hrc oslo

W Norge spędziłam wakacje 2014 – nie był to długi czas, ale wystarczy, by powiedzieć wam w jaki sposób znalazłam zatrudnienie i jak zrobili to moi znajomi z Polski. W tym czasie udało mi się zaoszczędzić na podróż dookoła świata – były to trzy miesiące ciężkiej pracy i wielu wyrzeczeń, ale coś za coś…

UPDATE: Moja podróż dookoła świata już trwa! Do tej pory odwiedziłam Indie, Nepal, Birmę, Tajlandię, Kambodżę, Indonezję, Malezję i Australię. Kolejne przystanki do Nowa Zelandia i Ameryka Południowa. Wszystkie wpisy znajdziecie tutaj.

WAŻNE:

Piszę tylko o swoich doświadczeniach i doświadczeniach moich kolegów, więc poniższe rady nie będą przydatne dla wszystkich. Nie napiszę wam jak zostać pielęgniarką czy managerem i zostać tam na stałe, a raczej w jaki sposób podreperować swój budżet i znaleźć pracę fizyczną. Wszystkie posty z emigracji (również te o moich zarobkach) znajdziecie tutaj (klik). Zanim zaczniecie poszukiwania pamiętajcie, że w większości miejsc konieczna jest znajomość języka angielskiego na poziomie zaawansowanym i coraz częściej języka norweskiego na chociażby komunikatywnym (wyjątkiem może być praca na budowie). Zatem jeśli planujesz wakacyjny wyjazd zarobkowy, niech twoim postanowieniem będzie nauka języka angielskiego i norweskiego.

1. Zdobądź doświadczenie w sieciówkach

Zostałam kelnerką w Hard Rock Cafe Oslo w dużej mierze dzięki temu, że dwa lata wcześniej pracowałam w HRC w Krakowie i dostałam fajne referencje. Z kolei koleżanka była barmanką w Radissonie w Warszawie i na prośbę została przeniesiona do Radissona w Oslo – najpierw na stanowisko pokojówki, a potem barmanki. Ani ja ani ona nie mówimy po norwesku, ale płynnie posługujemy się językiem angielskim. Warto na początku zahaczyć się w sieciówce, hotelach, międzynarodowych restauracjach i kawiarniach, bo gdy manager Starbucksa ma do wyboru dziewczynę z doświadczeniem w kawiarni XYZ i dziewczynę z doświadczeniem w Starbucksie, to wybierze tę drugą.

2. Wynoś sobie pracę

Już na początku pojawia się pytanie: czy lepiej szukać zatrudnienia przez Internet czy jechać w ciemno i poszukiwać pracy na miejscu? Z moich obserwacji wynika, że łatwiej i szybciej można otrzymać posadę bezpośrednio kontaktując się z firmami na miejscu. Nie ma co rozpoczynać poszukiwań bez norweskiego numeru i adresu, więc zaraz po przyjeździe warto kupić kartę SIM i wprowadzić nowy nr do CV. Jeżeli chcecie uniknąć kosztów związanych z wydrukiem CV, to najlepiej wydrukujcie kilkadziesiąt kopii w języku angielskim w Polsce, a po przyjeździe dopiszcie norweski numer telefonu i adres albo udajcie się od norweskiego NAV, gdzie możecie drukować dokumenty za darmo (dziękuję czytelniczce Monice za info). Przydadzą się też referencje. Potem trzeba pukać od drzwi do drzwi, chodzić po knajpach i hotelach, i pytać o managerów. Często do międzynarodowych restauracji trzeba najpierw aplikować przez internet (np. TGI Friday’s). Na stronie finn.no znajdują się ogłoszenia o pracę (zazwyczaj z adresem firmy), więc oprócz wysłania CV na maila warto podjechać do biura i osobiście spotkać się z rekruterem. Na budowach zawsze kręci się kierownik, ponadto można pytać o pracę napotkanych w tych miejscach Polaków.

3. Aplikuj online

Jeśli boisz się jechać w ciemno, to przeglądaj te portale z ogłoszeniami:

www.norwegia.pracabc.pl

www.poloniusz.pl/praca-norwegia/

www.pracanaprodukcji.eu/oferty/norwegia/

www.finn.no

Jedyne osoby z mojego otoczenia, które nie znalazły zatrudnienia to te, wysyłające trzy CV dziennie i czekające na cud. Żeby znaleźć coś sensownego trzeba się nalatać i szukać pracy bardzo bardzo aktywnie! Ale warto… Miesięczne oszczędności sięgają od 5 000 do 10 000 zł miesięcznie na czysto, także jest o co walczyć. Pamiętajcie, że możecie przebywać w Norwegii przez trzy miesiące – po tym czasie konieczna jest praca i zezwolenie.

Ceny pokoi w Oslo zaczynają się od 2500 zł za miesiąc, ogłoszeń szukajcie na www.finn.no. Życie w Norwegii może być drogie, albo tanie – dokładnie tak jak w Polsce. Wszystko zależy od tego, czy potrafisz oszczędzać i czy jesteś w stanie odmówić sobie wieczornego piwa, słodyczy, a zamiast jeździć metrem poruszać się rowerem.

Pytacie mnie też co można zobaczyć w Norwegii. Pisał o tym obszernie Karol z Kołem się toczy: Norwegia praktycznie. Co warto zobaczyć?

Powodzenia! Trzymam za was kciuki, wielu Polakom się udało i wam też się uda. Determinacja i pozytywne myślenie, pamiętajcie 🙂

Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.



5

 likes / 40 Comments
Poleć ten post:
Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.

Oh no...This form doesn't exist. Head back to the manage forms page and select a different form.

Archiwum

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec