23
Sie-2016

Dlaczego Azja tak wciąga? O moim kolejnym podróżniczym marzeniu

DLACZEGO AZJA TAK WCIĄGA

Przed podróżą dookoła świata zastanawiałam się czy moje serce skradnie Azja czy Ameryka Południowa. Sądziłam, że będę się lepiej czuła w latynoskich klimatach. Okazało się jednak, że wschód zawładnął mną bez końca. Jaki azjatycki kraj w dalszym ciągu pozostaje na mojej liście miejsc do odwiedzenia? Niezwykła Korea Południowa. Tym bardziej się cieszę, że LOT otwiera jesienią szybkie połączenie do Seulu, miasta, które nigdy nie zasypia.

Dlaczego Korea?

Podróżnicza dusza już nigdy nie przestanie planować. Piszę do was ze Słowenii, a za kilka dni wsiadam w samolot do Nowego Jorku. Nie oznacza to jednak, że nie mogę planować (albo chociaż pomarzyć ;)) o kolejnym wyjeździe – tym razem w bardziej egzotyczne strony. Gdy byłam w Australii pytaliście mnie czy odwiedzę blisko położoną Japonię. Nigdy nie myślałam o zobaczeniu tego kraju. Nieco bardziej ciągnęło mnie do jej sąsiada – Korei Południowej. Dlaczego? Gdy studiowałam stosunki międzynarodowe zaczęłam się interesować tym państwem. Wykładowcy rzucali hasłami „Seul to najszybciej rozwijający się ośrodek biznesowy w Azji”, „Korea to dla nas najważniejszy partner gospodarczy w tamtym regionie”. Nie byłabym sobą, gdybym nie wygooglowała zapytania „jakie są najpiękniejsze miejsca Korei?”. Kilka sekund później dowiedziałam się o istnieniu wyspy w kształcie jajka o wdzięcznej nazwie Jeju, której centralnym punktem jest uśpiony wulkan. Wpiszcie sobie w wyszukiwarkę, wygląda cudnie!

Tajemniczy Seul

Następnie na tapetę trafiły zdjęcia barwnego Seulu wypełnionego majestatycznymi budowlami i odblaskowymi neonami. Koreańskie znaki wyglądały tak uroczo na podświetlanych bilbordach. To miasto o ponad 600-letniej historii, w którym harmonijnie przenikają między sobą tradycja i nowoczesność. Jest to niejako scenariusz przyszłości, która właśnie wydarza się w liczącym 25 mln mieszkańców ekosystemie. Pod ziemią życie toczy się równie intensywnie co w wieżowcach, sztuczne światła konkurują ze słońcem, a wirtualne rozrywki z naturą.

N_button(1)
Czytając o tym miejscu trafiłam na artykuł o projekcie Monsoon zamieniającym szare ulice w kolorowe dzieła sztuki. Część z was pewnie wie, że murale mnie jakoś szczególnie nie zachwycają. Te seulskie zrobiły na mnie wrażenie. Jest w nich coś nadzwyczajnego – pojawiają się na ulicach tylko, gdy pada deszcz. Podczas ulewy w kałużach pływają wielobarwne ryby i żółwie morskie – wszystko za sprawą specjalnych farb, które pokazują się jedynie pod wpływem wody. Mieszkańcy Seulu nie muszą czekać na koniec burzy, by ujrzeć tęczę.

loty do seulu

Będzie szybciej

Pierwszy Dreamliner LOT-u połączy Polskę z Seulem już w październiku. Jednym z największych atutów bezpośredniego połączenia jest krótki czas rejsu. Lot z Warszawy będzie trwał nieco ponad 10 godzin. W podróży coraz częściej stawiam na komfort. Mam już dość noclegów na lotniskach, czekania długich godzin na przesiadkę, użerania się z celnikami (czemu ciągle biorą mnie za przemytnika?). Wolę wybrać krótszy rejs i mieć więcej czasu na poznanie danego miejsca. Czyżbym jeszcze w tym roku spełniła swoje kolejne azjatyckie marzenie? Chciałabym móc powiedzieć, że tak.

loty do seulu 1

Brakuje mi Azji

Przede wszystkim brakuje mi pędu miejskiego życia i wiejskiego spokoju. Smaków i intensywnych zapachów, które zapadły w pamięć. Różnorodności, inności i dziesiątek kolorów. Fascynującego mirażu tradycji z nowoczesnością. I tego czegoś, czego nie da się opisać. Co można tylko poczuć. lot sa

Macie podobne tęsknoty za jakimś miejscem?

 

 

4

 likes / 18 Comments
Poleć ten post:
Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.

Oh no...This form doesn't exist. Head back to the manage forms page and select a different form.

Archiwum

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec