12
Lip-2014

Ile możesz zarobić w Norwegii + moje pierwsze dni w pracy

Oslo

„Nie ma lepszego miejsca w Europie do oszczędzania pieniędzy niż tu – w Norwegii” – słyszę od przełożonych i kolegów z pracy. Ile rzeczywiście zarobię i ile będę w stanie odłożyć pracując w Oslo?

Pierwsze dni w pracy
Za mną pierwszy tydzień pracy. Trzy dni szkolenia kelnerskiego, egzamin z karty oraz jeden dzień na stanowisku food runnera, co w praktyce oznacza bieganie z talerzami góra, dół, góra, dół.  Można się zmachać, ale jak to mówią „mogło być gorzej”. Dla mnie najważniejsze jest to, że w ogóle mam pracę i mogę się tylko cieszyć, że oprócz pieniędzy przynosi ona również satysfakcję. Nie zdążyłam jeszcze wszystkich dobrze poznać, ale moi koledzy i koleżanki z pracy są pomocni, wyluzowani i trochę pokręceni. Jak na Hard Rocka przystało 🙂 Jako serwer mam więcej obowiązków niż w HRC Kraków, np. sama przygotowuję napoje, kawy, herbaty. Wyobraźcie sobie co się dzieje, gdy jeden stolik zamawia pięć cappuccino, drugi chce rachunek, trzeciemu wychodzi jedzenie z kuchni, czwartemu coś tam nie pasuje, a z piątym chciałabym po prostu pogadać… Trzeba się spiąć i czop czop (taki slang z pracy).

Studia dziennikarskie i doświadczenie w mediach nie pójdą na marne, bo rozpoczęłam współpracę z serwisem nportal.no i oprócz kelnerki będę również dziennikarką. Na stronie znajdziecie moje artykuły skierowane do Polaków mieszkających w Norwegii.

Ile możesz zarobić?
Czasem nieelegancko jest pytać o pieniądze, ale wiem, że możecie być ciekawi ile zarabiam i ile generalnie można zarobić w Norwegii. Nie będę robiła z tego tajemnicy, gdyż sama poszukiwałam takich informacji w internecie przed moim wyjazdem i ciężko było znaleźć aktualne dane. Moja stawka godzinowa to 148 koron, czyli jakieś 73 zł. Od tego należy odliczyć podatek dochodowy 36%, więc na rękę zostaje 47 zł za godzinę. Optymistyczny scenariusz zakłada, że pracując na pełny etat (40 godzin tygodniowo) można wyciągnąć z godzin trochę ponad 7500 zł. Piszę optymistyczny, bo nie zawsze masz 160h miesięcznie. Ja będę miała trochę mniej, a to dlatego, że pracuję nie pięć, a cztery razy w tygodniu. Do tego dochodzą napiwki w wysokości ok. 50% pensji. Do moich oszczędności mogę dorzucić jeszcze kasę z artykułów i z grania na gitarze. Na tym drugim zarabiam od 75 do 200 zł za godzinę. Grywam sobie po godzince trzy razy w tygodniu, w te upały (35 stopni) ludzie nie tak chętnie wrzucają korony do kapelusza, dlatego chyba poczekam na chłodniejsze dni.

Oczywiście w Norwegii można zarobić i mniej i więcej. Na zbiorach owoców i warzyw stawki godzinowe są podobne do mojej tj. około 150-160 NOK brutto. Na budowie trochę wyższe, bo 170-190 NOK brutto, a niektórzy zarabiają nawet 250 brutto/h. Nie wiem ile otrzymują wykwalifikowani specjaliści w tych, czy w innych sektorach. Tu polecam Google 🙂

Ile możesz odłożyć?
Proste jak budowa cepa – wszystko zależy od tego w jaki sposób żyjesz. Znam osobę, która płaci 3000 zł za pokój, wydaje na jedzenie 2000 zł miesięcznie, do tego czasem jakiś obiad w restauracji, ciuszek i… ostatecznie nie odkłada nic. Ani grosza, to znaczy ani korony. Można i tak… As long as you’re happy 🙂 Jednak ja swoje korony wolę wydać w nepalskich wioskach, na tajskich wyspach i w australijskich miastach! Sporo osób z Europy Środkowej i Europy Wschodniej oszczędza na mieszkanie/dom, by po 7-10 latach wrócić do swojego kraju i założyć rodzinę. Bardzo ich podziwiam. Trzeba mieć sporo determinacji, aby przez tyle lat żyć w miarę oszczędnie, z dala od domu, dla jakiegoś wyższego celu.

Wszystkie wpisy z Norwegii znajdziecie tutaj (klik).

Nadchodzące artykuły:

1. Jak znaleźć pracę w Norwegii? 
2. Alkohol w Norwegii. Pijane dziewczyny i krótkie godziny
3. Weekend w Oslo za darmo z Nadia vs. the World!

Dzięki pracy w Norwegii udało mi się zaoszczędzić 30 000 zł, a kwotę tę przeznaczyłam na podróż dookoła świata. Od stycznia 2015 roku odwiedziłam Indie, Nepal, Birmę, Tajlandię, Kambodżę, Indonezję, Malezję i Australię. Kolejne przystanki do Nowa Zelandia i Ameryka Południowa. Wszystkie wpisy z mojej podróży znajdziecie tutaj.

1

 likes / 31 Comments
Poleć ten post:
Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.

  • Natalia Tomalik

    czekam na ten ostatni artykuł:) może się załapie!!!!!

  • McDalena0111

    Widziałam u Ciebie na facebooku zdjęcie ze strefy kibica w Oslo. Mogłabyś powiedzieć jakie tam są zasady? Coś się płaci, można wnosić np. picie? Chciałam się z tatą wybrać na finał, ale ta strona jest tylko po norwesku :/

    • Wstęp jest bezpłatny, nie można wnosić swojego picia i parasolek. W środku jest drogo tj. 80 koron za piwo. Czasem ludziom udało się coś przemycić. Żeby nie stać w kolejce i zająć sobie dobre miejsce warto przyjść godzinę przed meczem, albo jeszcze wcześniej.

      • McDalena0111

        Dzięki 🙂

  • krzys1ek

    Nigdy nie byłem w Norwegii, ale muszę przyznać, że po przeczytaniu Twoich postów ten kraj zaczyna mi się coraz bardziej podobać. Czekam na kolejne artykuły! 🙂 Pewnie masz już dziesiątki pomysłów na kolejne wpisy, ale mimo wszystko podrzucę dwa tematy, które mnie (mam nadzieję, że nie tylko mnie) szczególnie interesują: 1. Jak wygląda kwestia sportu/aktywności fizycznej u norwegów? Biegają, jeżdżą na rowerach, mają odpowiedniki naszych orlików? Czy dużo jest siłowni, basenów, klubów fitness i jakie są w nich ceny? 2.Masz jakieś doświadczenia w jeździe po norweskich ulicach? Słyszałem, że kierowcy są tam bardzo kulturalni (jeżdżą wolno i zgodnie z przepisami, ustępują pierwszeństwa nawet wtedy, kiedy nie muszą) czy tak jest w rzeczywistości? pozdrawiam 🙂

    • Dziękuję! Mam nadzieję, że odwiedzisz kiedyś kraj wikingów – ja się w nim zakochałam 🙂 Okej, napiszę również o tych sprawach, zarówno jedna i druga propozycja jest bardzo interesująca, zwłaszcza, że kultura jazdy i podejście do sportu jest inne niż w PL. Pozdrowienia @krzys1ek:disqus

      • krzys1ek

        Świetnie! w takim razie czekam z jeszcze większą niecierpliwością 😉 i pewnie od czasu do czasu podeślę jeszcze jakiś pomysł na wpis 🙂

  • Hagal8

    Witam.
    Zna ktos dobry program do wystawiania Norweskich faktur?

  • perelka

    Polecam Ci program Faktura Solid masz stronke http://www.fakturasolid.no plusem jest menu w wersji polskiej…. rowniez w tym programie mozesz policzyc VAT

  • Hagal8

    Dzieki wielkie:)
    Cieszę sie ze ktos mi odpisal!
    prowadzisz firme w NO?

  • perelka

    ja nie mam ale siostra ze szwagrem maja i wiem ze korzystali z Faktura Solid:)

  • gosia

    Hagal jak ci idzie w NO?

  • perelka

    chodzi Ci o siostrę? jak narazie nie narzekaja 🙂

  • gosia

    a długo już są za granicą?

  • perelka

    bedzie jakies 2 lata.. a Ty gosia czym sie zajmujesz?

  • gosia

    Oo, to długo. Ja na razie pracuję w małej firmie w PL i zastanawiam się nad wyjazdem.

  • Hagal8

    Jeżeli masz mozliwosci sprobuj 🙂

  • wlasnie znalazlam twoj blog i bardzo cie podziwiam za determinacje i optymizm. powodzenia w podrozy do okola swiata!

  • Marcin

    Szersze to strasznie słabo, tyle się mówi o tych niesamowitych zarobków a przy kosztach życia to jest jak dla mnie straszna nędza, wychodzi 10 € / $11 /h na czysto
    A w USA jak ktoś robi w Wallmarcie za minimalną federalna czyli $8.7 to jest krzyk że wyzysk i mają podnieść do $15/h do 2017
    A USA jest tańsze niż Norwegia, w wielu aspektach tańsze niż Polska
    Na 3 miesiące żeby odłożyć ok, ale nie rozumiem jak można za takie grosze siedzieć tam lata przemrazajac sobie dupe

    • digimer

      No ale w Norwegii masz bardzo porządną i bezpłatną służę zdrowia, a jak Ci się podwinie noga to zawsze możesz iść na zasiłek i zastanowić się co dalej. Trzeba myśleć też o takich rzeczach moich zdaniem.

  • Paco

    Przeprowadzka z USA do NO. Warto?

  • Patrycja

    Witam razem z narzyczonym szukamy pracy za granicą posiadamy juz doświadczenie w pracach wyjazdowych w Holandii i Austrii na produkcji,sortowni oraz w pensjonacie żadnej pracy się nie boimy jesteśmy chętni do zdobywania nowych doswiadczen zawodowych obydwoje jesteśmy bez konfliktowi i bez nałogów posiadamy własne auto prosimy o kontakt

    patrycja.gieszczynska@wp.pl

    +48 731679236

  • Kamil

    Witam. Chciałbym zacząć od tego, że Twój blog jest dla mnie bardzo pomocny, bo zaczynam właśnie zbierać na tripa stopem w podobne strony co Ty i zamierzam zarobić na to w Norwegii. Póki co wysyłanie CV idzie mi słabo, znajduję mało ofert i jak wyślę 1 CV dziennie to jest dobrze, także wpadłem na pomysł, żeby pojechać tam (stopem, a jakże) i poszukać sobie czegoś na miejscu. Myślę, że znalazłbym coś szybko, bo mam doświadczenie na produkcji i w gastronomii (swoją drogą, da radę w mcdonaldzie bez norweskiego?). Ale funduszy dużo nie mam; starczyłoby mi na miesiąc, a tak bardzo ryzykować nie chcę. Także stwierdziłem, że mogę grać na gitarze gdzieś na rynku. Pytanie tylko, czy trzeba przy tym uważać na policję czy jakąś straż miejską i czy Norwegowie rzucaliby kasę nawet jak się jakiegoś tam talentu nie ma? 🙂
    Pozdrawiam

    • Znałam ludzi, którzy pracowali w McDonaldzie czy Buger King’u bez znajomości norweskiego, ale nie na kasie, tylko na kuchni. Stawka dla wszystkich jest podobno taka sama. Jedź zanim zrobi się ciemno i zimno 🙂 Spróbuj swoich sił na gitarze, czemu nie. Mnie policja nigdy nie spisała, a wręcz przeciwnie, uśmiechała się. Co do talentu to sorry, ale nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie.. 😉 Więcej o graniu na gitarze na ulicach przeczytasz tu: http://nadiavstheworld.com/granie-na-gitarze-na-ulicach-zarobki-porady-pozwolenia/

  • Pawel

    A co myślisz o jechaniu w ciemno na sezon, tylko ze znajomością j. angielskiego?

  • Pingback: Trzy miesiące w Norwegii i nie mogę zamknąć portfela | Nadia vs. the World()

  • Bella

    Fajnie ,że wam się wiedzie. Napiszcie czy to jest kraj tylko dla młodych, czy starsi też tam mają szansę.
    Ja byłam już w Holandii i Niemczech w pracy i sobie chwalę, ale chciałabym do Norwegii pojechać i pracować.
    Pracy się nie boję i mam kondycję dobrą , a w Polsce nie mogę znależć pracy. Z angielskim trochę kiepsko u mnie , ale uczę się.Jak ktoś może mi coś doradzić to będę wdzięczna.

  • Krzysztof P

    widze ze bida w NO. Ja w DE oszczedzam 2200€ po 150 godz. już po kosztach, pokoik 400, żarcie 150 do pracy na rowerze jeżdze, i jeszcze kupa czasu wolnego na zwiedzanie zostaje.

Archiwum

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec