Wyobraź sobie głęboką dziurę w ziemi. Widok jak z 50 piętra na rozległą dolinę. Olbrzymi świat, tętniący tajemnicą. Wielki Kanion Szwajcarii.

Wielki Kanion Szwajcarii

Poruszam się ostro w górę, bez zatrzymania. Muszę jak najszybciej dotrzeć na miejsce, wyprzedzić piechurów. Dziś niedziela. Tak mi się ułożyło zwiedzanie szwajcarskiej Jury, że najważniejszy punkt wypadł w dzień wolny od pracy. 

Nie wiem czego mogę się spodziewać na szczycie, ale teraz jest spokojnie. Szlak poza szlakiem, z dala od tłumów. Moja Szwajcaria okazała się cicha, tajemnicza, czasem spowita mgłą, innym razem obdarowana słońcem.

Kraj, do którego dotarłam kilka dni wcześniej był dla mnie zagadką. Mieszaniną znalezionych przed wyjazdem suchych faktów i głośnych zachwytów kilku znajomych. Dopiero poźniej wyrywkowe informacje zaczęły składać się w całość. 

Celowo nie oglądałam Wielkiego Kanionu Szwajcarii. 

Planując trasę zasłaniałam oczy, gdy na ekranie pojawiło się zdjęcie skalnego amfiteatru.

Lubię dać się zaskoczyć. 

I Szwajcaria chyba o tym usłyszała. Po półtorej godziny wspinaczki dotarłam na polankę, utulaną przez żółte kwiatki.

Wielki Kanion Szwajcarii 1

Obróciłam się i spojrzałam w przepaść. 

Gdzie ten wspaniały widok? 

Wielki Kanion Szwajcarii 4

Na kanion spadła wilgotna mgła. Pozwoliła dojrzeć odrobinę jurajskiego piękna, jednak chwilę później otuliła już wszystkie zakamarki. 

Wielki Kanion Szwajcarii 3

Usiadłam w pierwszym rzędzie, jak na spektaklu. Dotarłam za wcześnie, więc rozsiadłam się wygodnie, odłożyłam na chwilę aparat.

Nie tylko ja czekałam na pokaz. 

Wielki Kanion Szwajcarii 7 Wielki Kanion Szwajcarii 8 Wielki Kanion Szwajcarii 9

Wraz ze mną dziesiątki osób snuły się wzdłuż niskiego murku, który biegł tuż obok wysokiej na 160 metrów ściany kanionu. Miejski rower z kolorową parasolką jeździł w kółko. Dwóch młodych chłopaków kręciło dronowe ujęcia do jakiejś reklamy. Wszystko było echem, taką ciszą, gdy wiesz, że coś niezwykłego wschodzi ponad ziemią.

Napięcie zmieniało się w zniecierpliwienie. Minęło 45 minut, ale ciężkie chmury wciąż zasłaniały piękno, którego i tak nie potrafiłam sobie do końca wyobrazić. 

Przeszłam kilka minut w dół, do restauracji, z rozgrzanym piecem i wesołymi kelnerami. Kolejka ludzi ciągnęła przez próg. Większość właśnie tam czekała na poprawę pogody. 

Stanęłam na końcu kolejki, prosząc towarzyszy niedoli o przetłumaczenie „bez mleka” i „bez sosu” z angielskiego na francuski. 

Zanim nauczyłam się wymawiać te słowa – przyszło. 

Czyste, głębokie niebo. Trącanie małych obłoków gdzieś wysoko nad nami. Ciche, spokojne. 

Wielki Kanion Szwajcarii 6

Nie miałam na co czekać.

Wrzuciłam plecak na ramię i pędem pobiegłam tam, gdzie jeszcze chwilę temu wisiała mokra mgła. 

wielki kanion szwajcarii

Skalisty krąg Creux du Van otworzył się. Zobaczyłam koliste klify spadające 50 pięter w dół. Formację wapiennych skał stworzoną najpierw przez lodowiec, a potem przez potoki. 

Wielki Kanion Szwajcarii 14Po ścianach spływał kolor po kolorze. Fałda za fałdą. 

wielki kanion szwajcarii

A na dole setki, tysiące strzelistych drzew.

Wielki Kanion Szwajcarii 13

Wielki Kanion Szwajcarii 19

Tak mijał dzień pod rozpalonym słońcem. 

Twój dotyk jeszcze pali moją szyję. Czoło, nos, czerwone ramiona. 

Mogłabym tam stać, siedzieć, leżeć, aż do zachodu. Spoglądać na długie na cztery kilometry ściany.

Przeszłam kolejne metry wzdłuż klifu i dotarłam do ostatniej części, skąd widok był pełniejszy i bardziej imponujący.

Wielki Kanion Szwajcarii 12

Raj botaniczny, niemal o każdej porze roku. Strzeliste drzewa rzucają długie cienie. Zaczyna kropić. A na szlak wchodzą koziorożce.

Wielki Kanion Szwajcarii 15 Wielki Kanion Szwajcarii 16

Schodząc w dół, pozostawiając w tyle kolejne kilometry musiałam zmierzyć się z narastającą samotnością. Dzień powoli się kończył. Na szlaku zostałam tylko ja i kilka kozic. I zaczęłam do siebie mówić. Tak na głos. 

Słowa składały się w najpiękniejsze zdania. Nie wiem czy kiedykolwiek rozmawiałam ze sobą na głos w lesie przez tak długi czas. Po jakimś czasie ta pustka nabrała wartość. Teraz, z mojego krakowskiego mieszkania wracam do tych chwil. 

Pisząc te słowa zamykam oczy i wchodzę w moje górskie buty.

Mam cichą nadzieję, że udało mi się ciebie popchnąć do własnej wędrówki. Wypełnionej oddechem, wiatrem, zapachem lasu i przestrzenią, jakiej nie znałeś.

Warto wiedzieć:

Dojazd: szlak zaczyna się i kończy w Noiraigue. Do miejscowości najlepiej dojechać pociągiem lub samochodem.

Nocleg: jest kilka noclegowni. Ja zatrzymałam się tutaj. Niestety hotel nie ma przechowalni bagażu.

Jedzenie: Na szczycie znajduje się restauracja.

przykładowe ceny:  kawa: 4,20 CHF
mała sałatka: 7,80 CHF
danie obiadowe: 16 CHF

Warto spakować przekąski (ale o tym chyba nie trzeba wam mówić ;)).

Czas wędrówki: 90 minut wejście na krawędź kanionu + 90 minut zejście do Noiraigue + czas spędzony na szczycie = łącznie około 3,5-5 godzin

Dodatkowe info: szlaki są bardzo dobrze oznakowane – trudno jest się zgubić ;). W drodze na górę co pół godziny znajdują się źródełka wody – można wziąć butelkę i ją uzupełniać. Uzupełnianie butli jest ograniczone w drodze na dół. Na górę można dojechać samochodem, ale o wiele przyjemniej jest po prostu na nią wejść :).

Wielki Kanion Szwajcarii 10

TERAZ TWOJA KOLEJ – WIELKI KONKURS

Podróż po Szwajcarii została zrealizowana w ramach akcji grupy Bloceania, która wraz z marką „Szwajcaria. Tak Naturalnie” przygotowała akcję Szwajcaria na 6, czyli opowieść o kraju z punktu widzenia sześciu różnych perspektyw: zwiedzanie miast, odkrywanie smaków, wędrówki przyrodnicze, trasa samochodowa, podróż rowerowa. Zostałam zaproszona do pokazania wam pieszych szlaków. Teraz twoja kolej. Pokaż nam jaki jest twój pomysł na Szwajcarię.

Co zrobić, żeby wygrać pobyt w Szwajcarii? Wrzuć kreatywne zdjęcie, film, tekst lub kolaż na jeden ze swoich profili społecznościowych (FB, Instagram, Twitter) i koniecznie oznacz go hasztagiem #SzwajcariaNa6. Przekonaj nas, że to właśnie ty masz wygrać i pojechać na wycieczkę do Szwajcarii.

Zwycięzca otrzyma dwa bilety lotnicze dla dwóch osób liniami Swiss do Szwajcarii, voucher na trzy noclegi w pokoju 2-osobowym ze śniadaniami oraz dwa bilety Swiss Travel Pass w pierwszej klasie (!) uprawniające do korzystania z pociągów, komunikacji miejskiej, statków na jeziorach i wejścia do jednego z ponad 400 muzeów. Wyślij swoje zgłoszenie do 30.06.2018 r.

Nie będzie się liczyć liczba polubień, a twoja kreatywność! Tutaj znajdziesz regulamin konkursu i formularz zgłoszeniowy.

A tymczasem idę podejrzeć hashtaga #szwajcariana6 i zobaczyć co fajnego już wrzuciliście :).

Powodzenia!

Zobacz publikacje reszty blogerów na temat ich szwajcarskich tras:

Wędrowne Motyle: Niesamowita podróż z bajkowymi widokami na Alpy. Nasza trasa szwajcarskimi kolejami

Zapiski ze świata: City break w Szwajcarii: Jak zwiedziłam Zurych, Bazyleę, Berno, Thun, Fryburg i Lucernę

Wpis powstał w wyniku współpracy ze Szwajcarską Organizacją Turystyczną, oddział w Polsce w ramach kampanii promocyjnej Grupy Bloceania. Wszystkie opinie i spostrzeżenia są niezależne i należą do mnie. Bilety Swiss Travel Pass do kupienia online.

2

 likes / 10 Comments
Poleć ten post:
Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.

  • Konrad Latecki

    Bardzo interesujące miejsce, a chmury sprawiają, że zdjęcia są jeszcze bardziej klimatyczne.

  • Jarek Kowalski

    Cześć Nadia. Czytam Cię od ponad roku i cieszę się bardzo, że udaje Ci się realizować pasję i marzenia. Nawet nie wiesz jakie to motywujące dla innych. Pozdrowienia – Jarek z Szalonych Walizek

    • Cześć Jarku, jak dobrze to słyszeć. Fajnie, że wpadłeś, żeby mi to powiedzieć. Ściskam!

  • Uwielbiam Szwajcarię i szukam nietuzinkowych miejsc w tym kraju. To właśnie takie jest! Dzięki za pokazanie. 🙂

  • Szwajcaria ma chyba to do siebie, że nawet przy niezbyt idealnej pogodzie prezentuje się zjawiskowo 🙂

    • Jeśli tylko jest widoczność, to tak. Inaczej ćwiczy się cierpliwość hah.
      Zapytaj rodzinę bez granic – oni pogody nie mieli ;).

  • Anita Skowera

    Przepiękne miejsce! Chciałabym tam kiedyś pojechać…

  • Przepiękne miejsce i świetny konkurs! Nie wiedziałam, że w tym kraju jest taki ogromny kanion. W konkursie wzięłabym udział, ale nie będzie mnie w Polsce ani Szwajcarii przez najbliższe miesiące 😉

Archiwum

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec