24
Gru-2016

3 niezadeptane miejsca w Polsce, które chcę zobaczyć tej zimy

Gdy wróciłam z podróży dookoła świata doszłam do wniosku, że docenienie własnego kraju przychodzi z czasem. Po zobaczeniu dziesiątek egzotycznych miejsc, odbyciu setek lotów i zrobieniu tysięcy zdjęć, naszła mnie pewna refleksja. Dlaczego znam Polskę tylko z pobytów w największych miastach? Dlaczego wcześniej nie chciałam odkrywać nieznanych zakątków naszego kraju? Musiałam wyjechać na długo, by uświadomić sobie, że unikalne piękno jest na wyciągnięcie ręki. Nie trzeba przekraczać granicy, by odbyć ekscytującą podróż i dotrzeć do nieoczywistych i niezadeptanych miejsc.

Tej zimy chciałabym się wybrać do trzech parków narodowych, mimo że wydają się dość nieoczywistym kierunkiem na zimową podróż. Dlaczego tam? Wyobraź sobie, że na szlaku turystycznym nie dostrzegasz innych ludzi. Wstajesz rano w maleńkim ośrodku agroturystycznym, gdzie jesz śniadanie ze starszą gospodynią, samotnie spacerujesz po ośnieżonych lasach i w ciszy obserwujesz, jak kilkadziesiąt tysięcy gęsi unosi się nad rozlewiskiem.

jesien-nad-biebrzabiebrzanski-park-narodowy

Łosiowe safari

Na początku wybiorę się do Biebrzańskiego Parku Narodowego. W okresie zimowym łosie wychodzą z trudno dostępnych bagien i przemieszczają w stronę lasów, żeby skubnąć młodego drzewka. Jak spędzę tam czas? W ciepłych ubraniach pod krzakiem, w jednej ręce z aparatem i termosem w drugiej.

Liczę na to, że uda mi się zobaczyć też wydry, bobry i norki amerykańskie, bo zima to okres godowy tych zwierząt. Buzujące hormony wyciągają je z kryjówek, co stwarza wyjątkową okazję do fotograficznych spotkań z tymi stworzeniami.

Po długiej wędrówce w zimowej aurze wrócę do domu, gdzie usiądę z gospodarzami przy kuchennym stole i napiję się Kopnięcia łosia – mocnego regionalnego napitku z Biebrzy. Otulę się ciepłym kocem i przy trzaskającym w kominku drewnie posłucham tradycyjnych brzmień harmonijki… – tak to sobie wyobrażam.

ujscie-warty-2

Legalne podglądanie

Jakie to uczucie usłyszeć szum skrzydeł nawet 40 000 podrywających się do lotu gęsi? Jak to jest zostać obudzonym przez łabędzie krzykliwe, których głos przypomina dźwięk gumowej trąbki?

Park Narodowy „Ujście Warty” to miejsce zupełnie wyjątkowe – nie sposób znaleźć podobny obszar, gdzie na tak niewielkiej powierzchni można podglądać aż 270 gatunków ptaków. Nadwarciańskie rozlewiska to ptasi raj – zwierzęta znajdują tam wymarzone warunki do życia. Ptactwa jest tak wiele, że obserwację można dokonywać nawet z fotela samochodu.

Gdy późną jesienią jedne ptaki odlatują, zimą przylatują inne. Sylwestra obchodzą tu arktyczne gęsi i łabędzie krzykliwe, a od kilkunastu lat na rozlewiskach zimują też żurawie. Przed wyjazdem w to miejsce muszę wypożyczyć teleobiektyw. Daleko mi do ornitologa, ale obserwowanie i fotografowanie ptaków naprawdę mnie fascynuje. Moja przygoda z podglądaniem ptactwa zaczęła się w Australii. Australijska ciocia Janina powiedziała mi wtedy, że każda fascynatka ptaków ma w sobie coś z wariatki… ;). Nic dziwnego, skoro często zrywałam się tuż po wschodzie słońca i jak poparzona wybiegałam do ogrodu, by sfotografować kolorowe papugi.

Największym atutem Parku Narodowego „Ujście Warty” (poza możliwością spędzenia czasu w towarzystwie kilkudziesięciu tysięcy latających przyjaciół) jest absolutna cisza i garstka turystów. W okresie zimowym można ich policzyć na palcach jednej ręki… :).

bory-tucholskie

fot. Wojciech Zdunek, udostępniono dzięki uprzejmości Powiatu Tucholskiego

bory-tucholskie-przetwory

Leśne schadzki

Piękna i sroga zima w Borach Tucholskich, czyli największym polskim kompleksie leśnym? Tysiące sosen oprószonych białym puchem wygląda zjawiskowo (wiem, bo sprawdziłam w googlach ;). Gęsty las przecinają majestatyczne rzeki i jeziora, które malują pejzaż jak z Narni.

Sarny i jelenie wpatrują się w piechurów mądrymi, brązowymi oczami, stoją śmiesznie w bezruchu, cierpliwie pozując do zdjęć. Śnieg skrzypi pod butami, a świat skrzy się od mrozu. Wokół pustka. Ciekawe jak to jest wrócić do betonowego miasta po takim wypoczynku?

Za tym wszystkim stoi… Eden Polska

Kilka dni temu zapytałam was na Facebooku, jakie miejsca polecacie na zimowe wycieczki. Sugerowaliście konkretne szlaki górskie, bo właśnie o nie pytałam. Po publikacji postu odezwali się do mnie ludzie z Eden Polska, którzy na swoim facebookowym profilu promują także mniej popularne lecz wyjątkowe kierunki w Polsce. To oni są źródłem tych zimowych, podróżniczych inspiracji :).

Pora wstać sprzed komputera, wyrwać się z miasta i spędzić czas blisko natury. Jak się okazuje, zima to nie tylko narty, snowboard i grzaniec w schronisku :).

2

 likes / 15 Comments
Poleć ten post:
Jeśli chcecie być na bieżąco z moim blogiem zapiszcie się do newslettera. Raz w miesiącu napiszę do was list.

Oh no...This form doesn't exist. Head back to the manage forms page and select a different form.

Archiwum

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec