inwestuj w siebie-4

W poniedziałek skończyłam projekt dla pewnej amerykańskiej firmy, która całkiem nieźle mi za niego zapłaciła. Znaleźli mnie przez Google i chcieli, żebym zrobiła dla nich research o Krakowie. Mimo tego, że moja oferta była jedną z najwyższych postanowili podjąć ze mną współpracę. Od samego początku zaznaczałam, że dam z siebie wszystko. W pierwszym mailu napisałam:

How am I going to change your business for the better in the biggest way possible? Point me in that direction.

Po zakończeniu projektu dostałam wypłatę i zastanawiałam się jak mogę spożytkować te pieniądze. Mieszkam w Kostaryce, ale moje życie nie różni się od tego w Polsce, czy w Australii.

Wstaję, idę do pracy (mojego biurka), gotuję, ćwiczę, śpię. Różni się tylko temperatura i bliskość morza karaibskiego ;). 

Miesięczny koszt utrzymania w Kostaryce to 1000-1200 zł za dom i 1000 zł za jedzenie. Stwierdziłam, że po prostu przeznaczę wypłatę na dodatkowy miesiąc w Kostaryce, a resztę wydam na co tam będzie trzeba. 

W tamtym momencie uświadomiłam sobie, że wpadłam w tę samą pułapkę, w której tkwiłam żyjąc w Polsce na etacie. Pracowałam tylko po to, żeby płacić rachunki. 

A co ze mną? Co z moim rozwojem?

inwestuj w siebie

Dlaczego i jak inwestować w siebie?

W zeszłym roku po raz pierwszy zetknęłam się z terapią. Chodziłam na wizyty raz w tygodniu. Co środę przeznaczałam 110 zł za 55 minut rozmowy. Ostatnia wizyta przypadła na wrzesień. Potem wyjechałam do Kanady. 

W ostatnim czasie poczułam, że chcę wrócić na terapię. Pomodliłam się w intencji znalezienia dobrego terapeuty i o to samo poprosiłam siostrę. Następnego dnia dostałam wiadomość od starej koleżanki… Patrycja nie napisała „cześć, co słychać, jak tam?”… Wysłała mi tylko kontakt do terapeutki…

It’s magic, baby! 

Zaczęłyśmy współpracę w ubiegłym tygodniu i jestem bardzo, bardzo ciekawa co wspólnie odkryjemy. 

Wierzę, że terapia podnosi jakość życia. Osobistego, zawodowego, pomaga porzucić to, co nam nie służy i stanąć w prawdzie ze sobą. 

Dlatego tak ważne jest, żeby zrobić COŚ. Nie możemy oczekiwać, że nasze życie się zmieni, jeśli codziennie robimy to samo. Jeśli nie zmienia się nasz sposób myślenia, dieta, język. Jeżeli kolejny dzień podobny do poprzedniego. 

W jakich sferach życia chciałabyś się rozwinąć? 

U mnie niezmiennie jest to fotografia.

Fotografia to jedno z moich głównych źródeł utrzymania. 

Musiałam odbyć dłuuugą drogę zanim ktokolwiek chciał płacić za zdjęcia. Oprócz godzin spędzonych na youtubie brałam udział w warsztatach, które przyspieszyły ten proces. Youtube jest bardzo pomocny. Można się na nim nauczyć obróbki czy kompozycji, ale dopóki nie wyjdziesz z aparatem i nie przetestujesz jak naprawdę światło wpada do aparatu, albo jak pracować z parą, żeby się czuła komfortowo nie zrobisz kroku do przodu.

W Kostaryce nie ma warsztatów, które mnie interesują, ale nie zamierzam przestać się rozwijać. Niedawno otworzyłam konto na skillshare – stronie z mnóstwem kursów fotografii, edycji filmów, zarządzania finansami. Testuję :). Wygląda bardzo profesjonalnie. Dam znać, jak skończę pierwszy kurs. 

Ostatnio też zupełnie świadomie przestałam obserwować ulubionych fotografów na instagramie. Inspirowałam się nimi do tego stopnia, że przestałam rozróżniać mój styl od ich stylu. Chciałam robić takie same zdjęcia. Te same krajobrazy, pozy, światło. Zrozumiałam, że jeśli będę w nich ślepo wpatrzona, to nigdy nie zbuduję własnej, wyróżniającej się marki. A w tak kreatywnym zajęciu jakim jest fotografia aż szkoda nie eksplorować siebie i szukać własnej drogi! 

Tu zostawiam wam zdjęcia z początku mojej drogi vs. po warsztatach i miesiącach praktyki. Tak dla porównania :).

Z czego jeszcze korzystam (za niektóre rzeczy  regularnie płacę):

Kręgi kobiet:
Spotkania z kobietami podczas pełni księżyca, gdzie dzielimy się radościami i słabościami – dowolny datek

Książki:
Audible – $14,99 – jeden dowolny audiobook + 2 audiobooki audible

Modlitwa:
Hallow (medytacje i piękne prowadzone modlitwy) – $ 8,99
Pod tym linkiem można skorzystać z 90-dniowego bezpłatnego okresu próbnego.

Treningi:
Boho beautiful na youtube

Język hiszpański
Lekcja z nauczycielem – $20

Organiczne warzywa (bo zdrowa dieta to też inwestowanie w siebie)
Z lokalnego marketu – $10 tygodniowo

Soul challenge:
7-dniowe wyzwanie z JadeElectra na instagramie – $49 

W ubiegłym roku wydałam 8000 złotych na warsztaty, kursy, terapię, książki i audiobooki. W tym roku dopiero powrót na terapię był moją pierwszą dużą inwestycją. Mocno wierzę, że dzięki regularnemu inwestowaniu w siebie jestem w stanie prowadzić tak niezależny tryb życia. Co miesiąc zamierzam przeznaczać minimum 10% wypłaty na swój rozwój. Na rozwój fotografii i pisania – co jest moim zawodem – i rozwój osobisty – co pomaga mi wzrastać w miłości do siebie i świata. 

inwestuj w siebie-2

A ty w jaki sposób inwestujesz w siebie? 

0

 likes / 11 Comments
Poleć ten post:
Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.

Oh no...This form doesn't exist. Head back to the manage forms page and select a different form.

Archiwum

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec