21
Paź-2014

Preikestolen 9

Przed podróżą dookoła świata muszę zacząć chodzić na siłkę. Ale tak na poważnie – biegać, wyciskać, robić przysiady. Podejście na Trolltungę nie było dla mnie najłatwiejsze, a znacznie krótsze wejście na Preikestolen i tak okazało się być niezłym wyzwaniem dla wymęczonego dzień wcześniej ciała. Jednak warto się trochę spocić dla tych widoków. 

Preikestolen 8

Wspinaczka w dwie strony z krótką przerwą na szczycie zajęła nam 3,5 godziny. Po drodze spotkaliśmy mnóstwo Polaków, do których moja najlepsza kumpela z pracy Szwedka Emilia rzucała przyjazne „cześć” ze śmiesznym akcentem. Nie wiem jakim cudem, ale za każdym razem była w stanie rozpoznać kto pochodził z Polski. Na trasie napotykamy na tylko jeden trudny odcinek, widoczny poniżej.

preikestolen co

To jezioro było modnym miejscem do rozbicia obozu. Po naszym ostatnim noclegu pod namiotem długo nie skorzystam z opcji spania pod gwiazdami. Do tej pory zastanawiam się jakim cudem wyszliśmy z tego cało. Podczas tej podróży uświadomiłam sobie jak bardzo podziwiam podróżników, którzy jeżdżą stopem i co noc śpią w przenośnym domku. A zwłaszcza samotne kobiety. Szacun.

Preikestolen 10

Na szczycie zerwał się porywisty wiatr, najsilniejszy, jaki miałam okazję doświadczyć. Wdzierał się w każdy zakamarek. Myśleliśmy, że zrobimy sobie piknik na szczycie i pokontemplujemy nad naszym marnym życiem, ale pogoda zmieniła nasze plany.

preikestolen co 1

Ale znaleźli się odważni…

Preikestolen 7

Mimo tego, że odwiedziliśmy to miejsce w październiku spodziewałam się tłumów. Na górze zastaliśmy dosłownie garstkę osób. Niemców, Amerykanów i… Polaków.

Preikestolen 5

Widzieliście, żeby kiedy tak wiało??

Popatrzcie na pierwsze zdjęcie z tego wpisu. Pogoda była całkiem niezła. Lekki wiatr, słońce delikatnie przebijające się przez chmury. Jak już kręciliśmy ostatnie filmy i mieliśmy wracać zerwał się bardzo silny wiatr. Na początku (w pierwszych pięciu sekundach) nie zdawaliśmy sobie sprawy jak silne były te porywy, ale po wyłączeniu kamery wszyscy jednogłośnie stwierdziliśmy: spadamy stąd! Niezwykłe było to, że po przejściu kilku metrów w dół wiatr ustał. Jeszcze nigdy nie doświadczyłam tak zmiennej pogody. Uważajcie na siebie!

Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.



1

 likes / 20 Comments
Poleć ten post:
Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.

  • Marin Lep

    Trzeba cwiczyc, trzeba cwiczyc! Piekny ten wiaterek.

  • Dla takich widoków warto 🙂 Norwegia zachwyca. Właśnie wracam wspomnieniam i nowymi wpisami na blogu do mojej autostopowej podróży po Norwegii.

  • Tomasz Lenartowicz

    Jest mało tak konkretnych przejawów głupoty jak ten występ na Preikestolen. Jedyne co można powiedziiec to ze ewentualni korzystający z usług tej Pani, powinni najpierw odwiedzić najbliższego psychoanalityka.

  • ja rzuciłam siłkę we wrześni z braku czasu, 28.10 wyleciałam w podróż dookoła świata z bocznym przyparciem rzepki. Kolana bolą, czasem noszę stabilizatory, ale daję radę. Uczę się jak dbać o kolana i pracować nad mięśniami sama, to chyba niezła lekcja życia.

    • Dbaj o siebie! Ja jeszcze spróbuję popracować nad kondycją póki mam trochę wolnego czasu.

  • Szczęka mi opadała! Jak pięknie i jak pięknie to pokazujesz! Zachciało mi się jechać. A trochę ćwiczeń przed podróżą to zawsze dobry pomysł, szczególnie jak się jedzie samemu. Siła w nogach i w rękach jest na wagę złota. Wiem, co mówią 😉 Macham z Australii!

    • Cześć Julia, fajnie Cię tu widzieć 🙂 Czytając Twój wpis chyba o przygotowaniach do podróży albo podróżowaniu w pojedynkę znalazłam wzmiankę o siłowni i sobie przypomniałam, że mnie też by się przydała 😉

  • Ta skała to moje marzenie! Ale ten wiatr, hmm, przyznam, że przez chwilę bałem się o Ciebie. I od razu mówię – znałem całą historię z mediami i Twoim wyjaśnieniem 🙂 Pozdrawiam!

  • Marlena

    Wspomniałaś o spaniu w namiocie. Właśnie też się zabieram do tego bardzo długo ale ciągle mam stracha i wybieram motele. Kurcze nie wiem jak przełamać ten strach.

    • Zaglądaj na blogi nieco odważniejszych dziewczyn, to powinno pomóc 😉 Nie spałam w nim sama, więc miałam komfort psychiczny. Minie długa droga zanim będę nocować w namiocie samotnie.

  • Paczki w podróży

    A dla nas spanie w namiocie to najlepsza przygoda! Szczególnie jeśli otacza nas tylko przyroda, a wokół nie ma innych ludzi!

    • Na pewno przyjemniej z drugą połówką… 🙂

    • Sławek

      W przyszłym roku (czerwiec/lipiec) wybieramy się z żoną na około 10 dni do Stavanger lub Bergen.Zastanawiam się jaki namiot kupić.Możecie jakiś polecić?

  • druga sławna norweska półka skalna – Trolltunga, czyli Język Trolla.
    byliśmy w tym roku: http://fotografia-prania.blogspot.com/2014/09/zyjac-w-zachwycie-tym-wstrzasajacym.html

    polecam baaardzo! 🙂

  • Seba

    Cześć. Super blog.
    W kwietniu wybieramy się do Oslo i oczywiście w planach są też fiordy. Możesz podpowiedzieć jak najlepiej tam się dostać na Trolltunga? 🙂

    • Hej, dziękuję 🙂 Byłam tam poza sezonem i powiem Ci, że cięzko byłoby się dostać transportem publicznym. My wypożyczyliśmy samochód i to była najlepsza opcja.

      • Seba

        Dzięki za szybką odpowiedź.

        A ogólnie da radę się dostać już na same fiordy (Trolltunga w sumie do nich nie należy chyba?) pociągiem/autokarem?
        Z autem o tyle problem że lecimy akurat w 6 osób 😉

Archiwum

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec