Po pół roku w Azji czułam się tak samo! I mieliśmy robić projekt „o czym marzysz?” ale nie chcieli nam za bardzo odpowiadać. Nie no, w ogóle wszystko się zgadza i bardzo fajny pomysł na podsumowanie podróży!

  • U nas niedługo miną 4 miesiące, ale już pod kilkoma punktami mogę się podpisać. Zwłaszcza ostatnim! Nigdy tak jak teraz, nie marzyłam, żeby objechać Polskę! Aż mi wstyd, że tak mało o niej wiem i mało jej widziałam… Ale to dobrze, po podróży przez Azję i Oceanię, będą znowu emocje na planowanie tripa po Polsce 🙂

  • Pieniądze… Widzę że masz podobnie jak ja. Mi schodzi na alkohol i zabawę jakieś 40% budżetu. Za tę kasę wybudowałbym już dom ale przejechał drugie raz tyle, co już udało się ogarnąć. Blogowanie… polecam zapisywać sobie tylko najciekawsze rzeczy, taki konspekt. Albo jak już piszesz, to kompletnie się nie przejmuj edycją czy poprawnością tekstu. Wpadniesz w trans i samo się będzie tworzyć. A potem po kilku dniach wrócisz i poprawisz błędy. Odkrywanie Świata – wyrzuć Lonely Planet do kosza i po sprawie.

    • Lonely Planet już dawno w koszu ;). Właśnie weszłam na historię w banku i sprawdziłam ile idzie kasy na rozrywkę… Złapałam się za głowę!

  • Hehe, niczym mnie nie zaskoczyłaś, ale wpis bardzo dobrze się czyta. Punkt 9 jest bardzo ważny. Powiedziałabym nawet, że nie należy zachwycać się wszystkim. Prawdziwe piękno i jego wrażenie pozostaje z nami na zawsze 🙂

  • Czytając każdy z punktów uśmiech pojawiał się na twarzy 🙂 Skąd my to znamy… Jest dokładnie tak jak napisałaś! Plany a rzeczywistość to zupełnie inna bajka, co nie znaczy, że gorsza. Zgadzamy się praktycznie z wszystkimi punktami, zwłaszcza z 10. Jak już złapiesz podróżniczego bakcyla to nie ma odwrotu 🙂

    • Mimo, że mam zaplanowany 3-miesięczny wyjazd do Ameryki Południowej (start w lutym), tu już planuje kolejne wojaże haha.

  • Dobre! Roześmiałam się zwłaszcza przy czytaniu punktu 4 i 7 – duży plus za zauważenie różnic pomiędzy zamierzeniami i rzeczywistością tak wcześnie, bo niektórzy po latach do tego nie dochodzą 😀

  • No, udał ci się ten wpis! Szczególnie zrozumiałam cię, kiedy czytałam paragraf o poznawaniu ludzi. Po jakimś czasie dobija cię płytkość relacji, które wydawały ci się, że będą magiczne i niesamowite.

  • Byłyśmy w tym samym czasie w Indiach! A ze swojego doświadczenia podróżniczego potwierdzam, że dokładnie tak, to wygląda w praktyce! Ja miałam może nieco inne założenia (te pół roku w Azji to nie była moja pierwsza długa podróż solo, więc nauczyłam się już nie mieć oczekiwań i wyobrażeń), ale jest tak, że wszystko w podróży schodzi na drugi plan, bo liczy się tylko podróż: tu i teraz. A im dłużej to trwa, tym intensywność tego doświadczania momentum staje się silniejsza.

  • Gosia

    Hej. Mam pytanie- wspominalas w kilku wpisach o weganizmie a w tym poscie piszesz o serze i masle. Czy jestes weganka i czy latwo jest podrozowac po swiecie bez spozywania zadnych produktow odzwierzecych? Moze jakis wpis o weganskim stylu zycia i powodow dla ktorych jestes weganka lub wegetarianka?

    • mmiom

      też chętnie się dowiem! 🙂

      • Pisałam o serze i maśle, by podziałać na wyobraźnię… ;). Tu wpis, w którym wyjaśniam jak zostałam weganką: http://nadiavstheworld.com/jak-zmienilo-sie-moje-zycie/, a tu jak podróżowałam na diecie roślinnej po Azji: http://nadiavstheworld.com/weganka-w-podrozy-dookola-swiata-czesc-1-azja/.

  • Daniel Woźniak

    Bardzo fajny wpis, dziękuję

  • TropiMy Przygody

    Wprawdzie my niedawno dopiero zaczęliśmy, ale prawie z każdym punktem się zgadzamy 🙂 Kiedy lecisz do Ameryki Południowej? Wygląda na to, że się miniemy 😉

  • Hehehe tak to sobie właśnie wyobrażałam 🙂 I co ciekawe choć oczekiwania bywają tak odmienne od rzeczywistości wpis wcale nie zniechęca do takich wojaży 🙂 Szczęśliwych kolejnych podróży 🙂

  • Jedno z lepszych podsumowań, które czytałam. Umiesz wciągnąć swoim poczuciem humoru i lekkim stylem pisania. Myślę, że czytelnicy docenią Twoją szczerość i otwartość 🙂 Pozdrawiam i owocnego roku życzę!

  • „Przeraża cię ogrom i piękno świata. Zdajesz sobie sprawę, że im więcej widzisz, tym mniej wiesz.” <3 <3 <3

  • Paweł

    Zgadzam się, rownież gdy mam tylko możliwość, przedłużam pobyt w danym kraju. Dlatego zostałem o wiele dłużej w Australii, Argentynie i Peru 🙂 a gdybym mogl, zostałbym jeszcze dłużej!
    http://www.eatsharetravel.wordpress.com

  • Niedźwiedź i Dino

    Fajny post, nas cały czas też swędzi i pomimo że wiemy ze wyjeżdzając bedzie trzeba z wielu rzeczy zrezygnować, to swędzenie jest zbyt silne żeby usiedzieć na miejscu:-)

  • Niedźwiedź i Dino

    I chyba też zaczniemy od Norwegi, tak w sumie znaleźliśmy twój blog 🙂

  • Ola

    Cieszę się, że ktoś ma podobne spostrzeżenia do moich po długim czasie spędzonym w podróży 🙂 Ja ze swojej wróciłam i wciąż zbieram myśli na kolejne posty, bo tak jak wspomniałaś – w trakcie padałam na twarz i nie było mi w głowie prowadzenie bloga (strasznie żałuję…) Powodzenia w drodze i w konkursie! 🙂

    • Dzięki Ola! Warto się jednak zmobilizować i pisać – chociaż te nieszczęsne notatki pod koniec dnia ;). Powodzenia w prowadzeniu bloga!

  • Świetny tekst! Przeczytałam z ogromną przyjemnością i ciągle kiwałam głową – chociaż nie byłam w podróży dookoła świata, a w kilku pojedynczych podróżach, to mam podobne wrażenia 🙂 Pozdrawiam!

Archiwum

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec