04
Sty-2016

Dwa ekstremalne filmy z Nowej Zelandii – skok ze spadochronem i canyon swing

To był piękny grudniowy dzień. Kilkanaście godzin wcześniej skoczyłam ze spadochronem, więc już zupełnie spokojna objeżdżałam autobusem Wyspę Północną. Wiedziałam, że nie czeka mnie nic strasznego. Nagle zjechaliśmy z głównej drogi i snuliśmy przez wąskie, kręte uliczki. Gdzie dotarliśmy? Pod kanion. Dwa brzegi łączył zawieszony na wysokości 100 metrów most. Można było z niego skoczyć, albo dać się zrzucić. Wybrałam to drugie.

Nie mam pojęcia co mnie podkusiło, ale zdecydowałam się na tzw. caynon swing, czyli gigantyczną huśtawkę z 50-metrowym swobodnym spadaniem. Kumpel z objazdówki miał już zarezerwowany skok i pytał czy ktoś chciałby dołączyć – bo w tandemie zawsze raźniej.

Zgodziłam się.

I tak, zrobiłabym to jeszcze raz. W przypływie emocji zaczęłam się dodatkowo zastanawiać nad bungee, ale ostatecznie zrezygnowałam z powodu $. Za canyon swing zapłaciłam 159 NZD i nie chciało mi się dopłacać dodatkowych 170 NZD. Przecież mam jeszcze kawałek świata do objechania, a pieniędzy niestety nie przybywa.

Coś, czego nie zrobiłabym ponownie jest skok ze spadochronem. Wyskok z samolotu to naprawdę przerażające doświadczenie. Warto to zrobić choć raz w życiu, bo takich emocji nie da się do niczego porównać. Ale wystarczy tylko raz :). Przygotujcie popcorn i kliknijcie play. Ostrzegam – wyglądam jakbym miała zaraz umrzeć :D.

Dokonałam tych dwóch rzeczy, bo Nowa Zelandia to kraj adrenaliny.

Co by wam bardziej odpowiadało? Skok ze spadochronem czy gigantyczna huśtawka?

1

 likes / 21 Comments
Poleć ten post:
Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.

Oh no...This form doesn't exist. Head back to the manage forms page and select a different form.

Archiwum

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec