anna i gitara

Pytacie ile można zarobić na ulicznych występach, gdzie najlepiej jechać i czy potrzebne są pozwolenia. Grałam i śpiewałam w 10 europejskich państwach, dlatego postanowiłam spisać swoje doświadczenia, by choć trochę wam pomóc.

Prawie każda moja podróż z gitarą opierała się na tym samym schemacie – trochę gotówki, nocleg na couchsurfingu, autostop lub blablacar. Na resztę, czyli jedzenie, picie, knajpy, muzea itp. zarabiałam grając na gitarze. Niekiedy udawało mi się nawet zaoszczędzić trochę pieniędzy, dzięki czemu nie wracałam do domu z pustym portfelem.

Zarobki

To, co nas wszystkich najbardziej interesuje. Jak zapewne wiecie nie ma tu żadnych reguł. Pierwszego dnia w Oslo zarobiłam 300 złotych w godzinę grania i śpiewania, a kolejnego tylko 70 zł, a byłam w tym samym miejscu co dnia poprzedniego. Na wysokość zarobków wpływa sporo czynników – pogoda, liczba turystów, konkurencja i lokalizacja. Podaję wam średnie zarobki za godzinę grania na gitarze i śpiewania pop, country i własnych utworów:

Oslo: 250 zł/h
Londyn: 150 zł/h
Rzym: 100 zł/h
Dresden: 90 zł/h
Kraków: 60 zł/h
Wrocław: 50 zł/h
Barcelona: 50 zł/h (grałam tylko raz i to był mega słaby dzień)

Pozwolenia

Każde miasto ma swoje własne przepisy, które możecie znaleźć na stronach miejskich, ale zazwyczaj informacje nie są publikowane po angielsku, dlatego korzystam z pomocy użytkowników Couchsurfingu. Wchodzę na stronę couchsurfing.org, szukam grupy dyskusyjnej danego miasta i pytam o konieczność posiadania pozwolenia. Couchsurferzy wysyłają mi przydatne linki i szczegółowo odpowiadają na moje pytania. Sprawdzone, działa.

Najczęściej pytacie o granie w Norwegii, więc odpowiadam, że mieszkałam tam trzy miesiące i nie załatwiałam pozwolenia, choć słyszałam od artystów ulicznych, że teoretycznie trzeba je mieć (chociaż większość z nich takowego nie miała). Policjanci wielokrotnie przechodzili obok mnie, ale nigdy nie poprosili o pokazanie dokumentu. Zamiast tego uśmiechali się i kłonili.

Lokalizacja

Najlepiej zarabiałam w turystycznych miejscach, bo kasa wpadała i od mieszkańców i od przyjezdnych. Gdy była duża konkurencja szłam pod dworzec autobusowy lub kolejowy i grałam z kartką „zbieram na bilet” – to bardzo ułatwiało sprawę. Co ciekawe, czasem warto ustawić się w spokojnym, cichym miejscu, zwłaszcza, gdy w mieście jest sporo muzyków.

Rady

1. Utrzymuj kontakt wzrokowy z przechodniami i uśmiechaj się.
2. Okazuj wdzięczność – gdy dostaniesz pieniądze ukłoń się lub podziękuj jeśli masz taką możliwość.
3. Ubierz się ładnie, schludnie, oryginalnie. Załóż kapelusz, a jeśli jesteś dziewczyną pomaluj usta szminką. Nie ukrywam, że zawsze dostawałam więcej kasy, gdy byłam ubrana modnie, fajnie, ładnie, a nie backpackersko-hipisowsko.
4. Graj piosenki, które są znane w danym kraju. Niestety, gdy śpiewam swoje ukochane, niepopularne piosenki dostaję mniej kasy, niż jak gram międzynarodowe popowe hity.
5. Jeśli nie śpiewasz, a jedynie grasz na gitarze to zacznij. Ćwicz głos, wyróżnij się!
6. Stój! Zapomnij o siedzeniu.
7. Daj z siebie wszystko i nie przejmuj się, gdy jesteś ignorowany przez ludzi przez dłuższy moment.

Zobaczcie jak grałam w 13 europejskich miastach.
https://www.youtube.com/watch?v=wi2YbFLz2AU

A wy macie jakieś porady? Graliście kiedyś na ulicach?

6

 likes / 26 Comments
Poleć ten post:
Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.

Oh no...This form doesn't exist. Head back to the manage forms page and select a different form.

Archiwum

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec