13
Maj-2014

Plitvicka Jezera – kiedy i dlaczego warto?

Najlepsza pora na odwiedzenie turkusowej krainy to początek maja. W godzinach porannych łodzie pozostają prawie puste, na szlakach często nie ma żywej duszy, a ceny są dwukrotnie niższe niż te w sezonie. Dlaczego warto zobaczyć słynne jeziora? Najlepszą odpowiedzią są poniższe zdjęcia. 

plitvice9

W tym najstarszym europejskim parku narodowym odnajdziecie wszystkie kolory zieleni i błękitu, kąpiące się w 16 jeziorach, licznych wodospadach i kaskadach.

plitvice1

Po miesiącach pracy, nauki i wielu egzaminach marzyłam o wypoczynku blisko natury. Choć kocham Kraków, to od dłuższego czasu jestem nim zmęczona. W krainie turkusowych jezior przytulałam drzewa, napawałam się promieniami słońca, chłonęłam każdy podmuch wiatru, a gdy stanęłam pod tym wodospadem rozłożyłam ręce i pozwoliłam zimnym kroplom ochłodzić moją twarz.

wodspad1

Zachęcam do zejścia z głównych szlaków. Wówczas waszym oczom ukażą się takie widoki.

wodospad

Mimo tego, iż woda swoimi kolorami i rześkością zachęca do kąpieli to zanurzenie jednego palca szybko sprowadza na ziemię. Stety-niestety część ścieżek była zalana, ale my szukając adrenaliny i przygody zdecydowaliśmy się przejść szlakiem pokrytym lodowatą wodą.

plitvice7

W pierwszych minutach żałowałam tego wyboru i myślałam, że odpadną mi stopy, jednak po dotarciu na suchy ląd uśmiech nie schodził z mojej twarzy.

plitvice5
Zaskakująco gośćmi parku była masa osób starszych (sporo przejść wymaga sprawności fizycznej) i ogromna liczba turystów z Azji. Przez chwilę zapomniałam, że jestem w Europie!

plitvice2

Im wcześniej wstaniecie i wyruszycie do parku tym lepiej, jego wrota otwierają się już o 7 rano. Przysiadając na przewróconym pniu, wpatrując się w zielonkawą wodę i wsłuchując się w szum wodospadu można na moment zapomnieć o całym świecie.

plitvice4

plitvice58

plitvice6

Informacje praktyczne:
Gdzie spać: najlepiej zatrzymać się w małej wiosce Plitvicka Jezera i przyjechać dzień wcześniej, gdyż wędrówkę warto zacząć z samego rana. Polecam te apartamenty Apartment near the Lakes – przyjemne miejsce w dobrej cenie.

Gdzie kupić bilety: w kasach przy wejściu, ja płaciłam 80 kun z bilet studencki co daje ok. 40 zł. W sezonie (lipiec-sierpień) bilety drożeją dwukrotnie.

Gdzie jeść: jedzenie w pobliskich restauracjach jest dość drogie, ale polecam je, jeśli chcecie spróbować tradycyjnej kuchni. W Plitvicach znajduje się jeden, dobrze wyposażony supermarket.

Strona parku Plitvicka Jezera z cenami i informacjami praktycznymi: http://www.np-plitvicka-jezera.hr/

0

 likes / 7 Comments
Poleć ten post:
Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.

  • krzys1ek

    Świetne zdjęcia! Być może w tym roku uda mi się wybrać do Chorwacji na kilka dni, ale wybiorę raczej miejsce, w którym będzie dużo plaż 😉 Jak wygląda kwestia komunikacji z miejscowymi? Można się dogadać po angielsku/niemiecku? czy jedynie językiem „migowym”? 🙂

    • Dzięki 🙂 Powiem szczerze, że byłam zaskoczona poziomem znajomości j. angielskiego u miejscowych, posługują się nim nawet starsze osoby! Ponadto polski jest trochę podobny do chorwackiego, więc nie powinieneś mieć problemów z komunikacją. Jeśli chodzi o plaże polecam miejscowość Bol na wyspie Brać – o niej w kolejnym wpisie.

  • krzys1ek

    Dobrze wiedzieć 🙂 Już się bałem, że język chorwacki będzie podobny do węgierskiego i nie zrozumiem ani słowa, ale widzę, że nie powinno być problemów z dogadaniem się. Dziękuję za informację i z niecierpliwością czekam na kolejny wpis 🙂

  • Maggie

    a ja mam pytanie innej natury. Jak organizujesz swoje wyjazdy – sama jedziesz czy zawsze w grupie znanych Ci osób? zastanawiam się, czy są może jakieś organizacje, w których można znaleźć kompana na taką wycieczkę?

    • Hej, zazwyczaj jeżdżę sama, rzadziej ze znajomymi, często mieszkam u „obcych”, których poznaję za pośrednictwem strony couchsurfing.org. Polecam ten serwis,gdyż możesz tam znaleźć zarówno towarzyszy do podróży jak i miejsce na kanapie. Spróbuj też forum odyssei.

  • Pingback: Straszna historia o couchsurfingu w Indiach, której wam nigdy nie opowiedziałam | Nadia vs. the World()