podróż do Ameryki Południowej

Jadę! Kilka dni temu kupiłam bilet do Ameryki Południowej. W całkiem przystępnej cenie, bo za 300 euro. Zbieram sprzęt, chłonę hiszpańskie rozmówki i popijam sangrię, którą już za niedługo zamienię na canelazo – brandy z cukrem, wodą i cynamonem.

Co będę robić w Ameryce Południowej?

Przede wszystkim łazić po górach. Po wspaniałych trekkingach w Himalajach i Nowej Zelandii moja miłość do gór stała się bezgraniczna i niepodważalna. Dodatkowo planuję podjąć kilka wolontariatów, pouczyć angielskiego w szkole i popracować w hostelu.

Miesiąc w każdym kraju

Tak jak kiedyś pisałam nie chcę co dwa tygodnie skakać z jednego państwa do drugiego. Stwierdzam, że miesiąc to optymalny czas, by choć trochę poczuć klimat danego miejsca, poznać lokalną ludność i odkryć rzeczy nieopisane w przewodniku.

15 lutego lecę do Ekwadoru. Dlaczego Ekwador? Bo to mały kraj wciśnięty między Peru i Kolumbię, o którym mało się pisze. Co prawda o Wyspach Galapagos wiedzą chyba wszyscy, ale czy słyszeliście o wulkanie Cayambe, który jest najwyższym punktem na równiku? Swój pobyt w tym kraju zaczynam intensywnym kursem języka hiszpańskiego (4 lub 6 godzin dziennie) i będę mieszkać z lokalną rodziną. Za pokój i dwa posiłki wołają 17 dolarów, więc myślę, że jest to całkiem ok cena. Obym trafiła na dobrych ludzi :). Nieśmiało aplikuję na wolontariaty na drogich Wyspach Galapagos.

Po miesiącu powędruję drogą lądową do północnego Peru. W tym kraju także spędzę cztery tygodnie, a wisienką na torcie będzie spełnienie mojego (kolejnego z resztą) odwiecznego marzenia – trekkingu na Machu Picchu. Następnie nadejdzie czas na Boliwię, słynne laguny, stada flamingów i słone jezioro. Meksyk nadal jest w mojej głowie, więc istnieje szansa, że pojawię się i tam.

W jaki sposób będę podróżować?

Wolno i z dala od turystycznych szlaków. Wiem, że przed chwilą powiedziałam wam o zamiarze zobaczenia największej atrakcji Peru, ale chciałabym po prostu jak najczęściej oddalać się od polecanych w przewodnikach miejsc. Przecież moje najwspanialsze podróżnicze wspomnienia pochodzą z małych wiosek i domów ludzi o wielkich sercach.

Jadę sama. W tym temacie nic się nie zmieniło 🙂

Po powrocie zorganizuję obiecane pokazy zdjęć. Mam zamiar pojechać do Warszawy, Wrocławia, Poznania i Gdańska. Chcę was tam spotkać! Jeżeli znajdą się chętni w Oslo, to tam również opowiem o moich podróżach. Strasznie tęsknię za tym miastem! Pisałam o nim ostatnio na blogu goeuro.pl i uznałam, że jest to miejsce, do którego trzeba się koniecznie wybrać w nadchodzące wakacje. Przy okazji zobaczcie post złożony przez blogerów podróżniczych – 25 europejskich miast, które trzeba odwiedzić w 2016 roku.

To będzie moja pierwsza podróż do Ameryki Południowej. Jeśli możecie polecić jakieś książki o wyżej wymienionych krajach lub macie wskazówki dotyczące podróżowania po tej części świata podzielcie się nimi proszę w komentarzach. Trochę się boję, ale to uczucie zawsze towarzyszy mi przed wyprawą w nieznane.

Na koniec MUSZĘ dodać, że plany, jak to plany, lubią się zmieniać. Zwłaszcza w moim przypadku. Być może nie zrealizuję połowy pomysłów z tej listy. Być może po Ekwadorze polecę do Meksyku, a potem do USA. Być może wrócę do Australii… Kto to wie. Zawsze słucham głosu serca <3.

5

 likes / 57 Comments
Poleć ten post:
Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.

Oh no...This form doesn't exist. Head back to the manage forms page and select a different form.

Archiwum

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec