traveling the world

Chcesz wyjechać w daleką, egzotyczną podróż, ale nie masz pieniędzy, czasu, nie wiesz jak się do tego zabrać. Być może boisz się, że sobie nie poradzisz, że nie wystarczy ci kasy, że nikt nie zechce ci towarzyszyć. Dziś rozwieję Twoje wątpliwości w kilka minut. Przynajmniej mam taką nadzieję 🙂 

Co, jeśli się boisz

Do podróży dookoła świata przygotowywałam się sprzętowo i mentalnie przez trzy miesiące, a finansowo przez dwa lata. Kilka tygodni przed wylotem do Indii zaobserwowałam u siebie objawy nerwicy – nagły spadek wagi, bezsenność, nudności. Bałam się jak cholera, z każdym dniem coraz bardziej. Zaklimatyzowanie się do nowego otoczenia i przyzwyczajenie się do samotnego życia zajęło mi kilka dni. A potem… Potem było już tylko cudownie. Chcę was zapewnić, że długi wyjazd nie jest zarezerwowany dla ludzi obdarzonych wyjątkową odwagą. Każdego dnia spotykam podróżujących nastolatków jak i 40-latków, wszyscy dają sobie świetnie radę. Świat jest dla nas! Od odwagi przechodzę do rzeczy, bez której podróżowanie nie byłoby możliwe, a mianowicie do pieniędzy.

Co, jeśli nie masz kasy

Podczas trekkingu w Himalajach poznałam Pawła, autora bloga eatsharetravel.wordpress.com, który podzielił się ze mną swoim przepisem na podróż dookoła świata. Przed wyjazdem pracował w korporacji od 9 do 17, okazyjnie wychodził do kina czy pubu, żył tak, jak większość z nas. Podróżuje nieprzerwanie od grudnia 2014 roku i pozdrawia was serdecznie z Australii. Oddaję mu głos:

eat share travel

„Na start miałem 3000€. Po wydatkach typu plecak, laptop i szczepionki pozostało mi około 2500€ na cały rok podróżowania, czyli jakieś 10 000 zł. Więcej niestety nie udało mi się zaoszczędzić, ale jestem trochę marzycielem, trochę może też naiwny, lecz doszedłem do wniosku, że zawsze będę mieć za mało pieniędzy na taką podróż (niektórzy sprzedają mieszkania lub zarabiają więcej niż ja), więc prawdopodobnie nieprędko – jeśli w ogóle – byłbym w stanie sobie na taką podróż pozwolić. Więc wyjechałem. Postanowiłem oszczędnie podejść do całej sprawy i podróżować najtaniej jak się da, czy to tanimi liniami lotniczymi czy autostopem. Z zakwaterowaniem było różnie, ale ogólnie starałem się znajdować wolontariat lub kanapę na Couchsurfingu. I tym sposobem spędziłem tydzień w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, dwa miesiące w Nepalu, prawie trzy w Indiach, miesiąc w Malezji, tydzień w Singapurze, następnie miesiąc w Indonezji i obecnie jestem w Australii. Po ponad 7 miesiącach zostało mi około 1000€ i mimo tego, że czekają mnie teraz droższe kraje (ponieważ do Azji już nie wracam) mam nadzieję skończyć moją podróż dookoła świata, choć do końca nie wiem którędy ta trasa przebiegnie. Na początku chciałem zahaczyć jeszcze o Tajlandię i Kambodżę a później z Nowej Zelandii polecieć do Ameryki Południowej, ale życie i podróże zależą w głównym stopniu od tanich biletów. I na te bilety nadal poluję. Zawsze znajdzie się coś, co będzie nas powstrzymywać od podróżowania – czy to rodzina, studia, praca lub brak czasu. Pieniędzy też i tak zawsze będzie za mało, a żyjemy tylko raz, więc czemu nie spakować plecaka i pójść na żywioł?”

Bardzo mi się podoba podejście Pawła, a zwłaszcza stwierdzenie „doszedłem do wniosku, że zawsze będę mieć za mało pieniędzy na taką podróż (niektórzy sprzedają mieszkania lub zarabiają więcej niż ja), więc prawdopodobnie nieprędko – jeśli w ogóle – byłbym w stanie sobie na taką podróż pozwolić. Więc wyjechałem.” Jeszcze cię nie przekonałam, że się da? 🙂

Co, jeśli nie masz motywacji

Przeczytajcie akapit, który napisałam tydzień przed wylotem:

Marzenie powstaje w bólach, gdy coś nam nie pasuje lub gdy czegoś nam brak. Nie daje spać, nie daje jeść, po czym przeradza się w cel, z kolei cel rodzi jego realizację i właśnie tak to było u mnie. W 2012 roku skończyłam studia licencjackie, podjęłam pracę w agencji reklamowej, wszystko szło ku dobremu. Pewnego październikowego popołudnia siedziałam sama w biurze i naszły mnie czarne myśli. Czy to jest to czego chcę? Czy realizuję się w schemacie 9:00-17:00? Czy wystarczą mi trzy tygodnie podróżowania rocznie? Odpowiedź na wszystkie pytania brzmiała „nie”. Pod koniec miesiąca przelałam pierwszy 1000 złotych na konto oszczędnościowe i obiecałam sobie, że stanie się to moim comiesięcznym rytuałem. Potem wyjechałam do Norwegii do pracy i w łącznie zaoszczędziłam 45 000 złotych (w dwa lata).  Za tydzień wyruszam w podróż dookoła świata. Gdybym w 2012 roku nie podjęła decyzji o wyjeździe teraz klepałabym w klawiaturę służbowego laptopa zastanawiając się czy na tym właśnie polega życie. Cieszę się, że zapaliła się we mnie iskra, która zmotywowała mnie do walki o swoje marzenia.

Zachęcam was do tego, aby wyjechać gdzieś daleko i na dłużej. Pozwól sobie na wyjątkową przygodę, poczuj wiatr w skrzydłach i choć na chwilę bądź kompletnie wolny. Samemu decyduj za siebie i żyj szczęśliwie. Jeszcze przez długi czas będę mówić „wyruszenie w podróż dookoła świata było najlepszą decyzją mojego życia”. No chyba, że dokonam czegoś fajniejszego ;).  Dalej trwam w swojej podróży i czekam na kolejne przygody, które czają się tuż za rogiem 🙂

Nic nie działa na nas lepiej niż obrazy, więc na zakończenie wrzucam kilka zdjęć z mojej podróży.

hong kong ko lanta london varkala ko phi phi gili meno anapurna

4

 likes / 38 Comments
Poleć ten post:
Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.

Oh no...This form doesn't exist. Head back to the manage forms page and select a different form.

Archiwum

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec