24
Gru-2015

india

1. Samotna wycieczka do Indii

Już na początku roku wyszłam poza strefę komfortu. Gdy wsiadałam w samolot do Bangalore trzęsłam się ze strachu i zadawałam sobie setki pytań. Co będzie jak wyląduję? W jaki sposób dotrę do domu couchsurferki? Mam tak po prostu wsiąść do taksówki obcego gościa? Wątpliwościom nie było końca. Ale jakoś wszystko się ułożyło. I mimo tego, że raz pomyliłam pociągi i wylądowałam w miasteczku, w którym nikt z was nie chciałby się zatrzymać i przeżyłam chwile grozy w domu trzech pijanych couchsurferów, to bardzo dobrze wspominam mój czas w Indiach. Tak, odliczałam dni do wylotu i obiecałam sobie, że nigdy nie wrócę tam sama. Ale tęsknie za tym gwarem, klaksonami, ulicznym jedzeniem, zapachem palonych śmieci. Chcę po raz kolejny porozmawiać z szewcami, sprzedawcami kwiatów i rodzinami mieszkającymi na keralskich rozlewiskach. Być może polecę do Kerali już w marcu – a wy możecie mi w tym pomóc. Proszę zagłosujcie na mnie tutaj i wyślijcie mnie do Indii z blogerami z całego świata. Już niedługo skończy mi się australijska wiza i muszę się gdzieś przenieść. Ten wyjazd idealnie wplata się w moje podróżnicze plany. Poza tym chciałabym się czegoś nauczyć, poznać innych podróżników i odnaleźć motywację na kolejny rok pisania i podróżowania. Z góry dzięki!

nepal

2. Przejście przez Himalaje

Wielokrotnie pytano mnie co mi się najbardziej podobało podczas tej rocznej podróży. Bez wahania odpowiadałam, że najwspanialszym doświadczeniem był trekking w Himalajach. Nigdzie nie doświadczyłam takiego piękna i uczucia wolności jak pośród nepalskich ośmiotysięczników. To miejsce pozwala odkryć nowy wymiar harmonii i równowagi. Kilkudniowe piesze wycieczki mają w sobie nutkę magii… Właściwie dopiero w Himalajach uświadomiłam sobie jak bardzo kocham góry. Podobno ludzi można podzielić na dwa rodzaje:

 1) na tych, którym nie trzeba tej pasji tłumaczyć,

2) na tych, którym się jej nigdy nie wytłumaczy.

Kiedyś byłam dwójką, a teraz jestem dumną jedynką :). Jeszcze parę lat temu wolałam morze i złote plaże. Teraz większą frajdę sprawia mi wspinanie się po zielonych wzgórzach. Jeśli kiedykolwiek przyszedł Ci do głowy wyjazd do Nepalu, to nie zastanawiaj się, pakuj walizki i leć! Nie będziesz żałować.

Myanmar

3. Podróż po tajemniczej Birmie

Co mnie najbardziej urzekło w Birmie? Jej mieszkańcy! Birmańczycy to cudowni, uprzejmi, uśmiechnięci ludzie, którzy cieszą się na widok turysty, zagadują, machają, ćwiczą z nimi swój angielski, a gdy potrzebna jest pomoc to staną na głowie, by udzielić wsparcia. Pewnego dnia przebiłam dętkę rowerową (dosłownie po 10 minutach od opuszczenia wypożyczalni) i gdy zbierałam się do spaceru podszedł do mnie mężczyzna, zaprowadził do swojego warsztatu i naprawił ją – całkowicie za darmo. Ten kraj można spokojnie zwiedzać bez mapy – gdy się zgubisz ktoś na pewno weźmie cię na pakę lub zadzwoni do mówiącego po angielsku kuzyna, który wytłumaczy drogę. W autobusie zostaniesz poczęstowany lokalnym winem i ciastkami domowej roboty. Biegające na boso dzieciaki będą ci przybijać piątki i pozować do zdjęć. To właśnie w Birmie poznałam Stephanie, z którą później podróżowałam przez dwa miesiące. Była to moja najwspanialsza podróżnicza kompanka. Do dziś jesteśmy w kontakcie i planujemy spotkanie w 2016 roku. A wracając do Birmy… Jedźcie tam jak najszybciej! Kilka miesięcy temu w Rangunie otworzyli pierwszy McDonald i KFC i podejrzewam, że sieciówki będą się mnożyć. Do Birmy napływa też coraz więcej turystów. Śpieszcie się zatem, a będąc na miejscu jak najczęściej schodźcie z turystycznych szlaków.

australia

4. Pół roku w Australii

W krainie kangurów spędziłam ponad sześć miesięcy. Najpiękniejszą chwilą było poznanie mojej rodziny, która wyemigrowała do Australii po drugiej wojnie światowej. Pół roku przed podróżą dookoła świata wysłałam do nich list z pytaniem czy mogłabym ich odwiedzić. Kilka dni przed wylotem otrzymałam wiadomość: bardzo chcemy cię poznać! Pamiętam jak na początku tego roku zastanawiałam się gdzie spędzę święta. Otóż w słonecznym Gold Coast, pod palemką, w 30-stopniowym upale. Fajnie jest podróżować, ale jeszcze fajniej jest zamieszkać w obcym kraju. Wówczas inaczej patrzymy na otaczającą nas rzeczywistość, mieszkańców, zwyczaje. Ludzie przestają nas traktować jak przelotnych turystów. Można w końcu rozpakować walizki i zatopić się w nowej kulturze.

New zealand

5. Miesiąc w Nowej Zelandii

Moje odwieczne marzenie w końcu zostało zrealizowane. Czy ta podróż spełniła moje oczekiwania? W 100% tak. Gdybym miała opisać Nową Zelandię jednym słowem, to wybrałabym różnorodność. W tym małym kraju znajdują się wysokie góry, złote piaskowe i czarne powulkaniczne plaże, gorące źródła, aktywne wulkany, baseny geotermalne, piękne skaliste zatoki, potężne lodowce i polodowcowe jeziora. Kręcono tam Władcę Pierścieni, Hobbita, X-Mena i najnowszy teledysk Taylor Swift :D. Podróż po Nowej Zelandii zaczęłam z przyjaciółką i była to najwspanialsza decyzja jaką mogłam podjąć. To naprawdę cudowne uczucie jeździć po odległych zakątkach świata z bliską osobą. Po ponad dwóch tygodniach na Wyspie Południowej (tej ładniejszej) poleciałam na Wyspę Północną, by dołączyć do zorganizowanej wycieczki z Haka Tours. Opowiem wam o niej w osobnym poście. Chyba już teraz mogę zdradzić, że było świetnie i zupełnie inaczej niż zazwyczaj. Fajnie mieć przewodnika do swojej dyspozycji właściwie 24 godziny na dobę. Dawno nie przyswoiłam tak ogromnej dawki wiedzy. Będąc w kraju adrenaliny musiałam też zrobić coś szalonego – skoczyłam więc ze spadochronem, poleciałam helikopterem na lodowiec i dałam się zepchnąć z 80-metrowego mostu (canyon swing).

To był niesamowity, nieprzewidywalny, pełen wrażeń i nauki rok. 2015 – zapiszesz się w mojej pamięci jako niezwykle wyjątkowy.

A jak było u was? Gdzie pojechaliście, czego się nauczyliście, co najmilej wspominacie? Podzielcie się w komentarzach – jestem strasznie ciekawa!

2

 likes / 36 Comments
Poleć ten post:
Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.

Oh no...This form doesn't exist. Head back to the manage forms page and select a different form.

Archiwum

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec