agroturystykazwarsztatmi ziołowydzbaneksapy

30 kilometrów od Elbląga, na skraju urokliwej wsi Sąpy stoją cztery chaty. Rozpadające się budynki zostały przemienione w dom mieszkalny z pokojami o tematyce zielarskiej, jadalnię i dwie artystyczne wiaty – które są sercem tego miejsca. Agroturystyka z warsztatami była marzeniem Ewy i Waldemara. Małżeństwo chciało stworzyć przestrzeń, w której nie tylko można odpocząć od miasta, ale także pobudzić kreatywną część siebie. Efekty ich pracy są zaskakujące.

Polska Organizacja Turystyczna zaprosiła mnie do pokazania wam agroturystyk, które zostały laureatami konkursu #NaWsiNajlepiej. Lawendowa Osada zdobyła pierwsze miejsce w kategorii „Oferta wypoczynkowa Turystyki Wiejskiej”. 

Początkiem przygody z agroturystyką była dwie pasje właścicieli – zielarska Ewy i garncarska Waldemara. Na początku zbudowali chatę zielarską i wiatę garncarską. Później powstawały pokoje – lniany, lawendowy, chabrowy, makowy.

Zainteresowanie Ziołowym Dzbankiem rosło, gdy w ofercie pojawiły się zajęcia z rękodzieła, gotowania z ziół, plecenia wianków, tworzenia z gliny. Czyli tego, co leżało w zainteresowaniach Ewy i Waldka.

Jeśli odnajdziesz swoje powołanie, włożysz 100% zaangażowania w to, co robisz i uwierzysz w dobro, jakie płynie z twoich działań… To chyba musi się udać. Taki dobrze prosperujący biznes nazywam efektem ubocznym pasji.

Agroturystyka z warsztatami. Co można zrobić w Ziołowym Dzbanku?

agroturystykazielarstwo agroturystykazwarsztatami1

Chata zielarska – nocleg na łące

Gdy przyjechałam do Dzbanka, Ewa zaproponowała nocleg w chacie zielarskiej dodając, że to ulubione miejsce muzyków. To tam lokują zespoły, gdy te przyjeżdżają na koncerty. Zgodziłam się z entuzjazmem.

Przekraczając próg otulił mnie intensywny, słodki zapach. Widać, że miejsce powstało z totalnej miłości do ziół. W pomieszczeniu znajduje się stary piec kaflowy, nosidła do wody, ręczny magiel, a każde okno zdobione jest wiązkami suszonych kwiatów i ziół. W ogrodzie znajduje się ponad 30 rodzajów roślin. Czarna malwa, nagietek, czarnuszka, lubczyk… I jak mówi pani Ewa – to dopiero początek. W chacie organizowane są warsztaty florystyczne, zielarskie i… warsztaty motania bab.

motaniebab

Motanie bab – słowiańskie laleczki mocy

Na stole w rogu stały baby, które bacznie mi się przyglądały. Okazało się, że to słowiańskie lalki, których tworzenie jest wielowiekową tradycją. Pani Ewa postanowiła ją kultywować.. 

W zależności od potrzeb i pory roku Słowianki tworzyły Zielarki, Żądanice, Karmicielki. Wykonywały ja zawsze z intencją, w skupieniu i z ogromną precyzją.

Intencje były najróżniejsze… Opieka nad domem, obfitość, ochrona dzieci. 

Znalazłam też lalkę, która mogłaby sprawić, że kiedyś wrócę do Polski na stałe ;). Lalka o jakże wdzięcznym imieniu – Podróżniczka. Kiedyś kobiety motały Podróżniczki dla swoich mężów, którzy wyruszali na wojnę albo za pracą. Wkładały do ich wnętrza kawałek rodzinnej ziemi, co miało przypominać mężczyznom o rodzinie, korzeniach i wskazywać drogę do domu.

Myślę, że to doskonałe warsztaty dla grupy przyjaciółek, sióstr czy mam z córkami. Rzecz wytworzona ręcznie ma dla nas często o wiele większą wartość, a wspólnie spędzony czas na niecodziennym, kreatywnym zajęciu może tylko zacieśnić więzi. Zbliżają się długie jesienne wieczory…. A może by tak wybrać intencję i zabrać bliskie kobiety na warsztaty?  Warto pamiętać, że intencja wypełni się tylko wtedy, gdy lalki skończymy tego samego dnia. Po dokończeniu pracy, lalkę należy postawić w centralnym punkcie domu. Warsztaty trwają około trzech godzin. Wbrew pozorom to precyzyjne i czasochłonne zajęcie :). 

warsztaty garncarskie

Garncarstwo – powrót do dziecięcych marzeń 

Trudno w jeden dzień spróbować garncarstwa, malarstwa, motania bab czy ręcznego robienia mydełek. Musiałam się na coś zdecydować i wybrałam… garncarstwo. Lepienie z gliny od dłuższego czasu chodziło mi po głowie. Miałam za sobą jedną próbę – w wieku 6 lat – i czekałam kolejnych 21, żeby znowu usiąść przy garncarskim kole. Waldemar wytłumaczył proces krok po kroku i zostawił mnie samą… To był najlepszy możliwy scenariusz. Mogłam pracować w swoim tempie, paprać się, tańczyć do ulubionej playlisty, a na końcu wszystko rozwalić. Bo i tak wyszedł mi placek 😛 

Informacje dodatkowe:

Zagroda edukacyjna „Ziołowy Dzbanek”
Ewa i Waldemar Nisiewicz
+48 666 111 181
+48 666 047 931 

Sąpy 20,  14-420 Młynary
Powiat elbląski

Zapraszam do obejrzenia krótkiego filmu z Ziołowego Dzbanka:

 

Agroturystyka z warsztatami – Co zobaczyć w okolicy Ziołowego Dzbanka? 

rezerwatlenki

1. Rezerwat przyrody „Lenki” 

Rezerwat przyrody „Lenki” to unikalne miejsce na mapie Polski. Można tu zobaczyć (i przytulić :)) 160-letnie modrzewie, które osiągnęły imponujące rozmiary 48 metrów wysokości i 330 cm w obwodzie. Zimą warto spróbować jazdy na nartach biegowych na dnie wąwozu, w którym latem płynie rzeka.

dwórdawidy1

2. Dwór Dawidy

Niegdyś własność arystokratycznego rodu pruskiego, dziś własność Polaka z pasją i zamiłowaniem do historii. Rodzina Ewy oraz mieszkańcy okolicznych miejscowości są wdzięczni nowemu właścicielowi za to, że włożył tak wiele pracy w odnowienie i odświeżenie tego zabytku. W środku wibruje ciepła, pozytywna energia. Zachwycają imponujące rozwiązania architektoniczne, szyk i elegancja. Dopracowany jest tu każdy szczegół. A dookoła pustkowie, rozległe lasy, łąki, zadbany ogród… To doskonałe miejsce na odpoczynek. I podróż w czasie. 

elbląg

3. Elbląg

Sąpy leżą zaledwie 30 kilometrów od Elbląga, gdzie można przepłynąć Kanałem Elbląskim, pospacerować po starówce, czy zjeść obiad w jednej z fenomenalnych restauracji. Bardzo polecam nową, roślinną knajpkę VeganSpot – gdzie próbowałam pysznych burgerów z cieciorki i placków zbójnickich. 

pasek_dopiski-4

Tekst powstał we współpracy z Polską Organizacją Turystyczną w ramach konkursu #NaWsiNajlepiej.

IMG_1599

1

 likes / 0 Comments
Poleć ten post:
Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.