18
Paź-2016

Pierwsze Q&A: Odpowiadam na 30 waszych pytań

qa

10 000 stałych czytelników na Facebooku to dobry powód do tego, by zrobić pierwsze Q&A. Dzięki za wasze pytania. Kilka z nich się powtórzyło, więc zamiast 40 jest 30. Nie przedłużając – zobaczcie moje odpowiedzi.

1. Książka będzie tylko o podróży dookoła świata, czy także o innych podróżach?

Będzie to opowieść o podróży dookoła świata, projekcie „Co sprawia, że wstajesz każdego dnia”, o napotkanych ludziach, wyzwaniach, samotności. Zastanawiam się nad wrzuceniem wątku romantycznego ;).

2. Czy masz w planach jeszcze jedną podróż dookoła świata?

Nie mam w planach kolejnej podróży dookoła świata. Przynajmniej nie teraz. Mam obecnie inne priorytety – o tym przeczytacie w punkcie poniżej.

3. Jakie jest twoje kolejne małe lub duże marzenie?

Chcę skończyć pisać książkę, a następnie ją wydać. Egzemplarze znajdą się na półkach w pierwszej połowie przyszłego roku (przynajmniej takie są wstępne założenia). Pragnę was poznać na spotkaniach autorskich, pogadać o podróżach i życiu. A potem… Chciałabym otworzyć biznes fotograficzny. Moim nowym marzeniem jest zostanie „destination wedding photographer”. Połączyłoby to moje trzy miłości: do podróżowania, do fotografowania i do ludzi. Dziennikarstwo na nic się zda w krajach anglojęzycznych. Muszę mieć jakiś fach w ręku, umiejętność. Kilka dni temu kupiłam profesjonalny sprzęt i z niecierpliwością czekam na jego przyjście. Teraz czeka mnie najtrudniejsza część: wymyślenie nazwy strony i profilu na Facebooku! Jeśli macie jakieś pomysły, to chętnie je usłyszę :). Zastanawiałam się nad klasycznym imię + nazwisko + photography… Ale koleżanka podrzuciła mi lepszą nazwę. Nadia vs. Camera :D. Nie no, żartuję ;). Myślę dalej!

4. Do jakich miejsc na świecie chciałabyś się udać?

Kolumbia, Islandia, Peru, Korea Południowa. Bardzo chciałabym wrócić do Nepalu i zrobić trekking do Mount Everest Base Camp.

5. Gdybyś miała do wyboru jeden kraj, w którym miałabyś spędzić resztę życia, jaki to byłby kraj?

To jest cholernie ciężkie pytanie. Chciałabym zostać w kraju, w którym nie ma problemu z dostępem do prądu i bieżącej wody. Gdzieś, gdzie można otworzyć swój biznes na przejrzystych zasadach. Najlepiej, aby był to kraj anglojęzyczny. Podoba mi się w Stanach, od zawsze nazywałam je moim drugim domem.

nowy-dom-1

6. Gdzie obecnie mieszkasz? Dlaczego USA? Na jakiej wizie jesteś?

Od kilku tygodni mieszkam w małym, przytulnym domku w lesie w stanie Massachusetts. Znalazłam się tu nieprzypadkowo. Żyją tu moi starzy przyjaciele, których poznałam podczas pracy na obozie dla dzieci w 2010. Stany od zawsze były moim drugim domem. Już pierwszego dnia zakochałam się w tym kraju. Akceptuję jego dobre i złe strony. Ważne jest to, że czuję się tu szalenie komfortowo.

Jestem w USA na wizie turystycznej. Nie wiem ile tu zostanę – sporo zależy od kwestii formalnych. Jeżeli uda mi się zorganizować inną wizę, to osiądę tu na dłużej. Mimo tego, że moja wiza ważna jest jeszcze przez sześć lat, to mogę tu być jedynie do lutego. Dzieje się tak, ponieważ po przylocie do Stanów otrzymuje się nowe pozwolenie na pobyt – zazwyczaj na trzy lub sześć miesięcy. Planuję pojechać do Polski na święta, więc wiza mi się odnowi. Ale tego nie można robić w nieskończoność. Po kilku próbach wstęp do kraju może zostać odmówiony, ponieważ istnieje prawdopodobieństwo, że taka osoba pracuje na czarno. W moim przypadku ten problem nie istnieje, no ale prawo, to prawo.

7. Dostrzegasz jakieś różnice zachowania w ludziach, których mijasz obecnie w Stanach od tych „naszych” europejskich zachowań?

Tak! Amerykanie o wiele częściej proszą, przepraszają i dziękują. Dla przykładu:

Byłam w supermarkecie i patrzyłam na sosy do sałatek. Stałam jakieś dwa metry od półki. Kobieta z wózkiem nie mogła przejechać za moimi plecami, bo tam już nie było miejsca. Przeszła, więc przede mną i zasłoniła mi na sekundę produkty. Jaka była jej reakcja? Już z daleka przepraszała, przechodząc powtórzyła kolejne „I’m sorry”, a potem się jeszcze odwróciła i uśmiechnęła.

Życie w Australii było dla mnie dużą lekcją kultury. To tam zaczęłam nadużywać „thank you” (zdaniem mojej siostry). Jednak do tej pory mam problem z przepraszaniem. Ostatnio w restauracji zamówiłam smażony ryż nie wiedząc, że są w nich jajka, których nie jem. Gdy ryż pojawił się na stole powiedziałam kelnerce, że nie wiedziałam, że danie będzie zawierać jaja. Chwilę później dostałam opieprz od moich amerykańskich znajomych. Powinnam była powiedzieć: przepraszam bardzo, niestety nie wiedziałam, że w potrawie są jajka. Czy mogłabym poprosić o porcję bez jajek? Jeśli oczywiście nie będziesz miała nic przeciwko?

Oni naprawdę tu tak rozmawiają. Przynajmniej ci, z którymi się zadaję. I w sumie podoba mi się to. Lepsze to niż chamstwo i gburstwo.

8. Czy trudno jest dostać wizę do stanów?

Zależy o jaką wizę pytasz. Domniemam, że turystyczną. Nie, nie jest trudno. Wystarczy zaaplikować online, zapłacić, pojawić się w konsulacie na rozmowie, powiedzieć, że jedzie się tam w celach turystycznych i nie powinno być problemu. Znam tylko jeden przypadek, kiedy komuś nie przyznano wizy. Ta osoba miała krewnego w Stanach, który przebywał tam nielegalnie.

Wiza ważna jest przez 10 lat, ale warto pamiętać, że po przekroczeniu granicy dostaję się kolejne pozwolenie – na pobyt 6 lub 3-miesięczny. Po tym czasie należy opuścić kraj.

Great Ocean 2

9. Jakie było twoje najlepsze i najgorsze doświadczenie/wspomnienie z Antypodów?

Najgorszym doświadczeniem było potrącenie 4-letniej dziewczynki, która wjechała mi na rowerze prosto pod koła. Jechałam prawidłowo. Będzie o tym więcej w książce… Straszna sprawa :(.

Najlepiej wspominam tygodniowy road trip luksusowym kamperem wynajętym za 15 dolarów dziennie (relocation deal). Wraz z Martą z In A Faraway Land przejechałyśmy najsłynniejszą drogą Australii, czyli Great Ocean Road, robiłyśmy nocne zdjęcia gwiazd, a później wspinałyśmy się po wysokich szczytach w Grampians National Park.

10. Największe marzenie związane z blogiem?

Połączyć pasję z pracą i pomagać przy tym innym.

11. Jeśli mogłabyś wrócić do jednego momentu w swoim życiu, który by to był?

Niedzielne popołudnie z tatą. Wspólny obiad, a potem zabawa w parku. Kilka dni temu minęła 13 rocznica jego śmierci.

12. Co poradziłabyś komuś, kto wie i czuje całym sobą, ze bardzo chce wyjechać w podróż życia (Nowa Zelandia, obie Ameryki), ale jednocześnie wie, ze nawet wprowadzając w życie tryb oszczędnościowy może odłożyć niewiele, np. 400 zł miesięcznie? Radziłabyś uzbierać pieniądze na pierwszy bilet, rzucić pracę i wyjechać pracować za granicą? Zacisnąć zęby i odkładać, by mieć w podróży chociaż minimalna kwotę – bardzo jestem ciekawa, jaka to by wg Ciebie była kwota?

Odpowiem na to pytanie na przykładzie własnych doświadczeń. Pracując w Krakowie byłam w stanie odłożyć 1000 złotych miesięcznie. Po kilkunastu miesiącach wyjechałam do Oslo, gdzie zostałam kelnerką. Tam odkładałam 10 000 złotych miesięcznie. Zarówno w  Polsce jak i w Norwegii oszczędzałam na każdej drobnostce – do tego stopnia, że nie kupowałam orzechów czy awokado, bo były za drogie. Nie wspominając o ubraniach czy kosmetykach. Wszystko jest kwestią priorytetów. W podróż dookoła świata zabrałam około 35 000 złotych.

ALE

To nie oznacza, że musisz uzbierać taką kwotę. Paweł, którego poznałam w Himalajach, objechał cały świat za 10 000 zł. Zobaczył część Azji, Australię, Nową Zelandię i kawałek Ameryki Południowej. Korzystał z autostopu i couchsurfingu. W kilku miejscach odbył wolontariat (w zamian za darmowy nocleg i wyżywienie).

13. Jakie było twoje największe marzenie w liceum?

Chciałam zostać reporterką serwisu informacyjnego. Byłam na profilu dziennikarskim :).

14. W jakim kraju podróżowało Ci się najtrudniej i dlaczego?

Pierwsze zderzenie z Azją było najtrudniejsze. Doleciałam do Bangalore w Indiach o piątej rano. Stałam sama z ciężkim plecakiem na środku lotniska i zastanawiałam się co robić dalej. W głowie miałam tysiące myśli i obaw… Jechać taksówką, a może autobusem, a może pociągiem, a może poczekać na turystów, a może zamówić pick-up z hotelu, a może zadzwonić po couchsurfera. Przez cały pobyt w Indiach byłam kłębkiem nerwów.

15. Jaki jest twój ulubiony cytat?

To jeden z moich ulubionych cytatów:

You can’t just sit there and wait for people to give you that golden dream, you’ve got to get out there and make it happen for yourself. – Diana Ross

16. Jak radziłaś sobie z tęsknotą za bliskimi w czasie podróży i jak Twoi bliscy zareagowali na decyzję o wyjeździe? Tyle miesięcy poza domem to ogrom czasu.

Moja mama dowiaduje się o moich podróżach, gdy jestem w drodze na lotnisko. W czasie studiów wyjeżdżałam praktycznie w każdy wolny weekend. Znajomi i rodzeństwo zdążyli się przyzwyczaić do mojej ciągłej nieobecności. Informacja o podróży dookoła świata nie była dla nich żadnym zaskoczeniem.

W chwilach zwątpienia łączę się z rodziną na skype. Nawet krótka rozmowa potrafi poprawić mi humor. Smutno robi się tylko wtedy, gdy druga strona też płacze z tęsknoty. Tak jak na przykład moja siostrzenica. Odkąd wyjechałam do Stanów nasza każda rozmowa kończy się jej płaczem :(.

17. Wywalczyłaś wizę do Australii. Nadal planujesz tam wyjechać?

Na tę chwilę nie. Obecnie skupiam się na pisaniu książki. Ale mam czas do namysłu do lipca 2017 roku. Kto wie co się do tego czasu wydarzy!

18. Zdarza ci się marzyć o czymś tak nierealnym, że robi ci się smutno, iż to nigdy się nie wydarzy?

W ogóle nie skupiam swojej uwagi na rzeczach negatywnych czy nierealnych. Jedyne, co mnie może mocno zasmucić to fakt, że kiedyś przyjdzie kres naszego ziemskiego życia.

19. Masz jakieś rady dla początkujących podróżników?

  1. Czytaj książki o krajach, które chcesz odwiedzić. Pozwolą ci lepiej zrozumieć ludzi i panujące w danych miejscach zasady.
  2. Pamiętaj o ubezpieczeniu – zawsze i wszędzie! W Australii za trzy godziny na pogotowiu ściągnęli mi z konta 3000 złotych. W Ameryce prawie 5000 zł!
  3. Nie pakuj za dużo :).
  4. Nie planuj za dużo. Pozwól sobie na odrobinę spontaniczności. Wtedy podróż cieszy jeszcze bardziej.
  5. Czasem im mniej zobaczysz, tym lepiej. Nie próbuj wciskać trzech krajów w dwutygodniowe wakacje.

20. Gdybyś mogła umieć jeszcze jeden język na bardzo wysokim poziomie jaki byłby?

Hiszpański. Uwielbiam jego brzmienie!

21. Kto najbardziej motywował cię do podroży przez Twoje dotychczasowe życie – czy była to rodzina czy przyjaciele czy tez masz jakiś autorytet podróżniczy?

Motorem do odbycia podróży dookoła świata było poczucie beznadziei, bezsensu, nudy. Obecnie czerpię siłę ze środka, z siebie. Ciekawość świata nieustannie popycha mnie do przodu.

22. Gdybyś mogła na jeden dzień zamienić się życiem z jedną osobą (sławną lub nie, żyjącą lub już nie), to kogo byś wybrała i dlaczego?

Wybrałabym Jezusa. Myślę, że była to fascynująca postać.

23. Masz faceta?

Zależy, w jakim czasie pada to pytanie ;).

24. Czy łatwo jest Ci trzymać dietę, masz gdzieś w pobliżu sklepy dla vege, czy to jest popularne w USA?

W każdym większym sklepie znajduje się dział z produktami wegańskimi i wegetariańskimi. Ostatnio przypadł mi do gustu wegański „cream cheese”. Idealne smarowidło na kanapki czy jako sos do makaronu (pomieszany z wegańskim masłem :)). W Stanach Zjednoczonych mają bzika na punkcie diet i alergii, więc zazwyczaj nie mam problemu ze znalezieniem wege jedzenia – nawet w restauracjach. Chociaż mam wrażenie, że weganizm jest bardziej popularny w Kalifornii – rejonach San Francisco czy San Diego. Tu, w zachodnim Massachusetts jest mało wegańskich knajp. Generalnie zasada jest taka, że im większe miasto, tym większy wybór produktów i restauracji.

byron bay weganskie jedzenie

25. Czy weganizm nie jest dla Ciebie czasami barierą w poznawaniu kultur z kulinarnego punktu widzenia?

Oczywiście! Jednak nieprzyczynianie się do krzywdy żywych istot jest dla mnie ważniejsze.

26. Czy trudności w zdobyciu wegańskiego jedzenia w jakimś kraju zniechęciłyby Cię do podroży do niego (np. Mongolia)?

Nie planuję swoich podróży ze względu na dostępność jedzenia wege. Wierzę, że zawsze się coś znajdzie. Nawet gdybym miała żyć o samym chlebie/ryżu i wodzie, to pojechałabym do tej Mongolii.

27. Twoje podróże są w jakimś sensie formą ucieczki. Przed czym uciekasz, Nadiu?

Obecnie szukam swojego miejsca na ziemi :). A gdy uciekam to zazwyczaj od nudy, monotonii i beznadziei.

28. czy książka również będzie w wersji pdf?

Mam nadzieję, że będą dostępne e-booki – wszystko zależy od wydawnictwa.

drzewo

29. Co czujesz i myślisz, gdy patrzysz na swoje ulubione czerwone drzewo?

Przypominam sobie o tym, jaki świat jest niezwykły. Nie trzeba jechać daleko, by zobaczyć piękno. Często znajduje się tuż za progiem domu. Codziennie rano, tuż po przebudzeniu zabieram aparat i robię zdjęcie temu drzewu. Gdy opadną wszystkie liście, a potem, gdy spadnie pierwszy śnieg stworzę jesienno-zimowy kolaż.

30. Czy uważasz, że kiedykolwiek będziesz mogła osiąść na stałe w jednym miejscu? Będzie to Polska? Czy myślisz o rodzinie, normalnej pracy?

Tak sądzę. Chcę założyć rodzinę, mieć dzieci, otworzyć biznes. Jeszcze rok temu nie byłam tego pewna. Ale dziś wiem, że pragnę mieć ciepły dom z ogródkiem i wychować w nim gromadkę maluchów. Czy w Polsce, czy nie… Nie ważne! Do tego mam zamiar robić piękne zdjęcia i uczestniczyć w najważniejszym dniu wielu ludzi… W dniu ich ślubu.

Zrobię następne Q&A, gdy stuknie 20 000. Albo, gdy o nie poprosicie :).

Dziękuję za to, że tu jesteście!

 

2

 likes / 30 Comments
Poleć ten post:
Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.

  • Jestem za uwzględnieniem wątku romantycznego w książce! ?

  • Patrząc na to jak uparcie realizujesz swoje cele, pokazując innym, że można, trzeba tylko mieć samozaparcie i pomysł, nie potrafię sobie wyobrazić, że mogłabyś marzyć o czymś nierealnym (Pytanie 18). Mam wrażenie, że dla Ciebie wszystko jest realne i osiągalne! 🙂

  • Zocha27

    Fakt, że przeczytałam wszystko od deski do deski mów samo za siebie – normalnie rzucam okiem na kilka pytań, a tym razem nie mogłam się doczekać następnego pytania i twojej odpowiedzi 🙂
    Czekam z niecierpliwością na książkę!

  • Jak mi milo, ze tak dobrze wspominasz nasz wypad! Musisz koniecznie wpaść w przyszłym roku do Kanady na lato i zrobimy sobie takie tripa po Kanadyjskich górach skalistych. Na pewno Ci sie spodoba. Trzymam kciuki za biznes! <3

    • To podczas tego wyjazdu pokochałam fotografię <3. Dzięki za zaproszenie – chętnie skorzystam :)).

  • Kryśka

    Cieszę się, że są tu odpowiedzi na wszystkie moje pytania 🙂
    Życzę Ci, żeby spełniły się wszystkie Twoje marzenia 🙂
    I nie pogardziłabym romantycznym wątkiem w książce 😀
    Pozdrawiam!

  • Angelika Judyta Przyborowska

    Pracowałam kiedyś na weselach… pięc lat, w kapeli 🙂 dobrze to wspominam :)) Mam nadzieję, że Ty również będziesz zadowolona ze swoich wyborów! Ciekawe odpowiedzi, chociaż niektóre naprawdę zaskakujące 😀 Powodzenia w pisaniu książki! Na pewno będę jedną z pierwszych osób, które pobiegną po nią do księgarni 😀

    • Bardzo się cieszę! A które odpowiedzi zaskoczyły Cię najbardziej? 😉

  • Angelika Bociak

    Ja również jestem za romantycznym wątkiem!
    Kurcze, Nadia, tak czytam Twojego bloga od jakiegoś czasu i stwierdzam, że jak mało kto potrafisz pchnąć mnie na przód, zmotywować do wielu rzeczy. Fajnie, że jesteś ! 😉
    A.. i już wiem kto mógłby zostać fotografem na moim, ślubie.. ! 😉

    • Angelika! Jak mi miło :). Jak będziesz wychodzić za mąż, to pisz! Cieszę się, że czerpiesz stąd dużo motywacji :*.

  • Małgorzata Zwierz

    Dziękuję za odpowiedzi 🙂

  • Łukasz | Kartka z Podróży

    Dużo pozytywnej energii. Jest mi niezmiernie miło czytać, że duch w narodzie nie zaginął. Tak trzymać!

  • no i fajnie. Tak trzymaj 🙂

  • Szykuje się naprawdę dobra książka – powodzenia!

  • trzymam kciuki za książę! i za pomysł z zostaniem fotografką. 🙂 śluby są wspaniałe, ale też szalenie wymagające.

  • Kamila Sylwia Winiarska

    Trzymam kciuki za Ciebie Nadia 🙂 Już nie mogę się doczekać Twojej strony fotograficznej.

  • KamKam Visuals

    ‚Nadia vs. Camera’ brzmi dobrze 🙂 Trzymamy kciuki za książkę i za plany połączenia podróży z biznesem i życiem rodzinnym – na naszym przykładzie widać, że da się to zrobić 🙂

  • Wydanie swojej własnej książki, to moje największe marzenie! Cieszę się, że ty jesteś na najlepszej drodze, a na mnie mam nadzieję przyjdzie wkrótce pora. Też jestem teraz w Stanach. Jeśli zatęskni ci się za polskim towarzystwem, zapraszam do Connecticut 🙂

  • wiola

    to Q&A czyta się jak odpowiadanie, gdy doszlam do konca to uznalam, ze „co? juz koniec”? Nadia jesteś niesamowita

Archiwum

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec